Combining action and strategy in a unique way, Sang-Froid: Tales of Werewolves transports you into an epic folktale co-written with best-selling Canadian author Bryan Perro (Amos Daragon, Wariwulf), in which two feuding brothers will have to put aside their differences to save their sister, who is pursued by the Devil himself!
Recenzje użytkowników:
Najnowsze:
Bardzo pozytywne (18) - 83% z 18 recenzji użytkowników z ostatnich 30 dni było pozytywnych.
Ogółem:
Bardzo pozytywne (1,396) - 87% z 1,396 recenzji użytkowników dla tej gry jest pozytywnych.
Data wydania: 5 Kwi, 2013

Zaloguj się, aby dodać tę pozycję do listy życzeń, zacząć ją obserwować lub oznaczyć ją jako ignorowaną

Brak wsparcia dla języka „Polski”
Ten produkt nie posiada wsparcia dla twojego lokalnego języka. Przed zakupem zapoznaj się z poniższą listą wspieranych języków.

Kup Sang-Froid - Tales of Werewolves

 

Recenzje

"Sang-froid: Tales of Werewolves is one of my favorite recent indicators that strategy gaming is alive [...] Games this good don't come around often enough"
5 Stars out of 5Quarter to Three

"...an exhilaration I can't remember feeling in that many other games."
9/10 - Eurogamer

"A beautiful and creative indie gem."
9/10 - PC PowerPlay

Steam Greenlight

O tej grze

Combining action and strategy in a unique way, Sang-Froid: Tales of Werewolves transports you into an epic folktale co-written with best-selling Canadian author Bryan Perro (Amos Daragon, Wariwulf), in which two feuding brothers will have to put aside their differences to save their sister, who is pursued by the Devil himself!

This time however, sheer brute strength won't be enough to save the day as your enemies are way stronger than you are. Only your wits and the ability to combine ingenious traps to setup deadly ambushes will give you a chance to see the sun rise again on your frozen piece of forest...

Key Features

  • Plan your strategy! – Take advantage of the calm during the day to fill your forest with all kinds of traps that are as inventive as they are deadly.
  • Hunt your enemies! – When night falls, use the wind and lure the diabolic beasts into your traps using bait... But watch out! You have to be on constant guard to make sure you don't become the prey of the beasts you are tracking!
  • Fight heroically! – If some of the beasts get past your traps, that's when it gets bloody! First you can shoot them with your trusty musket and then eliminate the ones that survive by slaughtering them with your axe! Action and carnage guaranteed!
  • Use fear to your advantage! – All the mechanics of the game revolve around the innovative concept of Fear Factor, which makes your ability to intimidate your enemy your best weapon. For example, use fire to frighten the wolves and scatter their packs.
  • Customize your character! – Choose one of the two O'Carroll brothers and develop your character using a skill system based on role-playing games (RPGs), making your hero as unique as he is powerful!
  • Discover a rich universe! – Immerse yourself in 19th century Canada where legends meet History in a world filled with lore and wonders. Buy historical weapons and items, fight mythical beasts and uncover the truth about werewolves...

Wymagania systemowe

    Minimum:
    • OS:Windows XP, Vista or 7
    • Processor:dual-core
    • Memory:2 GB RAM
    • Graphics:nVidia GeForce 9 series or better or ATI HD4000 series or better.
    • DirectX®:9.0c
    • Hard Drive:4 GB HD space
    • Additional:This game requires a monitor that supports a 1280X720 @ 60hrz (32 bits) resolution.
    Recommended:
    • OS:Windows XP, Vista or 7
    • Processor:Intel Core i5 or better or AMD equivalent
    • Memory:4 GB RAM
    • Graphics:nVidia GeForce 9 series or better or ATI HD4000 series or better.
    • DirectX®:9.0c
    • Hard Drive:4 GB HD space
    • Additional:This game requires a monitor that supports a 1280X720 @ 60hrz (32 bits) resolution.
Recenzje klientów
System recenzji użytkowników został zaktualizowany! Dowiedz się więcej
Najnowsze:
Bardzo pozytywne (18)
Ogółem:
Bardzo pozytywne (1,396)
Niedawno opublikowane
MaTiK
3.8 hrs
Zamieszczono: 8 czerwca
Lubisz zabijać niewinne wilczątka? Jeśli tak to powinienieś w to zagrać!
Przydatne? Tak Nie Zabawna
huangdzy
17.5 hrs
Zamieszczono: 25 marca
Świetna gra z niepowtarzalnym klimatem.
czekam na kolejna część przebierajac nogami!
polecam
Przydatne? Tak Nie Zabawna
pawelkwiecien84
11.3 hrs
Zamieszczono: 24 stycznia
Grywalna gra typu tower defence, z ciekawą fabułą opartą na starej indiańskiej legendzie, która jest miłym urozmaiceniem od standardowego ratowania świata przed hordami orków i goblinów. Niewątpliwą zaletą jest też klimatyczna muzyka
Przydatne? Tak Nie Zabawna
sebapio2001
1.1 hrs
Zamieszczono: 28 grudnia, 2015
sadddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddd
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Mazinio
0.1 hrs
Zamieszczono: 23 grudnia, 2015
w 1 słowie ------ Epickie
Przydatne? Tak Nie Zabawna
8.7 hrs
Zamieszczono: 31 lipca, 2015
Rozmieszczaj pułapki, lataj z toporem, strzelaj ze strzelby i chroń budynków przed wilkołakami i tego typu stworami. Sang-Froid to takie Orcs Must Die, ale ładniej umotywowane fabularnie. Rzecz dzieje się na kanadyjskiej prowincji otulonej grudniowym śniegiem. Zimowa sceneria i akcja rozgrywana po zmroku dodają baśniową otoczkę, do której zresztą gra aspiruje.
Spędzimy zatem kilka tygodni uganiając się za nadciągającymi ze wszystkich stron potworami. Choć poruszają się zasadniczo po z góry ustalonych ścieżkach, to asymetryczna mapa sprawia, iż nie odczuwa się tak tego zaplanowania. Poza tym do dyspozycji mamy umiejętności i przedmioty potrafiące skupić uwagę przeciwników na bohaterze odciągając je zarazem od celu. Sama walka to już głównie banalny slasher, czyli klikanie LPM i obserwowanie wskaźnika wytrzymałości. Od czasu do czasu korzystamy również z broni palnej jednak czas jej przeładowania jest na tyle długi, że nie można się na niej opierać (raczej podpierać). Gwoździem programu i naszej strategii przetrwania są pułapki. Jest ich sporo, zróżnicowanie również nie pozostawia wiele do życzenia. Umiejętne nimi dysponowanie stanowi nasz klucz do zwycięstwa. Podejść do danej nocy mamy nieskończenie wiele dlatego w razie porażki jest możliwość weryfikacji defensywy i połatania w niej dziur. Każda fala wrogów (nawet w przypadku śmierci) jest nagradzana punktami doświadczenia a po zdobyciu poziomu zdobywamy lub ulepszamy posiadaną umiejętność.
Sang-Froid urzekł mnie od początku melodią na ekranie ładowania. Jest jak opowieść na dobranoc... klimatyczny, nieco mroczny, z charakterystycznymi bohaterami. Zdecydowanie warto.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
fruZia
0.5 hrs
Zamieszczono: 19 stycznia, 2015
Sang- Froid - Tales of Werewolves.
Gra jest bardzo ciekawa. Pewnie większość z Was nie przekonuje się do tego tytułu. Jednak gra jest warta swojej ceny, grafika nie powala to fakt, ale gra zawiera w sobie coś takiego co trudno opisać.
Werdykt:
Moja ocena to 6,5/10. Soundtracki to porażka, dialogi brzmią tak jakby ludziom co podkładali głos nie zależało zupełnie na swojej pensji.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Krukowaty
9.8 hrs
Zamieszczono: 27 sierpnia, 2014
O Sang-Froid: Tales of Werewolves dowiedziałem się czystym przypadkiem, przeglądając różnorakie gameplaye na Youtube. Po chwilu oglądania filmiku przedstawiającego grę i po lekturze opisu gry w sklepie Steam dodałem S-F do listy życzeń i czekałem na korzystną promocję. Okazja w końcu nadeszła, cena spadła do bodaj 0.90 EUR. Stwierdziłem, że za takie pieniądze grzech nie sprawdzić ciekawie brzmiącej pozycji, tym bardziej, że lubię różne growe ciekawostki, a wcześniej w produkcję kanadyjską chyba nie grałem. Cóż, siły woli w pierwszej chwili wystarczyło mi tylko, żeby S-F sprawdzić, grę ukończyłem miesiąc po zakupie i to raczej z obowiązku, niż z chęci.

O fabule gry można powiedzieć głównie tyle, że jest. Szkoda, bo akcja dzieje się w rzadko wykorzystywanym w grach czasie (końcówka XIX wieku) i miejscu (Kanada). S-F opowiada historię dwóch braci o irlandzko-innuickim pochodzeniu, którzy mimo różnic i pewnej niechęci do siebie łączą siły w obronie siostry, na którą czyhają siły nieczyste we włochatych osobach wilkołaków - wszystko to jest tylko pretekstem do eliminacji watah zmiennokształtnych. Pierwszy z braci, Jos, to tępawy osiłek, reprezentujący w tej grze łatwy poziom trudności, drugi zaś, Jacques, to wyjątkowo elokwentny łowca, który znacznie bardziej przystosowany jest do eliminacji wrogów za pomocą pułapek, niż broni (topór + karabin), co powoduje zwiększenie trudności rozgrywki. Oprócz nich i ich siostry, której rola w grze sprowadza się do lewitowania nad łóżkiem i wygłaszaniu przepowiedni, w grze pojawia się parę innych postaci, ale przyznam szczerze, że żadna z nich nie zapadła mi w pamięć, z wyjątkiem grzesznego księdza i Diabła. Sposób prezentacji fabuły jest tragiczny - dzieje się ona w formie dialogów między postaciami pomiędzy fazami planowania a fazami walki. Problem polega na tym, że znakomita większość aktorów podkładających głosy pod postaci wypada źle, a i animacje postaci są nieco dopracowane, przez co ich modele bardziej suną przez ekran, niż chodzą z jednego punktu do drugiego. Przez krótką chwilę wydawało mi się nawet, że dialogi mają naśladować jakiś teatrzyk kukiełkowy, ale nie znalazłem w Internecie nic co by popierało takie założenie. Trzeba jednak przyznać, że niekiedy gra odstępuje od tej tragedii na korzyść statycznych, rysowanych obrazów, które o wiele lepiej sprawdzają się w roli ilustracji fabuły.

Kanadyjski klimat sprowadza się głównie do ubrań postaci, francuskich imion niektórych z nich i muzyki (a przynajmniej tyle wychwyciłem, bez bicia przyznaję się do nieznajomości kanadyjskiej kultury). No właśnie, muzyka. O niej mogę spokojnie powiedzieć, że jest bardzo dobra, szczególnie kawałek z ekranu ładowania gry, który szybko wpada w ucho i aż prosi się o ponowne przesłuchanie. Szybkie i energiczne utwory dobrze podkreślają akcję, zaś wolniejsze i spokojniejsze wprowadzają przyjemne tło dla planowania odparcia ataków wroga. Naprawdę, szczerze polecam zapoznanie się z soundtrackiem S-F na YT.

Co się tyczy grafiki, to nie wydała mi się ona ani dobra, ani jakoś szczególnie zła. Na pewno na plus trzeba zaliczyć ładny interfejs. Fetyszyści grafiki z całą pewnością będą mało usatysfakcjonowani, osobiście jednak stoję na stanowisku, że to nie grafika w grach jest najważniejsza, a solidny gameplay i/lub fabuła. Wspomniana wyżej fabuła zawodzi, jak więc wygląda sytuacja z technikaliami S-F? Niestety, są one największym problemem gry. Każdy dzień fabuły wymaga od gracza odpowiedniego przygotowania się do odparcia wroga w fazie planowania (Świt), a potem sprawdzenia planu w praktyce i poprawienia ewentualnych niedoróbek toporem w fazie walki (Zmierzch). Techniczne niedoróbki pojawiają się już w momencie planowania - rozstawienie pułapki skutkowało, przynajmniej w moim przypadku, ścinką na komputerze (nie jest to high-endowa maszyna, przyznaję, ale przekracza wymagania zalecane dla tej pozycji). Najgorzej jednak S-F sprawuje się w fazie walki. Przez cały czas miałem wrażenie, że gra po prostu działa wolno - wrogowie nie poruszali się płynnie, co znacząco utrudniało robienie uników i prowadzenie walki, a wręcz uniemożliwiało używanie broni palnej (całe szczęście, że gra wspomaga automatycznie celowanie, lecz powiedzmy sobie szczerze - trafień krytycznych z tego nie będzie), kamera wykonywała irracjonalne ruchy, gra nie reagowała na wciskanie przycisków przypisanych do użycia alkoholu (odpowiednik mikstur) czy niektórych urządzeń.

Jako że Sang-Froid jest grą niezależną, a i do tego pierwszą, którą stworzyło to studio, gotów byłem jej wiele wybaczyć - niestety, toporność rozgrywki ostatecznie zaważyła na mojej negatywnej opinii o tej pozycji i o tym, że miesiąc zajęło mi przekonanie się do jej dokończenia. Mam nadzieję, że twórcy, jeżeli zabiorą się za sequel, którego nadejście sugeruje końcówka gry, wykorzystają nabyte doświadczenie i opinie graczy na stworzenie gry, która chociaż będzie porządna technicznie, jeżeli nie porywająca graficznie/fabularnie. Na razie Sang-Froid - Tales of Werewolves w mojej opinii jest pozycją, na którą nie warto tracić czasu, chyba że jest się fanem gatunku tower defence i czasu ma się w nadmiarze.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Wile E. Coyote
13.2 hrs
Zamieszczono: 30 czerwca, 2014
Świetna gra z serii Tower Defemce. Osadzona w czasach kolonizatorów nowego świata. Duże możliwości doboru strategii.

Plusy:
-Świetny klimat
-Dwóch bohaterów do wyboru
-Zróżnicowani przeciwnicy
-Dużo możliwości rozwoju postaci

Minusy:
-Krótka, chce się więcej i więcej :D
Przydatne? Tak Nie Zabawna
domas
4.9 hrs
Zamieszczono: 24 czerwca, 2014
Ta gra ma bardzo dobry klimat
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Najbardziej przydatne recenzje  Ogółem
22 z 22 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
6.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 27 stycznia, 2014
Świetne, niestety niedocenione, połączenie gatunków - tower defence, RPG i gry akcji.
Gra ma niesamowity kanadyjski klimat z dość banalną, prostą ale wyraźną fabułą. Muzyka jest głównym czynnikiem tworzącym klimat i myślę, że jest z gatunku tych - kochasz albo nienawidzisz. Mój gust wybrał to pierwsze.

- prosta, solidna grafika
- bardzo klimatyczna muzyka, do której się sięga po ukończeniu gry
- chwytliwa, czytelna, brnąca do przodu fabuła
- grę odkrywa się do ostatniej godziny gry, cały czas zaskakuje
- świetny, jasny system rozowoju postaci, RPG
- w grze pojawiają się diabły, duchowni, alkohol
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
18 z 23 osób (78%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
3.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 26 listopada, 2013
Gra zajebista, nie wiem czemu mało osób o niej wie , albo po prostu jej nie
kupi. Chodzi wam o grafike? No ludzie, prosze was.. W tym wieku chodzi wam jedynie o grafike.
Grafika fakt faktem moze czasami jest ważna, ale jeżeli chodzi o te gre to jest
zajebista i daje swój klimat. Polecam gorąco wszystkim osobą.

Muzyka : 8+
Grafika : 6+
Grywalność : No nie wiem, wlasnie czemu tak
malo ludzi w to gra, chociaż.. To nowa gierka..
Fabuła : 10

- Ładne modele postaci wilków i wilkołaków.
- Ciekawa fabuła.
- Niezależność.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
3 z 3 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
9.6 godz. łącznie
Zamieszczono: 20 czerwca, 2014
Ten tytuł miałem cały czas na uwadze, odkąd przeczytałem pierwszą recenzję. Jest to gra typu defense tower, w której dodatkowo wcielamy się w bohatera, który musi wszystkiego dopilnować, aby ustawione pułapki zadziałały tak jak trzeba. Trochę taki Kevin sam w lesie.
Fabuła pozostawia wiele do życzenia, jest strasznie naciągnięta lub po prostu, ktoś nie miał lepszego pomysłu, albo funduszy ;) Bohaterów do wyboru mamy dwóch, którzy również określają poziom trudności gry. Po wybraniu jednego musimy bronić swojej siostry, którą opętały złe duchy, a w pobliskim miasteczku zaczynają się dziać przeraźliwe rzeczy.
Grafika i jej optymalizacja pozostawia wiele do życzenia. Pojawiają się bugi, które uniemożliwiają skuteczną likwidację przeciwnika przez pułapki, ale na szczęście przez kontrolowanie naszego bohatera, manualnie można sklepać przeciwnika.
Ze względu na to, że lubię gry typu defense, to Sang-Froid sprawiło mi trochę radości.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
3 z 4 osób (75%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
0.9 godz. łącznie
Zamieszczono: 28 lutego, 2014
Połączenie: przygodówki, tower defense, strategii oraz rpg. Mamy taktyki, pułapki na wilki, sklepy, różne bronie do zakupienia, opcje zarobku, dosyć dziwną historyjkę w tle, która wieje tandetą.
Cutscenki są obrzydliwe, gra aktorska śmiesznie niepoważna, animacje słabe, grafika również nie powala , ale to wcale jakoś nie odrzuca. Gra oferuje wiele, chociaż mam wrażenie, że miejscami zbyt wiele. Należy zwrócić uwagę, że to Indie, więc musi mieć w sobie trochę kupy bez której ta gra nie miałaby takiego klimatu.

Jednak nie o to chodzi w tej grze żeby była ładna i miała ciekawą książkową fabułę... Możliwości zastawiania pułapek na wilki czy inne stworzenia, drzewko umiejętności, możliwości kupowania nowych toporów, karabinów, enchantowania ich u siostry zakonnej ( XDD ), taktycznego podejścia do przetrwania to coś czego nie spotyka się często w grach. Warto zagrać chwilę i zobaczyć cóż to za dziwny wilkołaczny twór nam ktoś zaoferował.

Na uwagę zasługuje: wspaniała ścieżka dźwiękowa, klimacik, nowatorstwo, pomysłowość
Na olanie zasługuje: fabuła, animacje, charakterystyka bohaterów, dialogi
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
1 z 1 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
3.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 8 czerwca
Lubisz zabijać niewinne wilczątka? Jeśli tak to powinienieś w to zagrać!
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
1 z 2 osób (50%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
12.2 godz. łącznie
Zamieszczono: 2 kwietnia, 2014
Bardzo interesujący tower defence zmiksowany z grą akcji.

Rozgrywka, rozwój bohaterów, planowanie - mamy tu dużą swobodę co sprawia, że grę mozna przejść kilka razy, za każdym razem inaczej. Na plus zdecydowanie też fajne pułapki i możliwość ich łączenia.

Choć grafika jest uboga to jednak świecące w ciemności oczy wilków wyglądają świetnie. Do tego dobry dźwięk i pasująca do całości muzyka.

Cała warstwa audio/wideo sprawia, że czuć kanadyjską puszczę z połowy XIX wieku znaną z licznych powieści. Podobnie jest z mechaniką gry - ładowanie broni ciągnie się w nieskończoność.

Całość rozgrywana jest tylko na jednej mapie, ale nie wszystkie jej obszary są dostępne od początku.

Najbardziej wkurzająca rzecz to dość długie ładowanie się gry przy uruchomieniu.

Polecam - dla mnie mocne 7/10.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
0 z 1 osób (0%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Niepolecane
9.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 27 sierpnia, 2014
O Sang-Froid: Tales of Werewolves dowiedziałem się czystym przypadkiem, przeglądając różnorakie gameplaye na Youtube. Po chwilu oglądania filmiku przedstawiającego grę i po lekturze opisu gry w sklepie Steam dodałem S-F do listy życzeń i czekałem na korzystną promocję. Okazja w końcu nadeszła, cena spadła do bodaj 0.90 EUR. Stwierdziłem, że za takie pieniądze grzech nie sprawdzić ciekawie brzmiącej pozycji, tym bardziej, że lubię różne growe ciekawostki, a wcześniej w produkcję kanadyjską chyba nie grałem. Cóż, siły woli w pierwszej chwili wystarczyło mi tylko, żeby S-F sprawdzić, grę ukończyłem miesiąc po zakupie i to raczej z obowiązku, niż z chęci.

O fabule gry można powiedzieć głównie tyle, że jest. Szkoda, bo akcja dzieje się w rzadko wykorzystywanym w grach czasie (końcówka XIX wieku) i miejscu (Kanada). S-F opowiada historię dwóch braci o irlandzko-innuickim pochodzeniu, którzy mimo różnic i pewnej niechęci do siebie łączą siły w obronie siostry, na którą czyhają siły nieczyste we włochatych osobach wilkołaków - wszystko to jest tylko pretekstem do eliminacji watah zmiennokształtnych. Pierwszy z braci, Jos, to tępawy osiłek, reprezentujący w tej grze łatwy poziom trudności, drugi zaś, Jacques, to wyjątkowo elokwentny łowca, który znacznie bardziej przystosowany jest do eliminacji wrogów za pomocą pułapek, niż broni (topór + karabin), co powoduje zwiększenie trudności rozgrywki. Oprócz nich i ich siostry, której rola w grze sprowadza się do lewitowania nad łóżkiem i wygłaszaniu przepowiedni, w grze pojawia się parę innych postaci, ale przyznam szczerze, że żadna z nich nie zapadła mi w pamięć, z wyjątkiem grzesznego księdza i Diabła. Sposób prezentacji fabuły jest tragiczny - dzieje się ona w formie dialogów między postaciami pomiędzy fazami planowania a fazami walki. Problem polega na tym, że znakomita większość aktorów podkładających głosy pod postaci wypada źle, a i animacje postaci są nieco dopracowane, przez co ich modele bardziej suną przez ekran, niż chodzą z jednego punktu do drugiego. Przez krótką chwilę wydawało mi się nawet, że dialogi mają naśladować jakiś teatrzyk kukiełkowy, ale nie znalazłem w Internecie nic co by popierało takie założenie. Trzeba jednak przyznać, że niekiedy gra odstępuje od tej tragedii na korzyść statycznych, rysowanych obrazów, które o wiele lepiej sprawdzają się w roli ilustracji fabuły.

Kanadyjski klimat sprowadza się głównie do ubrań postaci, francuskich imion niektórych z nich i muzyki (a przynajmniej tyle wychwyciłem, bez bicia przyznaję się do nieznajomości kanadyjskiej kultury). No właśnie, muzyka. O niej mogę spokojnie powiedzieć, że jest bardzo dobra, szczególnie kawałek z ekranu ładowania gry, który szybko wpada w ucho i aż prosi się o ponowne przesłuchanie. Szybkie i energiczne utwory dobrze podkreślają akcję, zaś wolniejsze i spokojniejsze wprowadzają przyjemne tło dla planowania odparcia ataków wroga. Naprawdę, szczerze polecam zapoznanie się z soundtrackiem S-F na YT.

Co się tyczy grafiki, to nie wydała mi się ona ani dobra, ani jakoś szczególnie zła. Na pewno na plus trzeba zaliczyć ładny interfejs. Fetyszyści grafiki z całą pewnością będą mało usatysfakcjonowani, osobiście jednak stoję na stanowisku, że to nie grafika w grach jest najważniejsza, a solidny gameplay i/lub fabuła. Wspomniana wyżej fabuła zawodzi, jak więc wygląda sytuacja z technikaliami S-F? Niestety, są one największym problemem gry. Każdy dzień fabuły wymaga od gracza odpowiedniego przygotowania się do odparcia wroga w fazie planowania (Świt), a potem sprawdzenia planu w praktyce i poprawienia ewentualnych niedoróbek toporem w fazie walki (Zmierzch). Techniczne niedoróbki pojawiają się już w momencie planowania - rozstawienie pułapki skutkowało, przynajmniej w moim przypadku, ścinką na komputerze (nie jest to high-endowa maszyna, przyznaję, ale przekracza wymagania zalecane dla tej pozycji). Najgorzej jednak S-F sprawuje się w fazie walki. Przez cały czas miałem wrażenie, że gra po prostu działa wolno - wrogowie nie poruszali się płynnie, co znacząco utrudniało robienie uników i prowadzenie walki, a wręcz uniemożliwiało używanie broni palnej (całe szczęście, że gra wspomaga automatycznie celowanie, lecz powiedzmy sobie szczerze - trafień krytycznych z tego nie będzie), kamera wykonywała irracjonalne ruchy, gra nie reagowała na wciskanie przycisków przypisanych do użycia alkoholu (odpowiednik mikstur) czy niektórych urządzeń.

Jako że Sang-Froid jest grą niezależną, a i do tego pierwszą, którą stworzyło to studio, gotów byłem jej wiele wybaczyć - niestety, toporność rozgrywki ostatecznie zaważyła na mojej negatywnej opinii o tej pozycji i o tym, że miesiąc zajęło mi przekonanie się do jej dokończenia. Mam nadzieję, że twórcy, jeżeli zabiorą się za sequel, którego nadejście sugeruje końcówka gry, wykorzystają nabyte doświadczenie i opinie graczy na stworzenie gry, która chociaż będzie porządna technicznie, jeżeli nie porywająca graficznie/fabularnie. Na razie Sang-Froid - Tales of Werewolves w mojej opinii jest pozycją, na którą nie warto tracić czasu, chyba że jest się fanem gatunku tower defence i czasu ma się w nadmiarze.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Polecane
8.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 31 lipca, 2015
Rozmieszczaj pułapki, lataj z toporem, strzelaj ze strzelby i chroń budynków przed wilkołakami i tego typu stworami. Sang-Froid to takie Orcs Must Die, ale ładniej umotywowane fabularnie. Rzecz dzieje się na kanadyjskiej prowincji otulonej grudniowym śniegiem. Zimowa sceneria i akcja rozgrywana po zmroku dodają baśniową otoczkę, do której zresztą gra aspiruje.
Spędzimy zatem kilka tygodni uganiając się za nadciągającymi ze wszystkich stron potworami. Choć poruszają się zasadniczo po z góry ustalonych ścieżkach, to asymetryczna mapa sprawia, iż nie odczuwa się tak tego zaplanowania. Poza tym do dyspozycji mamy umiejętności i przedmioty potrafiące skupić uwagę przeciwników na bohaterze odciągając je zarazem od celu. Sama walka to już głównie banalny slasher, czyli klikanie LPM i obserwowanie wskaźnika wytrzymałości. Od czasu do czasu korzystamy również z broni palnej jednak czas jej przeładowania jest na tyle długi, że nie można się na niej opierać (raczej podpierać). Gwoździem programu i naszej strategii przetrwania są pułapki. Jest ich sporo, zróżnicowanie również nie pozostawia wiele do życzenia. Umiejętne nimi dysponowanie stanowi nasz klucz do zwycięstwa. Podejść do danej nocy mamy nieskończenie wiele dlatego w razie porażki jest możliwość weryfikacji defensywy i połatania w niej dziur. Każda fala wrogów (nawet w przypadku śmierci) jest nagradzana punktami doświadczenia a po zdobyciu poziomu zdobywamy lub ulepszamy posiadaną umiejętność.
Sang-Froid urzekł mnie od początku melodią na ekranie ładowania. Jest jak opowieść na dobranoc... klimatyczny, nieco mroczny, z charakterystycznymi bohaterami. Zdecydowanie warto.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Polecane
22.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 10 sierpnia, 2013
Planuj swe ruchy za dnia, zjeb coś w nocy i panicznie szukaj rozwiązania- jak dla mnie jeden z najlepszych tower defence (właściwie to trap defence) w jakie grałem.
Również prawdopodobnie najbardziej kanadysjka gra na świecie.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Polecane
8.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 9 lutego, 2014
Bardzo przyjemna wariacja na temat TT, podobna do tej jaka mieliśmy okazje zobaczyć w Dungeons Defenders. Gra może nie powala grafika a system walki czasem po prostu wkurza... Jednak warto w to zagrać, dla fabuły jak i dla jednego z lepszych soundtracków.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna