Live through an epic role-playing Viking saga where your strategic choices directly affect your personal journey. Make allies as you travel with your caravan across this stunning yet harsh landscape. Carefully choose those who will help fight a new threat that jeopardizes an entire civilization.
Recenzje użytkowników: Bardzo pozytywne (4,778)
Data wydania: 14 Sty, 2014

Zaloguj się, aby dodać tę pozycję do listy życzeń, zacząć ją obserwować lub oznaczyć ją jako ignorowaną

Kup The Banner Saga

Kup The Banner Saga - Deluxe

Deluxe Edition includes The Banner Saga and The Banner Saga - Soundtrack

Kup The Banner Saga 4-Pack

Kup The Banner Saga - Soundtrack

Zawartość do pobrania dla tej gry

 

Rekomendowane przez kuratorów

"A wonderfully realised Viking adventure with in-depth tactical combat. Roto-scope style animation leads to a beautiful world. Ends a bit abruptly though"
Zobacz pełną recenzję tutaj.

Najnowsze aktualizacje Wyświetl wszystkie (10)

17 kwietnia

Banner Saga Update - Linux+SteamOS and more!

Banner Saga Update - April 16th
We’re releasing a rather large update for The Banner Saga and it includes the Linux + SteamOS versions of the game. We know it took a while, but we had to do things the right way rather than rush anything out. We're also happy to be having a 50% off sale for the weekend to accompany this update!

We’re happy were the Linux + SteamOS turned out. We've tested primarily on SteamOS Beta and Ubuntu 14.04 LTS. If you have any issues on your system, please contact us at help-linux@stoicstudio.com.

We are very pleased with the way the game feels when played with a gamepad. We tested with the primary 4 controllers: Xbox One, Xbox 360, Playstation DualShock 3, and Playstation DualShock 4. We also tested with a variety of generic gamepads. However, if you use an unrecognized controller, you still might be able to configure it when prompted by the game. If you do this successfully, please contact us at help-gamepad@stoicstudio.com so that we can incorporate your configuration into the game for everyone else.

The Steam Cloud saves will help ensure that your save games are more permanent and available for The Banner Saga 2. When you start the game for the first time, the game will automatically upload your old save games into the Steam Cloud.

Here are the Major Points and Release Notes for this build

Main Points
· Linux + SteamOS
· Big Picture
· Full Gamepad
· Steam Cloud Saves

Release Notes
· Ported the game to Linux and SteamOS
· Added Steam Big Picture support
· Added Gamepad support for Xbox and Playstation compatible controllers
· Graphical renderer completely rewritten and optimized using Starling and Stage3d for Windows and Mac OS X platforms. This puts more load on your GPU, instead of the CPU. You can still use the old renderer by adding the command line option "starling=false" without the quotes.
· Added zooming with mouse wheel
· Fix issue preventing achievements earned in offline play from uploading to Steam when Steam finally reconnects
· Fix issue with the silver arrow
· Fix issue causing Silver Arrow to be unusable in the Bellower Fight
· Hero Stat upgrade GUI improved with new 'add' and 'subtract' buttons
· Fix several grammar and spelling issues
· Fix issue where Egil is still available for fight after being betrayed
· Battle Horn no longer deducts stars if they cannot be used on the active hero
· Command line options format has changed. See the Developer Cheatsheet for more information.

Komentarzy: 20 Więcej

Recenzje

“Game of Thrones Meets Vikings Meets Disney. The Banner Saga is blindingly lovely and arguably just as intriguing to play. Built atop a world that all but demands the attention of travel documentaries, it's epic in the literal sense of the word.”
100% – US Gamer

“With a refreshingly unique aesthetic, well-written story, and challenging gameplay, The Banner Saga is an excellent adventure well worth your time.”
90% – Games Radar

“The Banner Saga deserves commendation for the strength of its art and music experience alone, which shatters conventions.”
86% – IGN

Coming to SteamOS/Linux

The Banner Saga will be available on SteamOS and Linux in March 2015.

Digital Deluxe Edition

The Deluxe Edition – Combines The Banner Saga with the official soundtrack which includes 29 tracks by Grammy nominated, and two time BAFTA Award winning, composer Austin Wintory, performed by the Dallas Winds orchestra plus a powerhouse trio of acclaimed YouTube sensations: vocalists Peter Hollens and Malukah and violinist Taylor Davis.

O tej grze

Live through an epic role-playing Viking saga where your strategic choices directly affect your personal journey. Make allies as you travel with your caravan across this stunning yet harsh landscape. Carefully choose those who will help fight a new threat that jeopardizes an entire civilization. Every decision you make in travel, conversation and combat has a meaningful effect on the outcome as your story unfolds. Not everyone will survive, but they will be remembered.

Key Features

  • Player choice that drives your own narrative – every decision you make in travel, conversation and combat has a meaningful effect on the outcome as your story unfolds.
  • Over 25 playable characters from 2 different races, human and varl, the horned giants – embark on your epic journey with a variety of characters from 7 different classes, each with unique abilities and upgrade options to fit your play style.
  • Strategic combat with consequences - victory or defeat and even the permanent loss of a character depends on which characters you choose to take into battle and what decisions you make afterwards.
  • The journey is as important as battle – your role in building and managing your caravan as you travel the vast frozen landscape is critical to not only your own survival but the survival of an entire civilization.
  • An epic Viking saga brought to life in 2D glory – beautifully hand drawn combat sequences and animations, accompanied by an evocative score from Grammy-nominated composer Austin Wintory, will immerse you into a fantasy realm inspired by Norse mythology.
  • Multiplayer Combat Enhanced – sharpen your combat skills in the free multiplayer game “Factions”. Compete against other players with many of the character classes you see in The Banner Saga.

The Banner Saga is the first part of a planned trilogy. If you complete this game, your unique progress and storyline will carry over to the next part of the story.

Wymagania systemowe

Windows
Mac OS X
SteamOS + Linux
    Minimum:
    • OS: Windows XP SP3
    • Memory: 2 GB RAM
    • Hard Drive: 4 GB available space
    Recommended:
    • OS: Windows 7 SP1
    • Memory: 4 GB RAM
    • Hard Drive: 6 GB available space
    Minimum:
    • OS: MAC OSX 10.7.5
    • Memory: 2 GB RAM
    • Hard Drive: 4 GB available space
    Recommended:
    • OS: MAC OSX 10.7.5
    • Memory: 4 GB RAM
    • Hard Drive: 6 GB available space
    Minimum:
    • Memory: 2 GB RAM
    • Hard Drive: 4 GB available space
    Recommended:
    • Memory: 4 MB RAM
Pomocne recenzje klientów
32 z 32 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
30.2 godz. łącznie
Zamieszczono: 3 listopada, 2014
Niezbyt często zdarza mi się zacząć ponownie rozgrywkę zaraz po zakończeniu poprzedniej w przypadku w dłuższych gier. Tak jednak było w przypadku The Banner Saga.

Ta gra to ciekawa kombinacja RPG, strategii turowej, oraz gry przygodowej. Mamy więc bohaterów, którzy się rozwijają i których można wyposażać. Mamy historię, która wciąga, angażuje i zmusza do podejmowania trudnych decyzji, w których konsekwencje potrafią radykalnie wpłynąć na losy naszej drużyny, oraz toczymy walki w formie przywodzącej na myśl gdy z serii X-com czy Jagged Alliance.

Wszystko to okraszone jest niebanalną grafiką w stylu ręcznie rysowanych filmów animowanych, doskonałą ścieżką dźwiękową, oraz osadzone w świecie zakorzenionym w skandynawskiej mitologii, z wikingami, olbrzymami oraz innymi elementami, których nie wspomnę, by nie psuć zabawy.

Poszczególne elementy współgrają zaskakująco dobrze, a poszczególni bohaterowie są na tyle wyraziści, że łatwo się z nimi zżyć, a utrata któregoś z nich potrafi być bardzo bolesna. Tym bardziej, że zginąć nie można w wyniku nieudanej potyczki, a jedynie w konsekwencji podjętych decyzji.

Poza sytuacjami wymagającymi jednoznacznego zadeklarowania własnego wyboru, mamy też drugie, choć nie mniej istotne, dno naszej gry. Otóż przez cały czas prowadzimy karawanę uchodźców i wojowników. A ci muszą jeść, odpoczywać, ich morale ma wpływ na skuteczność w walce, a poszczególne osoby mogą popadać w konflikty ze sobą. Od nas będzie zależało czy posuwamy się szybkim, forsownym marszem, aby starczyło nam zapasów, czy też wolniej, aby poprawić morale. Czy przyjmiemy do karawany kolejnych uchodźców, zwiększając szanse przetrwania przeciwności losu kosztem większego zużycia zapasów. I tak dalej i dalej...

Walki rozwiązane są bardzo dobrze, dają spore możliwości kombinowania i chętnie podchodzi się do kolejnych potyczek. Każdy bohater jest nieco inny, zwłaszcza jeśli rozwinie się o parę poziomów. Poszczególni wojownicy różnią się też specjalnymi umiejętnościami i cechami, co powoduje, że każda kombinacja postaci działa inaczej i pozwala na różne taktyki. Do tego dochodzi świetny mechanizm wynikających z morale punktów "siły woli", które stanowią jakby dodatkową pulę punktów akcji, które można przydzielać wojownikom, a także zdobywać dzięki określonym czynom i postaciom.

Jeśli ktoś chce pobawić się w zarządzanie karawaną uchodźców, powalczyć w bardzo udanym turowym systemie, oraz podjąć kilkanaście/dziesiąt niełatwych decyzji, a przede wszystkim prześledzić ciekawą historię bohaterów, z którymi łatwo się zżyć, The Banner Saga to świetny wybór.

TL;DR

Bardzo polecam. Udane połączenie wielu gatunków - od RPG, przez przygodówkę, po strategię turową i zarządzanie karawaną. Świetna muzyka i ciekawa grafika.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
12 z 12 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
9.2 godz. łącznie
Zamieszczono: 18 kwietnia
The Banner Saga
Gry są doświadczeniem przyjemnym, dostarczającym sporej dozy zabawy i emocji. Rzadko jednak zdarza się, by gra stała się czymś mistycznym i magicznym. Dawno nie zdarzyło mi się, bym był tak bardzo wciągnięty w rozgrywkę i świat przedstawiony jak podczas przechodzenia Banner Sagi.

Produkcja Stoic opowiada historię o ludziach, varlach (czyli olbrzymach z rogami), bestiach zwanych drążycielami i o końcu świata. To dopiero pierwsza część zapowiadanej historii i to widać – zakończenie, choć poruszające, do najlepszych nie należy, bo opowieść kończy się średnio przyjemnym w odbiorze cliffhangerem. Za to droga, jaką przebędziemy by to zakończenie osiągnąć jest, cóż… niezapomniana.

Fabuła jest całkiem intrygująca, a im bliżej końca tym ciekawiej. Historię śledzimy z perspektywy dwóch grup-karawan: pierwsza, dowodzona przez Hakona zmierza na wschód, do miasta varlów, Grofheim w celu podpisania przymierza pomiędzy ludźmi a olbrzymami. Druga, pod wodzą Rooka ucieka przed drążycielami z rodzinnego miasteczka Skogr na zachód, by po prostu przetrwać. Nietrudno się domyślić, że obie grupy w pewnym momencie spotkają się, a wydarzenia, które będą miały miejsce podczas podróży wpłyną na losy obu karawan. Różnica polega na tym, że Hakon dowodzi grupą wojowników i olbrzymów, a ludzie Rooka są w większości zwykłymi mieszkańcami Skogru. Wpływa to przede wszystkim na problemy, jakie napotkamy w karawanie.

Zarządzanie ją jest zresztą jedną z głównych mechanik Banner Sagi. Nieco wzorem Oregon Trail, musimy dbać o zapasy i morale naszych podwładnych. Brak tych pierwszych powoduje wymieranie członków naszej karawany, a słabe morale zmniejszą potencjał bitewny zarówno podrzędnych wojaków jak i członków naszej drużyny, którą wystawiamy w turowych bitwach (o nich później). Podróż przerywana jest oskryptowanymi wydarzeniami, w większości przedstawionymi w formie tekstowej, podczas których objawia się jedna z większych zalet gry. Wybory.

Brzmi to banalnie, a na frazę „The story is tailored by how you play” reaguję z pewnym zażenowaniem, lecz tutaj to naprawdę działa. Wprawdzie skutki podejmowanych przez nas decyzji widzimy niemal natychmiastowo (z pewnymi wyjątkami, Onef…), to naprawdę potrafią one na gracza działać. Czy z płonącego namiotu ratować młodego chłopca czy ostatnie zapasy, bez których prawdopodobnie zginie więcej osób? Co robić, gdy znajdziemy się otoczeni przez wroga w gęstym lesie? Co zrobić ze sprawą znikającej żywności? Zignorować, postawić więcej strażników, przesłuchać podejrzanych? Wszystko niesie ze sobą konsekwencje, których tekstowa forma przedstawienia może nie być aż tak efektowna w odbiorze, ale potrafi wywołać sporo różnych emocji. Także wybory ściśle związane z fabułą gry mogą być trudne do dokonania, sam w pewnej sytuacji musiałem ją solidnie przemyśleć i powrócić do niej na następny dzień. Wybory potrafią wpłynąć nie tylko na to, co dzieje się w grze, ale także na samopoczucie samego gracza.

Oprócz zarządzania karawaną i prowadzenia nierzadko trudnych rozmów przyjdzie nam też walczyć. Wtedy gra zmienia się w średnio złożoną strategię turową. Przed samą walką wybieramy bohaterów, którymi chcemy kierować, kolejność, w której będziemy nimi kierować, a także rozstawiamy ich po polu walki. Już tutaj pojawiają się elementy taktyki, gdyż odpowiednie rozstawienie może dać sporą przewagę na początku potyczki, nie wspominając już o odpowiednim doborze wojowników. Mechanizmy rządzące walką są bardzo intuicyjne, a nauczenie się ich przychodzi naturalnie. Najważniejsze współczynniki postaci to siła, od której zależy jednocześnie liczba punktów zdrowia i zadawane obrażenia, i obrona. Różnica siły bohatera i obrony przeciwnika równa się zadanym obrażeniom. Dlatego podczas walki należy przemyśleć kolejne akcje i wymierzać ataki zarówno w siłę jak i obronę. Te można dodatkowo wzmocnić używając punktów siły woli, które oprócz otrzymanych na początku bitwy odnowić można tylko poprzez odpoczynek. Każdy z bohaterów posiada też specjalną umiejętność (większość z nich ma tylko jedną), której użycie wymaga określonej liczby punktów siły woli. Walki są satysfakcjonujące, przez całą grę, co nie zdarza się zbyt często.

Przeciwko nam staną drążyciele - złożone z metalowych płyt istoty – i ludzie, przeważnie bandyci. Niestety, rodzajów przeciwników jest niewiele, choć trzeba przyznać, że są oni dość zróżnicowani, jeśli chodzi o ich atrybuty i umiejętności. Dużo lepiej jest, jeśli chodzi o naszą drużynę, bo choć ich umiejętności częściowo są te same, co u przeciwników, to przynajmniej jeśli chodzi o stronę wizualną się wyróżniają. Można ich też rozwijać poprzez podnoszenie im poziomu. To zrealizowano dość ciekawie. Najważniejszą ‘walutą’ jest Sława, zdobywana za zabijanie przeciwników i postęp w fabule. Aby wzmocnić naszą postać, trzeba najpierw zabić nią odpowiednią liczbę przeciwników, a potem wydać określoną liczbę punktów sławy (im wyższy poziom tym więcej). Kontrowersyjne jest to, że żywność i przedmioty, które mogą nosić bohaterowie również są kupowane za punkty sławy. Niektórym to rozwiązanie może się nie spodobać, choć dla mnie balans między wzmacnianiem wojaków a kupowaniem żywności stał się częścią rozgrywki. Postacie możemy rozwijać do piątego poziomu doświadczenia. Liczba nieoszałamiająca, ale wystarczająca biorąc pod uwagę długość samej rozgrywki (około dziesięć godzin) i tempo rozwoju postaci. Pojawia się tu jedna z niewielu wad Banner Sagi, pewne niezbalansowanie. Jeśli na początku gry nie będziemy używać którejś z postaci lub nie będzie ona mieć szczęścia do wykańczania przeciwników, może się okazać, że nie zdobędzie wyższych poziomów doświadczenia, bo będzie słaba podczas walk. Swoiste błędne koło.

Słońce stanęło na niebie, Bogowie nie żyją i pojawia się mityczne zagrożenie. Granie w tę grę jest jak aktywne uczestniczenie w legendzie czy podaniu. Jak baśń. Przyrównywanie klimatu Banner Sagi do Skyrima jest krzywdzące dla tej pierwszej. Jest ponuro, przygnębiająco, a chwile uśmiechu pojawiają się rzadko. Obserwowanie włóczącej się karawany, zdającej sobie sprawę z beznadziei swojej sytuacji wprowadza w refleksyjny nastrój potęgowany przez ciężar wyborów, jakie dokonaliśmy przez całą drogę.

We wczuciu się w niezwykły świat przedstawiony niewątpliwie pomaga oprawa. Muzyka, stworzona przez Austina Wintorego, jest fenomenalna. Orkiestrowe brzmienia i chórki wywoływały mi ciarki na plecach, utwory były idealnie dopasowane do sytuacji na ekranie, szczególnie partie śpiewane. To właśnie muzyka, razem z obrazem przemierzającej mroźne krainy karawany sprawiają, że gra jest tak klimatyczna. Oczywiście, wizualnie Banner Saga też nie ma się czego wstydzić. Gra jest dość prosta graficznie, ale jej styl jest miły dla oka. Mogłoby się wydawać, że lekka komiksowość będzie kontrastować z poważną i dojrzałą opowieścią, ale genialnie się ze sobą uzupełniają. Urzekły mnie też animacje podczas walk, bardzo płynne i przyjemne dla oka, delikatnie kontrastujące ze statycznymi planszami podczas rozmów.

Gdyby ktoś mnie zapytał o to, czy gry są/mogą być sztuką, pokazałbym mu Banner Sagę i powiedział, by sam się przekonał. Banner Saga to przeżycie, nordycka legenda, przeżywana na ekranie monitora. Wspaniałe połączenie klimatycznej oprawy i przemyślanej rozgrywki. Gorąco polecam.

9/10
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
6 z 6 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
19.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 12 marca
Klimatyczna, wizualnie piękna, fabularnie poruszająca. Gra w którą chce się zagrać ponownie i potem jeszcze raz. A po napisach końcowych myślisz - "a gdybym tak....". I od nowa.
Oszczędny ale mimo to robiący wrażenie styl rysowania, dopasowana do tego muzyka ( która broni się sama bez gry ) i przede wszystkim brak "sejwowania". O tak - to buduje napięcie. Nie ma to tamto - "zrobie tak, a potem cofne i pójde inaczej" Nie - w tej grze każda twoja decyzja jest nieodwołalna i jednorazowa. Chyba że zagrasz drugi raz. Lub trzeci.
Świetna jest też mechanika walki i sposób awansu postaci. Walki nie nudzą a jedynym kolosanym minusem gry jest jej długość. Gra jest po prostu ...masakrycznie krótka. Za krótka jak na emocje które wywołuje, bo nagle - niby w środku akcji - stajesz przed napisami końcowymi. Że co? Że już koniec? Ale jak? ;( Aż prosi się o jakiś prequel, sequel, dlc - kurcze - cokolwiek byle w tym świecie, w tym klimacie i w tym stylu graficznym.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
5 z 5 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
33.0 godz. łącznie
Zamieszczono: 31 stycznia
W skrócie: przepiękna opowieść o końcu świata. Majstersztyk pod wieloma względami, choć na pierwszy plan wybija się aspekt artystyczny (połączenie obrazu i muzyki tworzy rewelacyjny klimat).
Byli pracownicy BioWare (a to właśnie oni sworzyli TBS), w dawnym studiu musieli odpowiadać za "duszę" gier,. W TBS klimat miażdży, czego nie można powiedzieć o najnowszych dziełach BW.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
4 z 4 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
11.4 godz. łącznie
Zamieszczono: 24 listopada, 2014
Warte każdych pieniędzy. Super klimat, ręczna grafika, muzyka (świetny soundtrack) oraz fabuła - miejscami przewidywalna, ale wciąż interesująca i warto poważnie przemyśleć każdą decyzje.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
2 z 2 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
9.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 5 stycznia
Game of the year? Ofc! Proably one of the best games i have ever played, amazing story, lovely artstyle and the soundtrack... oh god, soundtrack is so beautiful <3

I give it 10/10.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
3 z 4 osób (75%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
11.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 27 marca
Wcale nie taka krotka - zajela mi ok 11h.

Podobal mi sie klimat, muzyka, oryginalna oprawa, swiat i pewien nastroj konca swiata. Do tego ciekawy i calkiem sprawnie zrobiony system starc turowych...

...ktorema jednak brakowalo nieco glebi. Fundamenty sa bardzo dobre i dzialaly znakomicie bez przesadnej komplikacji, ale jakos zabraklo mi ciekawszych starc, moze ciekawszych mocy (niby bylo ich sporo, ale wiekszosc slabawa). Ogolnie jednak, mimo pewnej monotonii, ten element sie sprawdzal.

Co sie nie sprawdzalo to prowadzenie fabuly. Po pierwsza na poczatku skaczemy miedzy postaciami, przez co ciezko o jakakolwiek immersje - mnostwo imion, raz tu, raz tam, raz tym, raz tamtym - ot wszystko jedno.
Pozniej sie to troche poprawia, bo mamy zreby glownej grupy bohaterow i latwiej sie z nimi identyfikowac. Ale wtedy negatywny aspekt pokazuja "wydarzenia i decyzje". Pojawiaja sie sytuacje, w ktorych musimy podjac jakas decyzje i zmierzyc sie z jej skutkami. W Walking Dead czesto wybory byly sztuczne i zludne, ale jakos emocjonalnie to dzialalo i mozna bylo przewidziec lub probowac przewidziec konsekwencje. Tutaj od sasa do lasa - nie wiadomo co sie stanie zupelnie, ot zgadywanka taka. Czasem cos tam mozna probowac wykoncypowac, ale wiekszosc decyzji to czysta loteria. Niektorzy bohaterowie nam gina zupelnie nieoczekiwanie albo znikaja albo na chwile odchodza, cos sie dzieje itp. Bez sensu i powoduje, ze witki opadaja i sie zupelnie nie przejmowalem co bedzie...
Do tego system zywienia karawany - znowu nie wiadomo, na ile dni sie szykowac, jak oceniac zapasy. Efekt byl taki, ze czasem mialem mnostwo jedzenie, a czasem glod, bo nie utrafilem, ze akurat trzeba kupic, bo pozniej nie bedzie... Tez zepsute.

Ogolnie zagrac na pewno mozna - milosnicy turowek nawet powinni kupic za grosze i sie pobawic - ale raczej bez silenia sie na jakies ambitne decydowanie o losach karawany. Ot ciekawy swiat i klimat, muzyczka, ladna kreska, totalny chaos w przygodach i niezly system walki.

Licze, ze to jakos poprawia i nastepna czesc bedzie lepsza.
Mimo w/w wad bawilem sie ogolnie dobrze (choc czasem lapalem za glowe) i skonczylem z przyjemnoscia.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
1 z 1 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
14.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 12 kwietnia
Ogólnie uważam Banner Sage za cudo i wielce niedocenioną grę. Każdy serwis oceniający gry daje tej pozycji najwyższą notę gra jest wymagająca oraz nie raz gra nam na uczuciach oraz na moralność.Specyficzna grafika i klimatyczna muzyka pozwala nam bez przeszkód utonąć w sadze o wikingach i poczuć klimat osaczenia oraz determinacji w dodarciu do celu.Jak z reguły rozumiem ludzi którzy ściągają gry to tym razem gorącą polecam zakup tej gry w celu motywacji i wsparcia twórców tym bardziej że jeszcze w tym roku mamy doczekać się kontynuacji na którą ja i chyba wszyscy którzy zagrali w to dzieło nie możemy się doczekać.Dodatkowym plusem jest fakt że cała gra jest po polsku
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
1,450 z 1,858 osób (78%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
32.9 godz. łącznie
Zamieszczono: 22 listopada, 2014
It really pains me to do this because there are so many reasons to like this game.

The problem is that The Banner Saga simply doesn't deliver what it promises.

At the very beginning we are informed that at our decisions affect the game: THEY DON'T. Despite the fact that they've created this vast and gorgeous world, steeped in lore and history, you can't even choose where to go. You're firmly 'on-the-rails' for the entire game. Occasionally, you get text based encounters where you get to make a decision, but having played Banner Saga a couple of times, I can tell you that most of these change nothing. Sometimes one character or another dies, but it's trivial since they aren't really necessary anyway.

At the very beginning we are treated to a beautiful animated cut-scene complete with voice acted dialogue, so you'd figure those would come up at key points in the game at least, right? THEY DON'T. Not even at the end.

As the story develops, more and more layers are revealed: The gods are dead; the sun has stopped in the sky; there's a prophecy; there's tension and intrigue between characters and races, etc, etc. NONE OF IT GOES ANYWHERE. In a nut shell, the story is: survive until you get to the end boss - who has practically nothing to do with anything.

The artwork is gorgeous, the concept (Viking Oregon Trail + Turn Based Strategy + Some RPG elements) is simple but it works. But instead of using that simplicity to really open up the world, we're instead treated to a vast tableaux of untapped potential.

Maybe they're planning a sequel - and heck, I've put this many hours in already, I might even pick it up - but honestly, if a game leaves you feeling, "What, that's it?" It failed to deliver.


EDIT: I DO NOT care that Banner Saga is part of a planned trilogy. I WILL NOT base a review of a game on the potential of its sequel. I think that would be a huge disservice to those choosing whether or not to spend money on THIS game.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
146 z 175 osób (83%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
14.9 godz. łącznie
Zamieszczono: 9 listopada, 2014
A nice game, really loved it.

+ Great athmosphere.
+ Beautiful.
+ Interesting fights.
+ Every choice has consequences... Often huge, life-and-death consequences.

But:

- You don't really care about most characters.
- There is a big gap in difficulty between all previous fights and the final boss. Needing an archer with a specific set up for that fight only makes that harder.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
276 z 407 osób (68%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 2 osób ta recenzja jest zabawna
20.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 7 listopada, 2014
This game causes mixed feelings. The concept had really great potential but it wasn't fulfilled. Some (+)s and (-)s

(+) Art. It seems to me that graphics and music were on the minds of developers from the very beginning and they focused solely on it. Great, fantastic art. Impeccable style. Totally enjoyed it.
(+) Caravan management and interactive stories. These determine the result of everything: what characters you'll get, which ones will survive and which will die, how much resourses you'll get etc. That's one of the best parts of the game.
(+) Strong authentic atmosphere.
(+) Excellent initial concept.

(-) Weak repetitive battles and gameplay in general. Too few different types of enemies. Few classes of characters. And there are hundreds of battles when you have to fight the same enemies with the same characters. Boring to death. It seems that developers devoted themselves to making graphics so much that they forgot about gameplay till the last night before the release and barely managed to finish it hurriedly. But often gameplay = fun.
(-) Story. It was intended really epic. I mean REALLY big and epic like in Game of Thrones or something. But they didn't have enough resourses, so in the end it finishes abruptly, it is relatively weak, it's not supported by great gameplay, it is disappoining. If they'd taken something of a less scale the game would have been much better I guess.

My overall imression is negative which is sadly, because this game could have been truly terrific.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
61 z 78 osób (78%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
23.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 6 listopada, 2014
I certainly enjoyed this game. It has a unique feel even if everything is stolen from Norse mythology. The story was captivating, so much to the point that I yelled in fury when I happened to loose a member of my party. Combat is perhaps less than groundbreaking with originality but it was certainly solid and very rewarding when it came to leveling up characters.

I got a couple of the giants mixed up for a while, but aside from that, most characters have a unique backstory that fleshes out as things progress. It is certainly worth it to read into everybody's capabilities, for the most subtle traits they posses play out very importantly once you realixe their potential. Every battle should be played with the intent of keeping as many of your fighters intact, lest you be forced to send in your benchwarmers in for the next fight.

The artwork was impressive, captivating, and downright epic, however.......... the first cutscenes really got me stoaked for kickass cartoon "Heavy Metal-esq" laden story line. The artwork let my hopes fall gracefully rather than total disapointment.

Despite the fact that I have 1 and a half playthroughs under my belt I do not see an increible amount of playability, although it seems as though a few play throughs could be rewarding due to the amount of different options/results offered throughout the game.

Now, here's where I'm not totally sure how I feel about the game: Choices. Some choices totally blindside you with how determental/beneficail they can be. They game has a habit of throwing scores of petty situtions in your face just so that you'll be unaware of the severity of a certain choice and suffer because you did not treat it with appropiate reverment. I mentioned earlier that I have one and a half playthroughs; this is because I utter screwed myself in the first game so I went back to ammend my "mistakes". If you've ever layed D&D, this game has the feel of a ruthless yet rewarding DM that often sets you up to hang yourself with your own noose once you get things going.

All in all, I loved playing this game, yet I do not see myself playing it in the immediate future.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
60 z 79 osób (76%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
15.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 2 grudnia, 2014
Most games these days are designed to be won; The Banner Saga is meant to be survived. Anything more would be a mockery of the Viking apocalypse suffered by its characters. The atmosphere of Stoic Studios' first title is very evocative of desolation and despair. With the gods dead and the sun stalled in the sky, humans and giants work together to eke out a shattered existence. The arrival of an ancient enemy throws the tenuous balance into question and sends desperate warrior caravans across the hostile landscape. The displaced and hopeful follow in their wake, scraping together what lives they can. The leaders of these caravans are forced to make difficult decisions, by which their followers live and die. The point of view shifts several times throughout The Banner Saga, demonstrating the dire straits in which both humans and giants find themselves. However, in spite of the multiple views, so much about what's really happening remains unknown. Each caravan meets many people, most of whom have an angle for survival. Figuring out who can be trusted is one of the great challenges of the game, and also one of its greatest pleasures. Despite the pervasive apocalypse, not all is lost. Stoic has done admirably at focusing on the personal stories at the epic's core. The key characters' motivations are well-explained, and their mysteries reveal themselves at an appropriate pace. Everything looks and sounds amazing. Character designs are rich and colorful, and their animation is like something from out of a lost 80s classic. The visuals scale impressively, handling great crumbling monuments and fierce monsters as well as delicate human gestures.Combat has many quirks that may seem counter-intuitive to SRPG players. However, learning the ins and outs of the system can be an enjoyable puzzle. Battle takes place on a flat grid. Up to six plot-relevant allies, drawn from a frequently shifting pool, face off against a potentially frightening number of enemies. Battle proceeds in alternative rounds, with one member of the enemy force getting a turn for every allied turn. Many battles begin with a large-scale conflict, which pits the caravan's rank-and-file soldiers against enemy hordes. The formation options in this system don't feel as strongly tied as they could be to the skirmishes that follow. The sole currency for preparing for battle is renown. When all is lost, only a man's observed actions are important. Renown is used on stat-boosting treasure, character advancement, and purchasing supplies for the caravan. Playing The Banner Saga as a standard game of optimization and the greatest possible success may lead to disappointment. Trusting the crazy-eyed wanderer who smells of stale mead could be the best decision you make all week, or it could lead to a knife in your back.Some choices are mechanically better than others, causing the more damaging answers to become less interesting during multiple replays. Stoic Studios have set themselves up with a difficult act to follow. The Banner Saga is a rare game that forces its player to think and feel, often in delightful opposition. Its subsystems combine to support the narrative of desperate heroism, hard choices, and survival.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
27 z 29 osób (93%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
11.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 3 grudnia, 2014
The Banner Saga’s awe inspiring scope is both its biggest strength and weakness.

It paints a picture so lavish and compelling that its almost irritatingly compelling with each new thread it introduces, so rich that you want to spend time learning about every character and piece of lore but haven’t the time to do so. In a medium so oversaturated with derivative fantasy, the distinctiveness of the world Banner Saga creates pulled me in eagerly awaiting even the most trivial of pieces of exposition. It wrapped me up so tightly in its intrigue that even when its problems surfaced they could do little to take me out of the experience, the only real issue then being that said experience unfortunately only has enough time to tell part of its story.

The Banner Saga is quite simply the telling of the end of days. The Sun has stopped moving, the gods are dead, and the return of an enemy thought extent threaten to annihilate those few who still survive. It’s bleak and unrelenting in its showcasing of how dire a place the world has become, as you embark on a caravan fleeing to anywhere not already destroyed, many not living to see the journey’s end.

The tension of the narrative - the abundant despair and sacrifice every step of the way - rejects the overly cautious writing far too often substituted in for more disruptive outcomes, and makes the characters you travel with people you care and worry about. With how constant the possibility of death becomes, I was invested not only in each character’s narrative but also in fighting to keep them alive as best I could. The choices presented before you become agonizing decisions that often decides who lives and dies, leaving me paralyzed as I hoped I’d made the right call. It’s stressful, but crucial to the story Banner Saga wants to tell and the emotion it intends to make you feel, and it succeeds at this almost perfectly.

The lack of voice acting or animated cutscenes for most of the game definitely at times hinders the impact of events, but by the time these begin to arrive I was already so caught up in who my characters were that dialogue alone was enough to humanize them. The bigger “problem” is that Banner Saga’s narrative and world are on a scale far larger than a single game can contain, and as a result many of the story’s plotlines both overt and secondary are left dangling, with a statement that they will be expanded upon with the next two games in a planned trilogy, but for the time being left me frustrated that I was so quickly cut off. Of course I say this only because of how enthralling the narrative is already, but it was a tad disappointing to see so much setup but only partially executed, leaving me with more questions than answers and praying this adventure gets finished.

With how seamlessly the experience flows together, it might be easy to forget that under all the plot and jaw-dropping artwork exists a polished and inspired turn-based strategy game. The Banner Saga works as a game of small, important numbers and mechanical simplification so as to make every fight immediately understandable. There are very few numbers to be concerned about, and every one that is here matters and is imperative to make the absolute most of if you want your party to survive. Fights are designed not as giant encounters or grand boss fights, but small battles that often come down to the last fighter standing. This raw, streamlined approach was refreshing, not only in that it cut down on the number of throwaway encounters but also made me far more conscious of every tool at my disposal.

Party creation and leveling were more meaningful to me as each character played a distinct role in combat, and raising their skills was a rare and extremely important event. The low numbers tied to everything kept things from ever becoming overwhelming, and made positioning of fighters just as if not more important than the blunt force they could inflict. With each battle intimately tied to the narrative, I also became conscious of who it was I was sending into battle, a decision that could potentially result in them never coming back.

The areas where combat breaks slightly are mostly related to a handful of oversights as to what information you’re given. Though you might have been given hints via a preceding narrative bit, you’re never allowed to see who or what you’re fighting before the fight has already begun. This makes selecting the right fighters almost a game of luck or forcing you to develop a standardized strategy and only focus on characters that work within it (which of course is compromised if one of those characters dies or is injured). It prohibits experimentation and seems kind of silly, as surely you could see the battle you were going into before you walked into it. This extends even into letting you see character stats, level up, or change items on the party select screen, which can have a huge effect on your outcome if you haven’t recently looked at and adjusted these earlier.

What’s surprising though, is that The Banner Saga’s flaws for as irritating as they often are feel less like problems and more potential. There’s so much here that’s inspired, engaging, and full of promise that anything that doesn’t work perfectly doesn’t bring the game down but show areas where it could be made even more amazing. This doesn’t make it a flawless game, but it does make it one that’s worth playing despite any mistakes it makes. Developer Stoic’s ambition is intoxicating and left me not unsatisfied by what The Banner Saga isn’t, but excited to see just how much more it becomes.

You can read more of my writing on Kritiqal.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
26 z 31 osób (84%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
9.6 godz. łącznie
Zamieszczono: 28 października, 2014
While the combat felt a bit repetitive toward the end of the game, I did greatly enjoy the story and the characters in this game. The Oregon Trail-esque choices that truly could mean instant death for your favorite characters is present, and makes each choice truly feel important. This is like the recent The Walking Dead game, except when you go back to play/read what the other outcome would have been, you realize your choice actually did matter.

I'm not sure I would play through it again, but I absolutely recommend playing this game to completion at least once if you are a fan of RPGs, turn-based combat games, and/or isometric older games like Baldur's Gate or Fallout 1 or 2, mixed with some Oregon Trail.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
21 z 23 osób (91%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
17.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 29 grudnia, 2014
Wow, did I really already spend 15 hours in The Banner Saga?
Yes I did and as this game has currently been on various holiday sales it's time for a little subjective review without getting too much into game and details:
If you want to know about TBS's game mechanics you best checkout some gameplay video. I'll rather praise what in my opinion makes this game a good one worthwhile both your money and time.
- Art & style: Beautifully crafted (rather drawn) environments and characters and map; it may not be everyone's taste but the devs put much dedication into creating a world you care about.
- Music: The soundtrack alone is a masterpiece - the classical compositions fit seamlessly into the game's medieval fantasy theme. It really helps the immersion, for example if your caravan moves across the lands.
- Writing: It's based on Nordic mythology but neither does it copy known works nor does it feel clichéd. Each character and each location has its own history and meaning. You can read all about it if you care but you don't have to. The story unfolds in a great way and at good pace. I really care for the protagonists which isn't an easy task/achievement for this type of game - I never skipped through any dialogue as I always wanted to get to know as much as possible.
The whole story feels like it's part of something bigger, some universe that makes sense - one might even compare it to Sagas like Lord of the Rings, Game of Thrones etc.
- Gameplay: To keep it short, this is solid turn-based strategy (some might miss complexity) along with text-based RPG where your decisions affect combat and experience. It offers enough opportunities to upgrade your characters and to make the impression that your choices matter without getting overwhelming at any time.

These points above are the core of why I recommend this game to others to whom those impressions appeal.
PS: As this is a saga the devs currently work on a sequel - TBS 2 (first trailer already out)...
I hope this was of any help for your,

Yours,
Bethlemos
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
29 z 37 osób (78%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
10.9 godz. łącznie
Zamieszczono: 5 listopada, 2014
I found myself connecting with the characters throughout the story. I just finished the first game in the trilogy and I am left wanting the next game now. I must know what happens. A good buy if you enjoy story book style gameplay with lots of feels.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
28 z 36 osób (78%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
18.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 9 listopada, 2014
I did like this game, it is basically like Oregon Trail but instead of hunting mini-game there is a Tactics Turn Based Strategy mini-game. The characters are interesting, the plot is easy to follow and enjoyable. The music is unique, not my favorite personally but if you like old school chanting, this is definitely up your alley.

All that comes with some caveats though. Firstly the game ran potato quality on my computer, which is a little embarrassing, my computer is getting fairly old but the graphics were also at 64bit levels so I have no idea why the framerate was so bad. Secondly, this game will kick your ♥♥♥ a little bit because the difficulty does ramp up after about 10 hours but also because it feels like a long slog to try and get through. This problem is magnified by the end which is even more depressing. Thirdly, the combat because pretty stagnant pretty quickly without much difference in units and with you using the same strategies over and over. I'm still not sold on the armor/strength system but is was at least unique as far as I know and did make you think a little differently than most other Turn Based Strategy games. I won't lie to you though, I hated the turn order system they used which made me use strategies that would be stupid in any other TBS game.

That got pretty negative pretty quickly so let me re-iterate, this is a good game, but it could have greatly improved from just a bit more polish.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
21 z 24 osób (88%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
9.6 godz. łącznie
Zamieszczono: 4 listopada, 2014
I can honestly say that I enjoyed this game very much. Few turn based games have ever caught my attention but The Banner Saga managed to do so. The artwork and soundtrack are wonderful and the setting for the game is amazing and original.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
43 z 63 osób (68%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
8.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 23 grudnia, 2014
According to Steam I tried for 8.5 hours to like this game. I failed, even though the story looks interesting enough and the visuals are beautiful.
I have read from others how they dislike that choices give little hint to as what the outcome could be. Even worse is how the story swaps between protagonists and thus those outcomes are arbitrarily moved into the future.
Still, I'd try to play it if it wasn't for the gameplay. The combat must be the worst turn based combat I have experienced. Units can move past enemies, in and out of melee without any fear of turning their backs on enemies. While attacks of opportunity have become a staple for many games, they are non-existent in the Banner Saga. Coupled with how units can burn Willpower for extra moves and then burn Willpower to boost their attack, means that even if you try to tie up an enemy in melee, they can still stroll past your fighters and get to your back row. After all, archery range is within charge distance. And since movement is always the same, there is no chance to get out of melee range once an opponent has gotten close.
Even worse is the initiative system. Both sides take turns moving units, meaning that the side with less units gets to move those more often. If those are more powerfull, having twice the stats of the player's units, then those powerfull enemies hit multiple times before you have the time to even try to save your hero.
Yes, you can learn to beat these fights. But it seems less like adapting tactics than learning to play a broken system.

I had heard combat was bad, but I had not expected it to be this bad. At least I bought it very cheap on the Humble Store for a good cause.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna