Dying Light to gra action survival, w której wydarzenia ukazane są z perspektywy pierwszej osoby. Akcja osadzona została w rozległym, niebezpiecznym otwartym świecie. Za dnia gracze przemierzają miejskie obszary spustoszone przez straszliwą epidemię, poszukując zapasów i tworząc broń, która pozwala im odeprzeć ataki zainfekowanych...
Recenzje użytkowników: Bardzo pozytywne (9,715)
Data wydania: 27 Sty, 2015

Zaloguj się, aby dodać tę grę do listy życzeń lub oznaczyć ją jako ignorowaną

Kup Dying Light

Kup Dying Light 4-Pack

Includes four copies of Dying Light- Send the extra copies to your friends!

Pakiety zawierające tę grę

Kup Dying Light Ultimate Edition

Zestaw 2 produktów: Dying Light, Dying Light Season Pass

Zawartość do pobrania dla tej gry

 

Rekomendowane przez kuratorów

"I was almost ten hours into Dying Light before I got my hands on a gun. It was an assault rifle, and I had to kill a man for it. Doing so wasn't pretty."
Zobacz pełną recenzję tutaj.

Najnowsze aktualizacje Wyświetl wszystkie (5)

14 lutego

1.4.0 Patch Notes

List of fixes in version 1.4.0:

Hardware, performance & stability issues
• Resolved various stability issues
• Numerous general performance optimizations
• Significantly reduced RAM memory usage

Gameplay issues
• Added option to disable film grain video effect.
• Fixed the issue with reaching Survivor Rank 25
• Optimized video memory management to eliminate “ResizeBuffers failed 0x887a0005” error message
• Fixed extremely long load times that some users were experiencing
• Resolved issues with unlocking certain achievements
• Fixed the issue with ammo disappearing from player’s inventory when attempting shooting challenges
• Resolved issues with Personal Statistics menu
• Fixed problems with using keys assigned to gameplay features during chat
• Fixed duplicating weapons exploit

Be-the-Zombie mode
• Fixed the ‘infinite spit’ exploit in Be-the-Zombie mode
• Fixed several issues with connecting to games when playing as the zombie
• Added additional tools for tracking network issues

Game data integrity (modding)
• Games can be modded
• Modded games will not work online with original unchanged versions
• Modded games will work with other identically modded games

Graphical Bugs
• Resolved extremely low resolution textures on certain objects regardless of texture quality settings

Linux specific improvements:
• Fixed motion blur switching via main menu
• Fixed messaging when playing cross-platform session

Known issues we are still working on:
• Screen flickering when using dual-GPU setups
• Radeon support on Linux platforms

Komentarzy: 379 Więcej

3 lutego

Multiplayer stability update - 1.3.0 patch notes



[Windows/Linux]

Fixed various co-op crash issues
Fixed various Be The Zombie crash issues
Hunter invasion during a GRE transmission sequence no longer possible
Fixed cut-scenes crash issue for Nvidia effects users
Minor performance tweaks for GTX970 users

KNOWN ISSUES WE ARE WORKING ON:

Performance issues of systems based on the AMD processor
Freezes when using Nvidia DoF
Unsatisfactory performance on multi-GPU systems
Limited ability to modify game files - future patch will allow modifications to game files, but will not allow users with modded game files to join/host public games (they will still be able to play with friends via invites)


[Linux]

Fixed a block with optional safe zones
Fixed a bug with spawning enemies
Fixed game process priority
Fixed mouse wheel sensitivity in map menu
Fixed too intense blur effect

KNOWN LINUX ISSUES WE ARE WORKING ON:

Game does not launch on some systems (i.e. Linux Mint)
Game does not work with Radeon cards
Some rendering/OpenGL performance issues

Komentarzy: 247 Więcej

Właśnie zaktualizowano



Graj jako Night Hunter i zapoluj na mieszkańców Kwarantanny. Jako groźny zombie-drapieżca możesz dokonywać inwazji na innych graczy i uczynić ich rozgrywkę jeszcze bardziej przerażającą. Poluj, zabijaj i rozwijaj swe nadludzkie umiejętności, aby stać się najczarniejszym koszmarem Harran. Sprawdź się w emocjonującym, asymetrycznym trybie multiplayer i wciel się w rolę żądnego krwi najeźdźcy.

O tej grze

Dying Light to gra action survival, w której wydarzenia ukazane są z perspektywy pierwszej osoby. Akcja osadzona została w rozległym, niebezpiecznym otwartym świecie. Za dnia gracze przemierzają miejskie obszary spustoszone przez straszliwą epidemię, poszukując zapasów i tworząc broń, która pozwala im odeprzeć ataki zainfekowanych mieszkańców. Nocą łowca okazuje się zwierzyną, gdy wrogowie stają się o wiele bardziej agresywni i niebezpieczni. Największym zagrożeniem są jednak nocni drapieżcy, którzy dopiero po zmierzchu opuszczają swe gniazda i ruszają na łowy. Gracze muszą wykorzystać wszystkie środki i umiejętności, by przetrwać do świtu.

Good Night. Good Luck.

  • Witamy w Kwarantannie – Poznaj oryginalną historię, osadzoną w przejmującym świecie zarażonego miasta, odgrodzonego od świata murem. Szanse na przetrwanie mają tu tylko najsilniejsi!

  • Rozległy, otwarty świat – Gracz swobodnie przemierza ogromny obszar pogrążony w chaosie i zniszczeniu. W tym zróżnicowanym świecie prowadzi on desperacką walkę o przetrwanie z wieloma rodzajami przeciwników, gdyż zainfekowani nie są tu jedynym zagrożeniem. Często trzeba zabijać, aby zdobyć stale kurczące się zasoby.

  • Noc zmienia reguły gry – Za dnia gracz eksploruje świat w poszukiwaniu zapasów i broni. Po zmierzchu zainfekowane miasto przechodzi dramatyczną transformację, a rozgrywka nabiera zupełnie nowego wymiaru. Gracz z łowcy staje się zwierzyną, szeregi zarażonych przybierają na sile, a z mroku wyłania się w poszukiwanie swojej ofiary coś jeszcze bardziej niebezpiecznego.

  • Poruszanie się w stylu parkour – Obojętnie czy polujesz na swoją zdobycz czy uciekasz przed drapieżcami, Dying Light pozwala na intuicyjne i łatwe poruszanie się po całym obszarze miasta. Skacz pomiędzy budynkami, wspinaj się po ścianach i atakuj wrogów z powietrza. Nie widziałeś jeszcze tak pełnej swobody ruchu w otwartym świecie.

  • Brutalna, soczysta walka wręcz – Stań oko w oko z wrogami i walcz używając różnorodnego uzbrojenia do brutalnych starć w zwarciu. W ruch idą noże, kije, siekiery i inne, jeszcze bardziej niezwykłe narzędzia zniszczenia. Powalaj przeciwników, odcinaj im kończyny, walcz o swoje życie!

  • Broń palna – Potężna, ale głośna. Korzystaj z pistoletów, strzelb i karabinów, aby zyskać przewagę nad przeciwnikami. Pamiętaj jednak, że robią one hałas, który może przyciągnąć wrogów.

  • Stwórz własną broń – Po co używać zwykłego tasaka, skoro można połączyć go z zapalniczką i zadawać większe obrażenia? Albo owinąć młot drutem kolczastym pod napięciem? W Dying Light gracze tworzą własne wersje uzbrojenia i budują coraz bardziej śmiercionośne narzędzia walki.

  • Zostań bohaterem Kwarantanny – W Dying Light gracz wciela się w postać, którą może rozwijać dzięki elementom RPG tak, aby dopasować ją do wybranego stylu gry. Czeka na nią trudna droga od zera do bohatera.

  • Graj według własnych zasad – Korzystaj z broni, elementów otoczenia i pułapek zastawionych przez innych ocalałych. Prowokuj przeciwników i napuszczaj ich na siebie. Wykonuj zadania za dnia i w nocy, wykorzystaj mrok, mgłę czy burzę by pozostać niezauważanym. Zapewnij sobie przewagę dzięki ofensywnym i defensywnym gadżetom. Ty decydujesz!

  • Wiele godzin gry – Poznaj porywającą historię, weź udział w ponad setce zadań pobocznych i sprawdź swoje umiejętności w wyzwaniach specjalnych.

  • Czteroosobowy tryb kooperacji – Współpracuj z innymi graczami w ekstremalnych warunkach apokalipsy zombie. Wyraź swoją osobowość, personalizując wygląd bohatera.

  • Stań się zombie – Unikatowy tryb sieciowy, w którym możesz stać się zombie. Jeśli zawsze chciałeś zapolować na innego gracza walczącego o przetrwanie, to teraz masz ku temu okazję. Niech rozpoczną się łowy!

  • Oszałamiająca grafika i realizm – Dying Light jest pierwszą grą stworzoną na silniku Chrome Engine 6, najnowszym, przełomowym wcieleniu autorskiej technologii firmy Techland. Zbudowany od podstaw z myślą o nowej generacji konsol i zaawansowanej grafice DirectX 11 na PC, zapewnia nową jakość oprawy, efektów specjalnych i dynamicznej pogody. Technologia ta jest przy tym niezwykle wydajna.

Wymagania systemowe

Windows
SteamOS + Linux
    MINIMUM:
    • OS: Windows® 7 64-bit / Windows® 8 64-bit / Windows® 8.1 64-bit
    • Processor: Intel® Core™ i5-2500 @3.3 GHz / AMD FX-8320 @3.5 GHz
    • Memory: 4 GB RAM DDR3
    • Hard Drive: 40 GB free space
    • Graphics: NVIDIA® GeForce® GTX 560 / AMD Radeon™ HD 6870 (1GB VRAM)
    • DirectX®: Version 11
    • Sound: DirectX® compatible
    • Additional Notes: Laptop versions of graphics cards may work but are NOT officially supported.

      Windows-compatible keyboard, mouse, optional controller (Xbox 360 Controller for Windows recommended)
    RECOMMENDED:
    • OS: Windows® 7 64-bit / Windows® 8 64-bit / Windows® 8.1 64-bit
    • Processor: Intel® Core™ i5-4670K @3.4 GHz / AMD FX-8350 @4.0 GHz
    • Memory: 8 GB RAM DDR3
    • Hard Drive: 40 GB free space
    • Graphics: NVIDIA® GeForce® GTX 780 / AMD Radeon™ R9 290 (2GB VRAM)
    • DirectX®: Version 11
    • Sound: DirectX® compatible
    • Additional Notes: Laptop versions of graphics cards may work but are NOT officially supported.

      Windows-compatible keyboard, mouse, optional controller (Xbox 360 Controller for Windows recommended)
    MINIMUM:
    • OS: Ubuntu 14.04 and newer recommended
    • Processor: Intel® Core™ i5-2500 @3.3 GHz / AMD FX-8320 @3.5 GHz
    • Memory: 4 GB RAM DDR3
    • Hard Drive: 40 GB free space
    • Graphics: NVIDIA® GeForce® GTX 560 / AMD Radeon™ HD 6870 (1GB VRAM)
    • Additional Notes: Laptop versions of graphics cards may work but are NOT officially supported.
    RECOMMENDED:
    • OS: Ubuntu 14.04 and newer recommended
    • Processor: Intel® Core™ i5-4670K @3.4 GHz / AMD FX-8350 @4.0 GHz
    • Memory: 8 GB RAM DDR3
    • Hard Drive: 40 GB free space
    • Graphics: NVIDIA® GeForce® GTX 780 / AMD Radeon™ R9 290 (2GB VRAM)
    • Additional Notes: Laptop versions of graphics cards may work but are NOT officially supported.
Pomocne recenzje klientów
79 z 83 osób (95%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
4 people found this review funny
103.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 30 stycznia
Jak wszystkim wiadomo, Techland sprzedał prawa do kontynuacji Dead Island, a sam zajął się następną grą o hordach zombie, rzeczonym Dying Light. Gra w większości bazuje na rozwiązaniach swojej prekursorki. Czy jest lepsza? Nie, nie jest lepsza. Jest po prostu inna. Trudniejsza i bardziej nastawiona na przeżycie, niż masakrowanie stada nieumarłych. To jest właśnie głównym założeniem gry. Bo o ile zombiaki można zabijać i często trzeba to robić, takie rozwiązanie nie jest tutaj najbardziej istotne. Tutaj trzeba na wszelkie sposoby przeżyć, broni jest mało, jest droga, szybko się zużywa a naprawić można tylko kilka razy. Takie założenie wymusza na graczu bieganie po dachach i niedostępnych miejscach i zabawianiem się z wrogiem w chowanego. Bądźmy szczerzy, gdyby naprawdę spotkała nas apokalipsa zombich, to wolelibyśmy schodzić im z drogi niż iść na nich z kawałkiem dechy czy innego łomu ryzykując, że nas ugryzie.

Gra jest bardzo, ale to naprawdę bardzo nastawiona na grę przez dorosłego gracza. Jest bardzo wulgarna, łacina tu lata bardzo nisko i często. Pokazane jest, jak taka sytuacja potrafi u ludzi wywrzeć najniższe instynkty. Ocaleli podzieleni na gangi, walczą nie tylko z wrogiem, ale także ze sobą zębami niemal wydzierając sobie ocalałe dobra, w tym zapasy ze zrzutów, jakie zsyła nam co jakiś czas organizacja GRE. Nawet gracz jest już zarażony, ponadto gra na dwa fronty, a nawet współpracuje z degeneratami. Jak zobaczyłem na przerywniku, kiedy szef najgorszego gangu odcina komuś dłoń, tylko dlatego, że tamten coś mu zakosił, wiedziałem od razu. Ta gra nie jest nawet od 16 lat. To jest gra dla dorosłego i odpornego na przemoc gracza.

Jak już wspomniałem, w grze jest zastosowany o wiele większy realizm niż w serii Dead Island. Mamy nawet podział na dni i nocy, kiedy to ze swoich nor wychodzą najgorsze maszkarony, a gra robi się dwa razy trudniejsza. Nic nie widać, trzeba użyć latarki? Nic bardziej błędnego, światło tylko przyciąga najgorsze typy. A zombich mamy tutaj całe multum rodzajów. Oprócz takich hordowych zwyklasów, mamy napakowanego gościa z kawałem betonu na zbrojeniu, szybkich ścigaczy, niezwykle zażartych przemieńców itd. Nie zabraknie nawet odpowiednika Boomera czy Spitera z Left 4 Dead 2. Zresztą jestem dopiero w pierwszej lokacji - Slamsach. Jeszcze nie wiem co mnie czeka dalej.

Podobnie jak w Dead Island mamy tutaj menu gracza, podzielone na zadania, mapkę, ekwipunek, plany wytworzenia i drzewko osiągnięć. Przedmioty wytwarzamy w podobny sposób, chociaż nie sposób nie zauważyć, że klamotów zbiera się mniej, jest ich mniejszy asortyment, tak że koniec z podnoszeniem na wyścigi rzeczy, które do końca nie wiadomo do czego służą. No, ale za to system przydzielania, zbierania itd jest bardziej rozbudowany, nie sposób wszystkiego wymienić. Drzewko osiągnięć standardowo mamy podzielone na trzy części. Tyle, że tutaj osobno dostajemy punkty za zaradność, za umiejętność biegania i walki. No i wieeelki plus - zrezygnowano z idiotycznej karuzeli przedmiotów znanych z DI, a i podnoszone patyki nie mają tendencji do wskakiwania w miejsce aktualnie trzymanej broni.

Jak już jesteśmy przy przedmiotach, taka mała porada. Jeśli dla kogoś ta cała otoczka parkouru jest zbyt bardzo zręcznościowa i nużą go misje, gdzie trzeba gdzieś tam się wspinać, niech zaopatrzy się w umiejętność machania kotwiczką. Ostrzegam jednak, że gra straci wtedy dużo swojej grywalności. No i pamiętajmy, że pewne fragmenty gry uniemożliwiają użycie kotwiczki. Zwolennikom ostrej jazdy jednak szczerze ową kotwiczkę odradzam.

Kończę już, chociaż mógłbym pisać i pisać w nieskończoność. Dodam tylko, że w grze jest naturalnie tryb wspólnego grania ze znajomymi w trybie kooperacji. Został jednak chyba dodany na siłę w ostatniej fazie tworzenia gry, bo mimo iż gra nas czwórka, na filmikach przerywnikowych nadal jesteśmy jednym zawodnikiem. Nie ma w menu gracza nic o współzawodnikach, jak to było w Dead Island, nie można razem handlować, chyba że upuszczając komuś przedmiot. Nie ma nawet wyboru klasy zawodnika (znowu nieśmiertelne Dead Island), gdzie mogliśmy wybierać między biegłym w nożach Loganem, obuchowym Samem B, maczetową Xian, czy w końcu Purną, mistrzynią w broni palnej. Każdy miał swoje drzewko umiejętności, tutaj jest jeden Crane i basta. Co gorsza, jak gramy we czterech, nie zwiększa się wcale poziom trudności, tak jak w Bordelands. Wrogów mamy tyle samo i zadajemy identyczne obrażenia. To jest chyba największy dla mnie minus gry. Drugim jest potrzeba naprawdę dużej samodyscypliny grając w cztery osoby. Co chwilę gdzieś tam musimy podchodzić całą bandą, bo przecież jedna osoba nie otworzy drzwi czy nie pogada z kimś - potrzebna jest cała ekipa.

Niestety po zakończeniu gry, możemy teren eksplorować dalej, ale drugi raz jej nie zaliczymy. Chcesz grać dalej? Zaczynaj od nowa. Zresztą rozdział punktów doświadczenia starcza raczej na jedno przejście gry. Dalej nie byłoby nawet motywacji aby grę przechodzić ponownie. A szkoda, bo z Dying Light dałoby się wycisnąć dużo więcej. Szczególnie, że gra kończy się sugerując, iż będzie dalsza fabuła. Powstał nawet już Season Pass, chociaż jego aktualna zawartość raczej dupska nam nie urywa. No, ale poczekajmy. Skoro Dead Island doczekał się kontynuacji, tutaj także można liczyć na ciąg dalszy.

Tak czy siak, gra na razie mnie nie zawiodła. Może poza nieco wygórowanymi wymaganiami sprzętowymi, ale nawet na moim kilkuletnim dziadku da się znośnie grać. Misje są ciekawe i sensowne i rozbudowane, koniec w bieganiu za misiami czy naszyjnikami zblazowanych panienek z Banoi. Koniec z szukaniem szampana dla pijaczki. Tu się liczy twarda walka o przeżycie. Oczywiście zdarza się, że komuś tam zachce się kawusi, czy jakiemuś dziecku trzeba poszukać klocków lub innych kredek. Ale pomijając to, sens zadań jest raczej pozytywny, a i często wesoły. Polecam bardzo, kto grał w Dead Island szybko się w tej grze odnajdzie.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
38 z 44 osób (86%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
52.9 godz. łącznie
Zamieszczono: 2 lutego
Ta gra jest... cudowna. Piękna rzeź. Brak mi słów do opisania tego, jak bardzo ta gra jest super. Takich słów nie ma. Oglądając napisy końcowe wypada się wyprostować i oddać pokłon naszym rodakom z Techlandu. Gra cudo. Proces tworzenia gry komputerowej to mega skomplikowana czynność, ale widać, że magicy z Tech'u mają to wszystko w jednym paluszku. Żałuję, że gra zajmuje tylko 14 h na ukończenie głównego wątku fabularnego. Wydaje mi się mało, chociaż poprzednie dokonanie studia, Dead Island, kończyłem w ciągu 11 i gra ciągnęła mi się strasznie. Chrome Engine 6 to po prostu narzędzie Boga. Dziesiątki, a nawet setki zombiaków w jednym miejscu. Tak, każdego z nich, każdego z osobna można zatłuc. Zasiec. Zabutować. Zastrzelić. Rozczłonkować. I wszystko inne, co sobie pomyślicie, mali sadyści. SILNIK FIZYCZNY. Nie czujesz, że to gra. Każdy członek ludzkiego ciała zachowuje się realistycznie. Każde kopnięcie czy machnięcie maczetą ma swoje odwzorowanie na ciężkich ciałach zombiaków. Ogląda się to wszystko z pianą na ustach, żądając więcej. Ale Dying Light to nie tylko walka. PARKOUR. I to najlepszy, z jakim mieliśmy do tej pory do czynienia wirtualnie. Wkraczając na Stare Miasto po raz pierwszy, nie wierzysz i zadajesz sobie pytanie : "Naprawdę tu mogę wszędzie biegać? Wszędzie się wespnę?" Odpowiedź zaraz sobie sam dajesz. TAK, TAK I JESZCZE RAZ TAK. Jaraliśmy się wspinaczką Ezio i Arno z serii o zabójcach w kapturach, ale to nic w porównaniu do naszego polskiego dzieła. Wszystkie wspinaczki i akrobacje wykonujemy w perspektywie 1-osoby. Nie muszę mówić, że wygląda to niesamowicie? Grafika. Co tu mówić, każdy grę widział choćby na screenach. One są prawdziwe, gra tak naprawdę wygląda. Next-gen pełną parą, co niesie ze sobą wysokie wymagania sprzętowe, ale takie są koszty PRAWDZIWYCH gier. Chcemy tego więcej, chociaż nie wyobrażam sobie kolejnej części tej gry. Dlaczego? NIE DA SIĘ TU NIC ZMIENIĆ, ANI ULEPSZYĆ, WSZYSTKO JEST DOPIĘTE NA OSTATNI GUZIK. Składam pokłon magikom z Techlandu. Skala ocen nie obsługuje takich przypadków jak ten. 10/10 to za mało, 18/10, tak żeby się zgadzało z PEGI. Nie muszę mówić, że gra nie dla wegetarian i maluchów? Zombie, zombie, zombie i jeszcze raz parkour. Geniusz.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
46 z 58 osób (79%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
2 people found this review funny
61.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 31 stycznia
https://www.youtube.com/watch?v=QVJTNOLOKkc

Kliknij "Więcej" i rozwiń całą recenzję, by poznać wszystkie zalety i wady

Po pierwsze. Jest to produkcja polska - naszego studia Techland - to już dostateczny powód, by tej grze przyjrzeć się bliżej. Czy słusznie Steam przez wiele dni promował Dying Light w promocjach, w zapowiedziach najciekawszych pozycji, a nawet w formie tła sklepu? Powiedzmy tak - jest to tytuł stworzony z rozmachem, oprawa graficzna w mojej ocenie stoi nawet wyżej niż oprawa Far Cry 4, a wymagania Dying Light są stosunkowo niższe. Jedynym problemem graficznym jest brak destrukcji otoczenia i mniej dynamiczna akcja niż w FC4.

Dying Light oferuje ma w sumie trzy tryby - kampanię, współpracę z innymi graczami oraz możliwość wcielenia się w zombie. Ogólnie rzecz biorąc jeżeli chodzi o zalety Dying Light - duży, otwarty, różnorodny świat pełen zombie, pełna swoboda, "parkour"owe bieganie po budynkach, bronie niszczące się permanentnie. Wady Dying Light? Przede wszystkim paskudny dubbing, w którym słowa nie są zgodne z ruchem ust oraz do dubbingu w Dying Light wybrano ludzi o "nastoletnim" głosie.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
44 z 55 osób (80%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
22.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 29 stycznia
Arcydzieło, gra jest perfekcyjną grą. 10/10
Techland to mistrzowie optymalizacji, wystarczy zmodyfikować config (video.src) i działa pięknie przy 30 fps (z delikatnymi spadkami do 25) na takiej "maszynie"
- CPU: Intel Pentium G2030 @ 3.0GHz
- RAM: 2x4GB Kingston HyperX Black DDR3
- GPU: Gainward Nvidia GT 630 1GB
- MODBO: Gigabyte GA-H61M-S1
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
29 z 31 osób (94%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
97.2 godz. łącznie
Zamieszczono: 21 lutego
Wonderful game. Excellent graphics, and good optimization. Gameplay better than Dead Island and Left for Dead 2. Sensational co-op mode.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
24 z 29 osób (83%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
18.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 30 stycznia
Gra się wyśmienicie :) Najlepsza gra o zombie z jaką miałem styczność. Barkowało mi takiej produkcji o tej tematyce, w której będziemy mogli nie tylko walczyć jak i również używać parkoura do poruszania się. Wielki props dla twórców :)
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
21 z 24 osób (88%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
39.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 1 lutego
Gra jest naprawde bardzo dobra graficznie jak i również w rozgrywce spodziewałem sie po tej grze czegos w stylu Dead Island ale ta gra to cos innego .

Plusy tej gry to (+)
+Dobra grafika
+Dobra mechanika walki
+Fajna spójna fabuła
+Duża mapa naszej zabawy gdzie mozemy biegac gdzie chcemy
+Wiele gatunków zombie
+Nocą to ty jesteś zwierzyną

Minusy (-)
- Mało Fps na Radeon
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
21 z 24 osób (88%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
2 people found this review funny
17.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 8 lutego
W swoim stylu bezkonkurencyjna pod każdym względem. Wspaniały otwarty świat, bardzo dobra optymalizacja, masa zadań, crafowania, lootowania. Jest klimat survivalu. System walki bardzo dobry - jest trudno cały czas, a rozwój postaci mocno rozbudowany. Do tego mnóstwo easter eggów. Gra ma wszystko co powinna mieć. Plus wspaniała, klimatyczna grafika i muzyka. 10/10
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
18 z 20 osób (90%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
23.2 godz. łącznie
Zamieszczono: 3 lutego
Włączyłem grę kolo 22 żeby zrobić na szybko jedno, może dwa zadania. Właśnie zdałem sobie sprawę, że już 4 nad ranem, a za 2 godziny wybieram się do roboty..

Cóż, gra jest po prostu niesamowita.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
19 z 23 osób (83%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
4 people found this review funny
27.9 godz. łącznie
Zamieszczono: 1 lutego
........................,,-~*~,,
......................./:.:.:.:.:.|
......................|;.;.;.;.;./
......................|.;.;.;.;.|
............._,,,,,_.).;.;.;.;.|
.........,,-":.:.:.:."~-,;.;.;.|
........(_,,,,---,,_:.:.);.;.;..",,
......,-":.:.:.:.:.""-,,/;.;.;.;.;.",
.....(:.__,,,,,,,,,___);.;.;.;.;.;|
...../"":.:.:.:.:.:.:¯""\;.;.;.;.;.,"
....\",__,,,,,,,,,,,__/;;;;;;;;;/\
.....\.::.:.:.:.:.:.:.;.);;;;;;;;;/:\
.......\,,,,,---~~~~;;;;;;;;,"::::\
.........."""~~--,,,,,,,,,,-"::::::::::\
░░░░░░░░░░░░░░░░░
░█▀▀ ░█▀█ ░█ ░█▀▀ ░░
░█▀▀ ░█▀▀ ░█ ░█ ░░░░
░▀▀▀ ░▀ ░░░▀ ░▀▀▀ ░░
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
15 z 17 osób (88%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
34.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 5 lutego
Niby gra o zombie... a daje tyle radochy! Spodziewałem się raczej takiej typowej gry z umarlakami: "jest wirus, szukasz lekarstwa..." bla bla. Albo, że się sieka zombiaków, ile się nasunie na celownik lub na ostrze topora, piły itp.
Fabuła zgadza się ze starym schematem, to prawda. ALE! reszta gry powala na kolana!

Fabuła
Tak jak mówiłem we wstępie: szuka się leku. A dokładnie gościa, posiadający brakujące ogniwo w odkryciu lekarstwa: plik. W tym celu zmierzamy do opanowanego przez epidemię, miasta Harran. My sami, kierujemy agentem organizacji GRE, która stoi za tworzeniem leku i wysyłaniu zrzutów dla pozostałcyh przy życiu ludzi.
Sam początek gry wita nas skokiem ze spadochronem, no i urodziwą cutscenką. W między czasie, dostajemy niezły łomot od ludzkich bandytów, zombie i poznajemy dziewczynę... tak, wątek romantyczny musi być wszędzie :P
Nie będę spoilerował fabuły. Powiem po prostu, że mimo iż gry o zombie są z reguły sztampowe, jeśli chodzi o fabułę, to ta produkcja... jest inna. Skupiłem na wątku głównym, a przez to pominąłem większość zadań pobocznych! Historia opowiedziana tutaj jest wręcz niesamowicie, a połączona z wyśmienitą rozgrywką, daje niezłego kopa. A skoro o rozgrywce mowa:

Rogrywka
Cóż, ta jest zrealizowana na swój sposób. Nie jest trudna, ale wymaga myślenia - nie karze za mikro błędy, ani też nie jest zbyt łatwa. Poziom trudności został rozsądnie wyważony.
Świat gry - otwarty, a jednak zdarzają się miejsca gdzie napotkamy zamknięte dzwi. Co do samego podróżowania: eksplorujemy miasto, skacząc po domach, wspinając się na dachy i na szczyty budynków... używając parkouru. Ten jest odłącznym czynnikiem Ginącego Światła, gdyż pozwala nam uniknąć też konfrontacji z niemiłymi zgniłkami. Nasza postać, w miarę rozwoju, będzie mogła się wślizgiwać we wrogów, kopać ich z wyskoku... ach, aż się miła patrzyło, jak wykopałem 2 zombiech z dachu w stylu "this is Sparta!".

Poza tym, mamy trzy drogi rozwoju:
1. Zwinność, pozwala nam szybsze wspinanie się, skakanie - ogólnie lepszy parkour :) Także możemy uzyskać dostęp do umiejętności, które mogą nam ocalić skórę, np. jeśli naciera na Ciebie zombie, możesz go potraktować rzutem judo, co spowoduje że się wyrąbie i można go później wykończyć.
2. Siła - nazwa mówi sama za siebie... SIŁA! Czyli walka i umiejętności z nią związane. Na tą drogę składa się: lepsze wykorzystywanie broni, jaki lepsza sama walka.
3. Przetrwanie, chyba dla mnie najważniejsza, nawet przed zwinnością, droga rozwoju. Możemy uzyskać dostęp do większej liczby miejsc w plecaku, do tworzenia licznejszych przedmiotów... jeżeli ktoś grał w grę o zombie, szybko zrozumie o co chodzi.

Ale nie na tym motyw przetrwania się kończy. Musimy też oczywiście szukać przedmiotów, z których możemy stworzyć takie rzeczy jak: koktajl mołotowa, petardy, apteczki itd. A na takie składniki do takich przedmiotów, natrafimy wszędzie - trzeba tylko szukać... nawet w śmietnikach. A sam crafting, jest uproszczony: mamy komponenty? To klikamy... tworzy się... Gotowe. Nie ma tym żadnej filozofii.
Prawdziwa gra się zaczyna, jeśli... nadejdzie noc. Nigdy się tak nie bałem biegać w tej grze, jak nocą. Wychodzi wtedy, nie dość że więcej zwykłych zombiech, to jeszcze bardzo szybkich, wkurzonych, żądnych krwi Przemieńców. Dla ludzi, co chcą hardkoru - gra o porze nocnej, zalecana.

Walka
A co jeśli dojdzie konfrontacji z niemile pachnącymi dżentelmenami? Hmmm? Na początku gry, do walki będzie nam służyć broń do walki wręcz, a wtedy podstawowe narzędzia domowe (noże ogrodnicze, klucze francuskie i inne), zamieniają się istotny element przetrwania. Oczywiście, będą też klasyczne kije basebollowe, pałki policyjne a nawet miecze.
Walka natomiast, została zrealizowana świetnie. Jak chcesz walczyć, musisz robić to z głową, inaczej łatwo o śmierć. Jeśli nie mamy problemów z ubiciem zombie, którego inteligencja jest równa IQ na poziomie banana, to mamy je z bandytami. Oni robią uniki, kopią nas po jajach, rzucają w nas w nożami... tu gratuluje Techlandowi, bo aż nie mogłem się nadziwić jakim cudem zabił mnie bandyta :(

Grafika, muzyka i Harran
I to, co zostawiłem na koniec: grafika. Jest fascynująca, obłędna, no i a jakże, mroczna. Przemieszczałem sie po mieście, czując onieśmielenie jak dopracowana pod tym kątem jest gra. Mimo iż grafika jest niezwykle wymagająca, to nie miałem dużych spadków klatek. Optymalizacja, na wysokim poziomie.
O ile ludzie byli, jak dla mnie, słabo wykonani bo nie dość, że mają ograniczoną mimikę to mieli podobne modele, to zgniłki zostały wykonane bardzo dobrze. W ich wypadku powtarzalność modeli, tak nie nie razi w oczy.

Harran, świetnie wykonane miasto podczas apokalipsy zombie, jest zrobione na wzór miast arabskich gdzie bida z nędzą, jest na porządku dziennym. A sam fakt istnienia epidemii, dostatecznie dobija i tak już kiepską sytuację metropolii. W samym mieście mieszkają jeszcze nie zarażeni ludzie, którzy bez medykamentu opóźniającego ich przemienienie w zombie (zwanym antyzyną), nie przeżyją dnia następnego.
Ekplorując świat gry, można też natrafić na samotnych ocalonych, co chcą się wyrzalić, powiedzieć ciekawostke, albo mówić: "jak to było zajebiście, przed wybuchem zarazy, bla bla bla."

Paweł Błaszczak, stanął na wysokości zadania i stworzył wyśmienity soundtrack do Dying Light. W jego utworach przeplata się muzyka elektroniczna z horrorowymi skrzypcami i pieśniami ludu arabskiego... chodzi o ich takie nawoływanie do modlitwy. Coś na ten kształt :)
Muzyka zna swoje zadanie: ma podnosić ciśnienie w momencie szalonego pościgu przez zombiech, uspokajając w momencie przebywania w bezpiecznej strefie, tworzyć tajemniczą atmosferę zwiedzając miasto i straszyć w momencie chodzenia nocą. Wszystko to muzyka, razem z grafiką i świetnie wykreowanym miastem, tworzą niezwykły element gry.

Ocena

Dying Light (tudzież Ginące Światło) jest moim zdaniem najlepszą grą, z pod sztandaru studia Techland, która doprowadziła mnie do długotrwałego grania w tą produkcję. Onieśmieliła mnie, wkurzyła mnie w wielu momentach, ale mimo to, spędziłem świetnie wolny czas, ogrywając tą produkcję.
Gorąco polecam!

OCENKA: [9/10]
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
844 z 898 osób (94%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
4 people found this review funny
44.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 28 stycznia
Glad to see the misinformed reviews have been thrown out of from the top page. For those who have said that Dying Light's day/night mechanic is not what they thought and that time doesn't actually change in the game clearly haven't played past the intro missions. The first two missions are obviously there to get you started, so they're not going to thrust a timed day/night cycle before you get the hang of the environment and the mechanics, and thus in the intro missions, time does not change if you don't progress the quest. Past those two missions, day/night becomes very real, and incredibly terrifying. /endRant


Gameplay:
I'm sure it's been said before, but this is what Dead Island should have been. Everything from the parkour to the combat just feels incredibly fluid. Running around is great fun, and jumping into abandoned houses and exploring/finding loot is constantly fun. And this is where I got caught in my first night phase. I was running towards my objective when "oh look another shelter, let me go secure it," then "oh look there's an air drop nearby, let me go grab it," then again another shelter nearby, on top of random houses and zombies (sorry, "biters") to loot, and before I knew it, I got my last radio call telling me I should get to a shelter quick (mind you, the Tower warns runners a few times before nightfall to get home, but I just have to keep scrounging for loot). I checked my map and realized I was pretty damn far from the closest shelter, so I just booked it. This is where freerunning gets exciting. With how seemless and smooth it is to run around/through buildings and across rooftops, the run to my shelter didn't feel annoying or like a chore, but more like a challenge to find the smoothest route (very similar to Mirror's Edge). Long story short, night fell, I ♥♥♥♥ my pants and crouched my way from rooftop to rooftop, listening to the horrifying screams of the nighttime biters as I eased my way into my little shelter. I've since tried to go out at night and see if I can tackle a nighttime bonus objective of a quest, and I can tell you, as of right now, I am definitely not prepared... but I'm damn excited to finally face the challenge.

+ Fluid, seemless parkour
+ Combat is fun
+ Enemy AI is surprisingly smart
+ Terrifying and exciting night cycle
+ Scavanging every nook and cranny for loot

Characters:
Some characters are well-performed while others just aren't. Gazi's performance, in my opinion, is laughably bad, but I began to think that it may have been intentional? And Rahim... he must have played a lot of Jak and Daxter back in the day, all he needs to do is dye his hair yellow. Brecken, Jade and Lena are among my favorite so far, with Lena reminding me a lot of Cassandra from DA:Inquisition with her hair and accent. Overall, characters are decent, and that's all that really needs to be said, so far at least.

+ Some interesting characters
- Some poor performances

Technical:
Graphics are gorgeous, and surprisingly undemanding even on my single GTX 970 with everything cranked to max and at 1920x1080. Though many report a huge framerate difference by changing the View Distance option, I can barely see much of a difference in-game with that option set to half or max. The only issue I've noticed is that very very rarely, when you're fighting biters with melee weapons, the game randomly hitches, then continues normally. It only happens in combat, but not often enough to be annoying and that might just be my system. Overall, everything looks great, and the graphics and effects are wonderful. For an ugly game, the visuals are surprisingly beautiful.

Sound:
Music is great, but my only comment is that the music that plays when you're outside has one part where a random singer begins to chant, and I swear it scares the crap out of me every time. Bashing biters with blunt weapons sounds very satisfying, and you can tell when you've hit the right spot, while hitting the chest is usually a muffled thump. I've yet to get a gun though (I've spent a lot of time just wandering around so I'm not too far into the campaign) so I can't comment on that. Also, make a little bit more noise and you'll hear bone-chilling screams in the distance of the more agile biters coming to get you. Very satisfying sound work overall.

Story:
I haven't gotten far into the story so I'll hold off until I've completed it to fill this section.

I basically wanted to come out and say how much I'm enjoying this game and to tell people to ignore the false statements about this game and give it a try. If you liked Dead Island, you'll like this game. If you hated Dead Island, you'll like this game. If you're a fan of first person, open-world games, then I'd bet you'll like this game.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
11 z 12 osób (92%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
37.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 2 lutego
Gra jest naprawde bardzo dobra graficznie jak i również w rozgrywce spodziewałem sie po tej grze czegos w stylu Dead Island... aleeee nieee to zupełnie inna bajka . Gra mega wciąga na długie godziny. Dawno nie posiedziałęm przy jednej gierce 4-6 godz jednym ciągiem. Tryb CO-OP Bardzo fajny - miło i przyjemnie się rozpierdziela głowy zombiaków z ekipa :)

Plusy tej gry to (+)
+Dobra grafika
+wszechobecne latające flaki i mózgi ahhh coś pięknego
+Dobra mechanika walki
+Fajna spójna fabuła
+Duża mapa naszej zabawy gdzie mozemy biegac gdzie chcemy
+Wiele gatunków zombie
+Nocą to ty jesteś zwierzyną


No i Polski akcent :
http://i.imgur.com/jaC4HTx.jpg

Minusy gry:

-Czasami potrafi nieźle zgrzytnąć na mocnym sprzęcie.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
12 z 14 osób (86%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
49.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 1 lutego
Gra wciąga na maksa! W końcu po Dead Island jak dla mnie nudnym,gra z zombiakami nastawiona na szybką akcje.W nocy przemienia się w istny horror w dzien spacerek i zwiedzanie pięknych lokacji.Polecam!
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
9 z 9 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
39.4 godz. łącznie
Zamieszczono: 24 lutego
[Jeśli ktoś nie lubi czytać to na dole jest rozpiska "+" i "-".]

"Dying Light" to kolejna gra osadzona w świecie opanowanym przez zombi. Ten fakt może odstraszyć wiele osób znużonych już tematem, ale już na poczatku uspokajam. Pomimo, że trzon rozgrywki jest bardzo podobny do innych tego typu gier(jak przykładowo poprzedniej produkcji Techlandu - "Dead Island") to pomysł wzbogacania jej o parkour zmienia ją zupełnie.

Po raz pierwszy w tego typu grze dostajemy pełną swowode poruszania się. Możemy przeskakiwać pomiędzy przeciwnikami, wspinać się po budynkach lub omijać przeszkody. Rozwiązanie to daje ogrom nowych mozliwości i twórcom udało się je wykorzystać. Pościgi nabierają dzięki niemu znacznie wiecej dynamiki, sekcje skradankowe stają się bardziej otwarte i nieliniowe, a wisienką na torcie jest genialny wręcz system zdobywania doświadczenia, któy nagradza nas za wykonywanie widowiskowych skoków i akrobacji.
Wiele osób uważa, że ten pomysł nie jest niczym nowym i był już użyty chociażby w Mirrors Edge. Jednak według mnie to jedna z największych bzdur jakie zostały powiedziane na temat "Dying Light". Mirrors Edge to nie sandbox, a motyw pełnego parkouru w tym rodzaju gier jest czymś zupełnie nowym.

Kolejnym elementem, który wyróżnia DL na tle konkurencji jest cykl dnia i nocy. Nie przypominam sobie, żeby jakikolwiek sandbox z żywymi trupami wykorzystywał wcześniej ten patent. Oczywiście element ten wydaje się pewnie mało istotny, jednak nic bardziej mylnego. Techland sprawił, że świat zupełnie się zmienia zaleznie od pory dnia. W dzień miasto jest pełne powolnych i słabych zombiaków, które bardzo łatwo zauważyć i wyeliminować lub ominąć. W nocy zaś na ulice wychodza o wiele potężniejsze i szybsze kreatury, które na początku gry potrafią powalić nas dwoma trafieniami Nie zapominajmy również o tym, że w nocy mało co widać.

Następną rzeczą, która zasługuje na uwagę jest projekt zadań. W "Dying Light" nie uświadczymy trywialnych i powtarzalnych misji typu "przynieś, zabij, pozamiataj i nie pytajj po co", zarówno zadania główne jak i poboczne mają otoczkę fabularną i najczęściej składają się z kilku etapów. Nie raz zaskoczyło mnie to jak rozwinął się wątek poboczny, który z początku wydawał się prosty i mało ciekawy. Po za tym często zadania uruchamiają się automatycznie gdy trafimy do jakiejś lokacji. Przykładowo jakiś cywil został zaatakowany przez zombie i możemy go ochronić i nastepnie gdzieś zaprowadzić.

Niestety produkcja wrocławskiego studia nie jest grą idealną. Najważniejszym jej problemem jest wyjątkowo słaby początek, który nie dość, że nie zachęca nas do dalszego grania to jeszcze potwornie źle kontrastuje z całością. Jednak jeżeli przetrwamy te nieciekawe pierwsze 2 godziny to czeka nas ponad 30 godzin rewelacyjnej zabawy.
Oprócz tego po za kilkoma bugami w sztucznej inteligencji i innymi drobnymi błędami nie doświadczyłem niczego rażącego.


W skrócie:

+ Innowacyjny gameplay dający masę frajdy i satysfakcji
+ Świetnie zaimplementowany cykl dnia i nocy
+ Fenomenalnie zaprojektowane zadania
+ Duży, rozbudowany i pełen życia(paradoksalnie) świat gry
+ Ogromna ilość broni, ulepszeń i innego sprzętu do znalezienia
+ Całkiem niezła fabuła
+ Ładna grafika i niezłe modele postaci(choć jest ich dość mało)


- Słabe wprowadzenie i ogólnie pierwsze 2 godziny gry
- Luki w sztucznej inteligencji przeciwników i npc
- Kilka pomniejszych błędów i niedoróbek


Według mnie "Dying Light" jest jedną z najlepszych gier o tematyce zombie i przy okazji najlepszą polską produkcją.

9/10
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
11 z 13 osób (85%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
34.4 godz. łącznie
Zamieszczono: 17 lutego
Niby kolejna gra o Zobiee....


Dying Light (DL) to kolejna gra osadzona w klimacie zombie. Byłam pewna że to kolejny odgrzewany kotlet. Jednak po mimo tego że wątek o ludziach zainfekowanych ,,tajemniczą,, chorobą jest już tak wykorzystany jak tania dziwka, DL nas nie zawiedzie.
W grze wcielamy się w agenta GRE (coś jak nasze NFZ) Kyle’a Crane’a. Musimy odzyskać jakiś tajny plik który został skradziony naszej organizacji. To na pozór łatwe zadanie zaprowadzi nas do Harranu, miasta w którym wybuchła epidemia. Po mimo mało oryginalnej fabuły DL jest niezwykłą grą.
Wielkim plusem gry jest Parkour. Tak w tej grze nasz bohater potrafi skakać z budynku na budynek. (trochę jak w Mirror’s Edge) Pozwala nam to na zwiedzenie każdego zakątku gry. Uważam że jest to świetne rozwiązanie.
Kolejną rzeczą która urzekła mnie w DL jest ,,cykl nocy i dnia,,. W dzień zombiaki nie stanowią większej przeszkody. Jednak po zachodzie Słońca budzą się ,,nocni łowcy,,. Są to bardzo silne zombiaki. Zapewne przestraszą niejednego gracza :). Za przeżycie całej nocy poza bezpieczną strefą dostaniemy różne ,,bonusy,,. W nocy możemy też podnieść sobie poziom, gdyż punkty zwinności i siły liczone są podwójnie.
W DL raczej rzadko spotkamy broń palną. Jest jej mało, a każdy huk wystrzału ściąga na nas wirali. W grze walczymy przede wszystkim bronią białą. W grze położony jest nacisk na rozbudowanie naszej broni. Tylko od nas zależy jaka broń będzie dla nas najlepsza. Uważam że jest to bardzo dobry zabieg, bo szczerze miałam już dość strzelania do zombiaków.

Ostatnim plusem gry jest fabuła. Na początku nie wciągnęła mnie zbytnio. Dopiero po którejś misji, poczułam ogromną chęć dowiedzenia się co będzie dalej. Zapadłam na syndrom ,,jeszcze jednej misji,,. W grze nie ma płaskich postaci. Każdy ma swój inwidualny charakter. Spotkamy tu pozytywne jak i negatywne postacie. Będziemy mieli okazje zwiedzać ogromną mape.

Gra ma też niestety parę małych minusów. Pierwszym minusem jest nie dopracowane ,,usta,,. W sensie gdy NPC z którym rozmawiamy coś mówi to usta mu się nie ruszają i odwrotnie. Jak dla mnie kolejnym minusem jest ciągłe psucie się broni. Po pewnym czasie jest to niezwykle męczące. Ostatnim minusem jest nieco przewidywalna fabuła. Pod nosem sobie myślę,, a teraz ten zginie,, po czym po paru chwilach naprawdę ginie.

Gra pomimo kilku minusów jest naprawdę dobra. Polecam ją bardzo serdecznie wszystkim.
9/10
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
11 z 14 osób (79%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
7.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 30 stycznia
Dla tych którzy zagrywali się w DI i DiR pozycja obowiązkowa. Rozbudowana fabuła, walki to nie proste machanie bronią. Trzeba planować, w koszach jest mało rzeczy. Po prostu gra wciąga i ma klimat. Pewnie będą patche ale osobiście polecam.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
1,092 z 1,192 osób (92%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
31 people found this review funny
23.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 31 stycznia
Imagine if Dead Island wasn't a wonky, glitch-filled mess. Imagine you could freerun, go anywhere, do anything, meet weird people, and occasionally judo throw a zombie off a roof. Imagine getting a running start and drop kicking a zombie so hard his body gets stuck in the geometry of the map. You don't have to imagine it, I've lived it. Follow me.

10/10
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
14 z 20 osób (70%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
1 person found this review funny
39.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 13 lutego
[...] Nie śmigałem zbytnio w asymetrycznym multi, gdzie możemy być zombi, atakować czterech graczy i bronić gniazd, czy graniu w co-opie, gdzie dostępne są oddzielne misje, ale można po całym Harran pobiegać wspólnie. Nie uważam tego za potrzebne, bo chociaż to nie rewolucja a synteza znanych nam patentów ze wspominanych gier i jeszcze paru, tak w połączeniu dają miksturę ogłuszenia, która działa mocno, także po napisach końcowych, a ja po kilku dodatkowych godzinach, siedzę jak zombie przed biblioteczką steamową, mimowolnie wklikując się w Dying Light po jeszcze trochę.

Jestem zombie, a Dying Light jest wyborne. Teraz muszę się uczyć w grać te inne, okrojone z mobilności FPSy na nowo.

http://www.gikz.pl/artykuly/recenzje/dying-light-polskie-trupy-powstaja-trzy-razy-recenzja/
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny
11 z 15 osób (73%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
2 people found this review funny
60.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 19 lutego
Plus:


+ fabuła krótka ale konkretna

+ niesamowita grywalność

+ klimatyczne lokacje

+ rozwój postaci podzielony na trzy odrębne drzewka : Przetrwanie, Zwinność i Siła. W porównaniu do DI każda z tych umiejętności jest jednopoziomowa ale ma realne przełożenie na na naszą grę, nie są to typowe zapychacze które nic nie wnoszą do gry. Jedynym misusem tego jest to iż dość szybko zdobywamy doświadczenie i przy odrobinie wysiłku pod koniec gry nasza postać jest maksymalnie rozwinięta.

+ miasto Harran sprawia wrażenie otwartej struktury, w rzeczywistości mamy do dyspozycji dwie większe lokacje: Slumsy i Stare Miasto, oba o dość sporym rozmiarze. Większą część budynków możemy dowolnie eksplorować czy to wchodząc frontowymi drzwiami czy przez otwarte okna, tarasy. W całej grze jest sporo ukrytych znajdziek, porozrzucanych skrzyń z ciekawym łupem. Także osoby lubiące eksplorować będą miały co robić pod warunkiem że wyposażą się w odpowiednią ilość wytrychów do otwierania zamków.

+ parkour czyli to co co w dużej mierze odróżna DL od DI. Wreszcie nasz bohater może się do woli wspinać, skakać, pokonywać różne przeszkody bez większego problemu. Jest to ściśle połączone z drzewkiem umiejętności: Zwinność, którego rozwijanie zwiększa naszą wydajność, szybkość, sprawniejsze pokonywanie przeszkód i nie tylko.

+ zombiaki, te przeszły niesamowitą zmianę od czasu DI, są bardziej "inteligentniejsze", potrafią się wspinać, błyskawicznie reagować na naszą obecność i jest ich o wiele w ięcej. Po ulicach przemierzają całe hordy i nie są one już takie łatwe do pokonania w początkowej fazie gry, dlatego lepiej unikać wtedy bezpośredniego starcia z nimi. Niektóre są wyczulone nawet na wszelkiego rodzaju wybuchy i zjawiają się błyskawicznie w naszej zasięgu. Dodatkowo uległa zmianie reakcja zombiaków na nasze uderzenia, w zależności w którą część ciała uderzymy i czym uderzymy otrzymamy odmienną reakcję. Przez całą grę spotkamy zobmi na różnym etapie zarażenia wirusem, począwszy od tych znajdujących się we wczesnym stadium zarażenia gdzie pojedyncze osobniki nie stanowią większego zagrożenia jak: wirale, zbóje gryzonie, gazownicy po tych stanowiących już spore zagronienie : mutanty, ropuchy, purchawy, sprinterzy, wyjce ( dwaj ostatni to dość specyficzni przeciwnicy bo sami stanowią dla nas praktycznie zerowe zagrożenie ale ich pomocnicy już stanowią zagrożenie) i skończywszy na tych najbardziej niebezpiecznych jak: przemieńce i nocni łowcy.

+ noc, czyli coś czym gra zaciekawiła graczy od pierwszych zapowiedzi. W odróżnieniu od DI gdzie podróżowaliśmy tylko za dnia, tutaj mamy tryb dnia i nocy. O ile w dzień jest spokojnie tak w nocy budzą się najgorze koszmary wśród nich nocni łowcy i gra nabiera zupełnie innego wymiaru. Ci specyficzni przeciwnicy są ostatnią fazą zarażenia wirusem i tym samym są najniebezpieczniejszymi przeciwnikami w grze, czyhających na najmniejszy błąd z naszej strony. Walka z nimi w początkowej fazie gry nie ma najmniejszego sensu bo kończy się naszym zgonem, jedyne co nam pozostaje gdy nas zauważą to ucieczka i odstraszanie ich dostępnym wyposażeniem w postaci flar, lampy UV, petard.

+ crafting, to w gruncie rzeczy to samo z czym mieliśmy do czynienia przy DI dodatkowo usprawniony o kilka ciekawych rzeczy. Dalej żeby wyworzyć broń potrzebujemy schematu, podstawowego narzędzia które chcemy zmodyfikować oraz sporo pośrednich przedmiotów. Po wytworzeniu dana broń w zależności od rangi ma od 1 do bodaj 5 slotów w które możemy włożyć ulepszenia podnoszące statyskyki broni. Najważniejszą zmianą jest to iż bronie w zależności od rangi mają limity napraw, po wyczerpaniu danej liczby broń nie nadaje się do użytku i jedyne co możemy zrobić to: wyrzucić, sprzedać lub rozmontować. Oprócz broni wytwarzać możemy: apteczki, wytryhy, petardy, flary, granaty, mikstury zwiększające np. widoczność w ciemności i wiele innych.

+ questy poboczne, chyba pierwsza gra w której questy pobocznie bardziej mi się podobały niż fabularne. Nie są to typowe śmieciowe zadania typu idź zbierz 5 listków konkretnej rośliny i przyjdź po zapłatę tylko są to dużo bardziej rozbudowane zadania. Po dotarciu na miejsce okazuje się że spawa ma o wiele głębsze dno niż początkowo się wydaję i żeby dojść do końca trzeba czasami odwiedzić kilka pomniejszych lokacji wykonując szereg różnych rzeczy. Tak powinny wyglądać questy poboczne w grach.

+ tryb kooperacji do maksymalnie 4 graczy, dopiero po zagraniu z kilkoma znajomymi czuć że gra ma spory potencjał, zadania są zaprojektowane w taki sposób iż możemy rywalizować między sobą o lepszy czas, kto pierwszy dotrze do celu czy też kto więcej zabije zobmiaków. Dodatkowo w różnych miejscach porózrzucane są plakaty z wyzwaniami co jeszcze bardziej wzbogaca rozgrywkę.

+ tryb be the zombie, jeśli znudzi nam się zabawa jako humanoid w każdej chwili możemy odpalić try w którym znajdziemy się po drugiej stronie i zabawa nabierze zupełnie innego charakteru.


Minus:


- drobne błędy

- mimo wszystko trochę krótki wątek fabularny


Ocena: 5/5

1 – gniot, którego dotknięcie patykiem powoduje długotrwały uraz
2 – ciekawa pozycja ale sporo jej jeszcze brakuje do ideału
3 – można zagrać ale niekoniecznie
4 - solidna pozycja, zapewnia świetną zabawę na długie godziny, posiada minimalne błędy
5 – trzeba zagrać, tytuł zasługujący na miano gry roku
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Funny