Niepewny losu swojej siostry, chłopiec wkracza do LIMBO
Recenzje użytkowników: Przytłaczająco pozytywne (9,248) - 95% z 9,248 recenzji użytkowników dla tej gry jest pozytywnych.
Data wydania: 2 Sie, 2011

Zaloguj się, aby dodać tę pozycję do listy życzeń, zacząć ją obserwować lub oznaczyć ją jako ignorowaną

Kup LIMBO

LUNAR NEW YEAR SALE! Offer ends in

-50%
$9.99
$4.99
 

Recenzje

“Limbo is as close to perfect at what it does as a game can get.”
10/10 – Destructoid
“The game is a masterpiece.”
5/5 – GiantBomb
“Limbo is genius. Freaky, weird genius. Disturbing, uncomfortable genius.”
5/5 – The Escapist
“Dark, disturbing, yet eerily beautiful, Limbo is a world that deserves to be explored.”
5/5 – Joystiq

Steam Big Picture

O tej grze

Niepewny losów swojej siostry, chłopiec wkracza do LIMBO

Wymagania systemowe

Windows
Mac OS X
SteamOS + Linux
    • System Operacyjny: Windows XP, Vista, 7
    • Procesor: 2 GHz
    • Pamięć: 512 MB
    • Miejsce na dysku twardym: 150 MB
    • Karta graficzna: 5-letnie lub młodsze. Tanie i zintegrowane karty graficzne mogą nie działać. Wymagany Shader Model w wersji 3.0
    • DirectX®: 9.0c
    Uwaga: LIMBO uruchamia się tylko na komputerach Mac wyprodukowanych w roku 2009 lub późniejszym.
    • System operacyjny: Mac OS X Snow Leopard 10.6.3 lub nowszy
    • Procesor: Intel Mac
    • Pamięć: 1 GB RAM-u
    • Grafika: karta graficzna z 256 MB pamięci VRAM i kompatybilna z OpenGL 2.0 (ATI Radeon lub NVIDIA GeForce)
    • Dysk twardy: 150 MB wolnego miejsca na dysku twardym
    • OS: SteamOS, Ubuntu 12.04 or later, or otherwise compatible Linux distribution.
    • Processor: 2GHz
    • Memory: 1 GB RAM
    • Hard Disk Space: 150MB
    • Video Card: OpenGL 2.0 compatible video card with 256 MB shared or dedicated RAM
Pomocne recenzje klientów
7 z 8 osób (88%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
4.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 16 stycznia
„Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy wchodzicie”

Otchłań, limbus, LIMBO witajcie w pierwszym kręgu piekła. Limbo jest grą platformowo-logiczną i jest to pierwsza produkcja niezależnego duńskiego studia Playdead. Początkowo zadebiutowała w 2010 roku w na Xbox 360, a w 2011 roku gra została wydana na PlayStation 3 oraz PC.


Tak jak w standardowych (prostych) platformówkach poruszamy się przy pomocy pięciu klawiszy na klawiaturze. Używając słów „prosta platformówka” nie miałem na myśli, że sama gra jest prosta, tylko sterowanie. Wielokrotnie trzeba będzie powtarzać daną czynność w grze, ponieważ poziom trudności „zaserwowany” przez Panów ze studia Playdead zmusi nas nie tylko do spostrzegawczości czy refleksu, ale również do logicznego myślenia. Tak więc duży challenge dla mózgowców. Prócz różnych czyhających na nas niebezpieczeństw np.: wielkich pająków , będziemy musieli rozwiązywać logiczne zagadki. Metodą prób i błędów (czyli po prostu ginąc co chwilę) będziesz mozolnie posuwać się do przodu. Twórcy pomyśleli o stopniowaniu trudności w grze, tak więc na początku zagadki są dosyć proste, a ich rozwiązanie zajmuje mniej czasu. Podróżując przez pierwszy krąg piekieł w późniejszych etapach będziesz musiał zmierzyć się z grawitacją. Dominującym jednak przeciwnikiem jest woda. Niejednokrotnie trzeba będzie się posłużyć refleksem jak i logicznym myśleniem żeby nie utonąć np.: przestawiając skrzynię w odpowiednie miejsce. Paskudnym zabiegiem w grze są również pasożyty, które przyczepiają się do głowy prowadząc wprost w pułapkę. Może być to woda gdzie się utopisz, skarpa z której spadniesz i się połamiesz lub przedmioty pod wysokim napięciem. Przyczepienie się pasożyta do głowy powoduje blokowanie możliwości poruszania się w obu kierunkach. Pasożyt kieruje postacią tylko w jedną stronę i tak jak wspomniałem powyżej zazwyczaj jest to pułapka. Jedyną rzeczą, którą możemy zrobić jest lekkie przyhamowanie lub wykonanie skoku. Nie będę zdradzał jak się pozbyć pasożyta żeby nie psuć zabawy. Żywych przeciwników w Limbo jest jak na lekarstwo. Od czasu do czasu wyjdzie z cienia monstrualny pająk lub postacie, które będą chciały na nas zapolować. Niejednokrotnie będziesz świadkiem śmierci swojej postaci. Prócz wymienionych powyżej możliwości gra oferuje nad wyraz liczne sposoby zabicia bohatera, którym sterujemy. Możemy wpaść w sidła, zgrillować się na fragmencie podłogi, która jest pod wysokim napięciem, może nas przygnieść wielki głaz, lub jakiś pajęczak zrobi z nas szaszłyka nabijając na swoje wielkie odnóże. Aby gracze nie frustrowali się zbytnio tak częstym zgonem bohatera, twórcy gry przygotowali sporo checkpointów, które oferują szybkie rozpoczęcie ponownego pokonywania obecnej przeszkody/pułapki.


Grę rozpoczynasz w ciemnym, mrocznym lesie gdzie diabeł mówi dobranoc. Naszym bohaterem jest bezimienny mały chłopiec. Nic o nim nie wiesz, nie wiesz jaka jest jego historia oraz cel podróży. Jeżeli spodziewasz się w grze fajerwerków to możesz się rozczarować. Konwencja gry jest utrzymana w monochromatycznej czarno-białej tonacji. Dodatkowo postacie są jakby za mgłą. Całą grę określiłbym jako „mglistą”. Szczątkowa ilości muzyki i wszechobecna cisza potęguje wrażenie jakby ciągle ktoś cię obserwował. Jedynymi dźwiękami, które możesz usłyszeć, to deszcz, drzewa uginające się pod naporem wiatru lub specyficzny dźwięk wydawany przez olbrzymie pająki. Limbo nie jest długą grą, całkowite przejście zajmuje zaledwie 4 może 5 godzin. I to jest właśnie jedyna wada tej gry. Co nie zmienia faktu, że historia zatacza koło i w ostatnich latach dwuwymiarowe gry platformowe wracają do łask.

Przyznam szczerze, że ostatnią grą platformową z którą miałem do czynienia był Captain Claw (Kapitan Pazur) z lat 90-tych.Limbo udowadnia, że na rynku jest zapotrzebowanie na tego typu produkcje. Jest „mrocznym” powiewem świeżości i niskobudżetową perełką pośród wysokobudżetowych produkcji.


Ocena ogólna: 8/10
Grywalność:8/10
Grafika: 7/10
Dźwięk: 7/10

Plusy:

• Mroczny klimat gry
• Dźwięki budujące atmosferę
• Sporo zagadek logicznych
• Budzi pewien niepokój
• Sadyzm (jeśli ktoś lubi)

Minusy:

• Sadyzm (jeśli ktoś nie lubi)
• Zbyt krótka
• Dziwne zakończenie, które można różnie interpretować

Autor: Radosław "Kroden" Sałaga
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
2 z 3 osób (67%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
4.9 godz. łącznie
Zamieszczono: 24 sierpnia, 2015
Gra bardzo pozytywnie zaskakuje pomysłowymi zagadkami, intrygującym klimatem i ciekawą oprawą graficzną. Jest dowodem na to, że nie potrzeba 300000 mln zielonych i super-uber-3d-mega-engine by zrobić porządną (a zarazem niezwykle prostą w schemacie rozgrywki !!!) grę.

Plusy:
- oprawa graficzna (choć to moja mocno subiektywna opinia)
- zagadki (nie są wydumane, raczej przemyślane i logiczne)
- elementy zręcznościowe (rozwiązanie zagadki to nie wszystko, trzeba jeszcze wykazać minimum zręczności)
- klimat (mroczny, tu i uwdzie dziwne "pajki" czy "tubylcy")
- udzwiękowienie

Minusy:
- krótka
- można by opowiedzieć trochę głębiej historię... (ale to już moje czepialstwo)

Na pewno nie jest to gra dla osób lubiących kiedy wszystko idzie "gładko" i przyjemnie. Tu łatwo jest zginąć i przy pierwszym spotkaniu z produktem będziecie powtarzać pewne fragmenty gry. Oczwyiście przeście gry bez ani jednej śmierci nie jest jakimś kosmicznym wyczynem - podejrzewam jednak, że nikomu nie udało się tego dokonać przy pierwszym spotkaniu z grą.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
3 z 5 osób (60%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
5.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 30 września, 2015
Jako osoba nie lubiąca platformówek i gier logicznych nie mogłam chyba gorzej trafić. Jednakże klimat gry i pomysłowość twórców na pułapki jakie czekają naszego bohatera w pełni mnie urzekły. Gra jest prawdziwym wyzwaniem i daję masę frajdy, o ile umiemy znaleźć rozwiązania czekających nas trudności. Bo oczywiście można się zaciąć na pewnych momentach i rzucić to w diabły, ale nawet wtedy nasz bohater naprawdę słodko potrafi umierać za chęcając do dalszych prób.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
78 z 90 osób (87%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 4 osób ta recenzja jest zabawna
10.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 22 sierpnia, 2015
LIMBO is a puzzle platformer indie title released in mid 2010. It was originally released as an Xbox Live Arcade exclusive, before eventually moving to the PlayStation and PC in 2011, it latter got another port to PlayStation Vita and iOS, and yet another one onto the Xbox One and PlayStation 4, this goes to show just how popular this game is and how well received of a title it was.

This is a 2D side scroller platformer which uses the Box2D physics engine, which you may of heard of because it is also used in Angry Birds, and plenty of online Flash Games. You play as a young boy, and travel through the world filled with dangers and traps as you search for your lost sister. The puzzles in this game have a very trial and error theme to them. You probably will die a few times on the puzzles before you figure out the correct way of doing it. Each death comes with a horrific image of the poor boys rag dolled body plummet, get chopped up, speared, drowned, pretty much any sort of tragic death, this poor lad will go through it all.

The graphics are very simple, but very elegantly produced. Its a 2D side scroller so don't expect to see mind blowing realistic graphics; what LIMBO offers is beautifully crafted black and white tones. it is amazing how much atmosphere is generated just from the colour tones alone. The use of light and grain effects really create a spooky atmoshphere which alot of games try to produce but fail to capture as well as LIMBO. This game is often used as an example that videos games should be classed as a form of art.

LIMBO has a very open ended story; the main plot is you are trying to find your lost little sister; and that's about as much information as you get. I don't want to spoil the ending too much, but I was a LITTLE bit disappointed with it and I really hope that there might be a sequel eventually to this game to find out more.

There is next to no audio in the game, and no music. All of the sound effects are very minimalist, this fits in well with the spooky atmosphere which is being created, and probably makes it feel all that more eerie

A couple of puzzles in LIMBO had me scratching my head quite a bit before I was finally able to figure out what to do. I would warn you - there is a lot of jumping style puzzles and platforming events to get through. In my opinion, jumping puzzles are the worst, but they obviously have to be in platforming games so I just had to battle on through. The game does offer a very good respawn/checkpoint system though. If you die, you won't end up miles and miles behind where you just were, you'll normally spawn right before you messed up to let you try again - this made the trial and error mechanic work so much better as you don't have to replay content you have just got past.

This game's world is so well made, yet it doesn't have anything to interact with other than the puzzles, the minimalist theme keeps you on track the whole time, and you have little chance to explore off the track, simply because there is nothing to explore, it's a one track minded game, essentially you need to get from A to B, and you cannot come off the track. That's not necessarily a bad thing; games these days are often too "open world" style, and often overwhelm the player with too much to see. I liked how LIMBO kept me focused on the task at hand, which was the puzzles and progressing through the dark world I was in.

To play LIMBO from start to finish, it took me just under eight hours. That felt like the perfect length for the game, I would of liked to see a little more of the plot unfold, but it does leave it open ended for a possible sequel in the future. I see little reason to play it through more than once. It's 100% linear, and you will always end up with the same outcome and even the puzzles don't have more than one way to complete them, so unless you want to go achievement hunting, there is no reason to replay LIMBO.

LIMBO is certainly a highly popular game, and is so for good reason. The game does very little wrong in any of the criteria, and it showcases just how an indie game should be developed and published. The game has gone from strength to strength since being released on Xbox Live, and it still alive and kicking on the current gen consoles. For the price of £6,99, you are getting a simply amazing game.

Tom's Score Card
1) Stay away
2) Only recommended when on sale
3) Recommended
4) Highly recommended
5) This is a must play

If you found this review helpful, please consider giving it a thumbs up. You can also find more reviews over at http://www.completingthebackloggroup.com/

http://store.steampowered.com/app/48000

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
30 z 33 osób (91%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 7 osób ta recenzja jest zabawna
21.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 19 października, 2015
We, as gamers have grown, but you know what, so have games! And they seem to be evolving on many fronts and in many different directions. Playdead the studio behind the Xbox 360 title LIMBO, has given us an example of how far games can go as an art form. No, this is not "just another platformer". Anyone who dives into LIMBO's arty, black-and-white world, will surely find a good reason to stay. The gameplay itself might be a tad reminiscent of other puzzle-flavored platform classics such as Another World, and even recent titles such as Super Meat Boy and Trine. Heart of Darkness also comes to mind. Even so, LIMBO has a feel of its own.

The central character, a small pale-eyed kid, awakens alone in a murky forest, surrounded by massive trees and a few wondering animals (maggots, tiny butterflies and so on).This is what marks the player's first step into the sinister world of LIMBO. No fancy story, no complex sci-fi universe, no pompous character outlines, no feeble voice-overs... just the tranquil sounds of the deep, black forest. However, as soon as our tiny hero sets out, those tranquil sounds soon transform into a range of rather unsettling noises. Stepping into LIMBO is rather like entering a bleak world of shadows, with but a few flickering light sources that barely manage to outline the silhouettes of nearby objects and creatures.

The creepy forest is no place for a little boy, so it's best to help him get out of danger as soon as possible. LIMBO's perilous dim environment will have you facing dangers around every corner and almost every step could lead our petite hero into a perfectly laid trap. If he isn't cut by exceedingly sharp bear traps or sliced to bits by spinning razor blades, he'll mostly likely run into a blood-thirsty creature. The game throws the player into a series of tough situations where the main character has to fight for his life against overwhelming odds. The game often requires you to get out of these situations by thinking and reacting swiftly, otherwise the cute little boy may get chopped to bits or eaten by something unpleasant.

What's unique about this game is the way it progressively throws different problems your way, without warning and yet somehow always leaves enough time and space for you to solve things on your own. Each step forward tosses you into bigger dangers and tougher physics-based puzzles, in turn may lead to even greater challenges. That's right, physics play an important role as you attempt get out of a range of difficult situations. The puzzles rarely feel repetitive, which was a Godsend. There was an obvious effort by the developers to constantly present something new and unexpected for the player. As a result, the game becomes a joy to play.

It's even more fun to watch and listen, because of its stylish graphics and equally effective audio backdrop. Again, this game doesn't feature fancy graphics, epic soundtracks or a massive cast of top-rated voice actors. Every time a melody starts swelling in the background, that usually means you're in trouble. The ambient music is a perfect match for the game's distinctive art style.

This independently developed title deserves a spot among its many triple-A counterparts, largely because it succeeds in grabbing the attention of both hardcore gamers, as much as those who prefer casual gaming. This highly appealing indie game craves more content though. Well, just more levels, really. Nothing more. It ends to damn quickly. And that's about the only thing I could find wrong with it.

LIMBO may seem like a small ripple in a giant ocean of games, but from where I'm standing, this tiny ripple could easily steer us towards new heights, as games continue to evolve as an art form. It immerses players almost effortlessly thanks to its sleek design and delightfully subtle lighting effects and creepy-looking shadows. LIMBO represents a skillful blend of puzzle-based gameplay mechanics and unique visuals. There isn't an aspect of this game that feels redundant or flimsy. Even though the game left me hungry for more challenges and an altogether lengthier experience, I still see this one as a classic that shouldn't be missed out on.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna