Pan obłędu, Cthulhu, był o krok pogrążenia świata w szaleństwie i zniszczeniu, gdy wszystkie moce odebrał mu tajemniczy czarownik. Przełamać klątwę może jedynie poprzez zostanie prawdziwym bohaterem. Ocal świat, aby go zniszczyć! Epicka parodia RPG, w której odbędziesz wędrówkę do odkupienia, miłości i obłędu!
Recenzje użytkowników: Bardzo pozytywne (2,282)
Data wydania: 13 Lip, 2011

Zaloguj się, aby dodać tę pozycję do listy życzeń, zacząć ją obserwować lub oznaczyć ją jako ignorowaną

Pakiety zawierające tę grę

Kup Cthulhu Saves the World & Breath of Death VII Double Pack

Zestaw 2 produktów: Breath of Death VII, Cthulhu Saves the World

 

Rekomendowane przez kuratorów

"A classic RPG in the 8-bit style in which curiously, Cthulhu attempts to be the hero. Kinda..."
Zobacz pełną recenzję tutaj.

Recenzje

“So when I say Cthulhu Saves The World is already one of my favourite games of 2011 you can be sure I've not been swayed by its astonishingly precise pastiche of early 1990s JRPG cliches, strident synth music, chunky menus and all. It's simply a really clever, hugely enjoyable game, and it's as much honest tribute as cheeky spoof.”
Eurogamer
“It's rare to find a game that is both entertaining and genuinely funny, and so far Cthulhu Saves the World is both.”
Joystiq

Steam Big Picture

O tej grze

Pan obłędu, Cthulhu, był o krok pogrążenia świata w szaleństwie i zniszczeniu, gdy wszystkie moce odebrał mu tajemniczy czarownik. Przełamać klątwę może jedynie poprzez zostanie prawdziwym bohaterem. Ocal świat, aby go zniszczyć! Epicka parodia RPG, w której odbędziesz wędrówkę do odkupienia, miłości i obłędu!

Najważniejsze cechy:

  • Klasyczne RPG z nowoczesnymi rozwiązaniami!
  • Sprowadzaj na wrogów obłęd dla hecy i zysku!
  • 6-10 godzin zabawy oraz dodatkowe tryby i poziomy trudności wydłużające grę!
  • Tryb "Highlander" – poczwórne punkty doświadczenia, ale tylko jedna postać może brać udział w bitwie!
  • Tryb "Score Attack" – zdobywaj punkty za pokonywanie bossów postaciami o możliwie najniższym poziomie doświadczenia!
  • Tryb "Overkill" – awansuj na 40. poziom po jednej bitwie. Idealny do eksperymentów i powtórnych rozgrywek!
  • Tryb "Cthulhu's Angels" – mieszany tryb zawierający nowe postacie, dialogi, bossów i wiele więcej!
  • Wszystko, co gracze znają i kochają z Breath of Death VII: The Beginning – dynamiczna rozgrywka, system combo, limity losowych starć, drzewka umiejętności i więcej!

Wymagania systemowe

    • System Operacyjny: Windows XP, Vista, 7
    • Procesor: 1.6 Ghz lub lepszy
    • Pamięć: 1 GB
    • Dysk twardy: 200 MB wolnego miejsca
    • Karta graficzna: kompatybilna z DirectX 9.0c
    • DirectX®: 9.0c
    • Dźwięk: kompatybilny z DirectX 9.0c
    • Dodatkowo: aktualna wersja programu Windows Media Player
Pomocne recenzje klientów
6 z 6 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
5.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 15 kwietnia
Mimo, iż to niewątpliwie tytuł wart uwagi, to prasa potraktowała go bardziej jako ciekawostkę, na dodatek mało interesującą. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, iż o Cthulhu Saves the World mówiło się tak rzadko i to na dodatek w większości chodziło o konwersję gry na PC? Być może gracze i recenzenci przestraszyli się… archaiczności. CStW to kwintesencja ośmio- i szesnastobitowych gier jRPG. Tych samych, które uważałem za niesamowicie nudne, bardziej wtórne niż flagowa seria Activision i będące większymi tasiemcami niż Moda na Sukces. Co ciekawsze – nadal tak uważam, a mimo to nie żałuje godzin spędzonych nad dziełem Zeboyd Games. Co więcej – bawiłem się lepiej niż przy wielu grach AAA!

Brzmi to dość absurdalnie, jednak zrozumiecie mnie po zagraniu. Jasne, rozgrywka, dla nie lubujących się w jRPG do zbyt ciekawych nie należy. Jeżeli wiesz na czym polega Final Fantasy, to prawie tak, jakbyś grał w CStW. Z tym, że prawie robi tutaj duża różnicę. Trzon został w gruncie rzeczy niezmieniony – nadal eksplorujemy do bólu liniowe poziomy czekając, aż przy naszym kolejnym kroku nagle wyłonią się przeciwnicy. Nie raz uda nam się znaleźć jakiś zbroję lub broń dla danej postaci, ale znacznie częściej będziemy robić zakupy w sklepach w kolejnych miastach. Szkoda tylko, że nigdy nie przybywa nowych przedmiotów – w danej miejscowości jest tylko ściśle określony ekwipunek.

Skoro rozgrywka to w gruncie rzeczy klasyka gatunku, więc chyba nietrudno się domyślić, co takiego urzekło mnie w tej produkcji. Wystarczy spojrzeć już na sam tytuł – Cthulhu zbawia świat. Słucham?! Wielki przedwieczny, zwiastun końca wszystkiego co kochamy, ucieleśnienie wszelkiego zła czekające w głębinach oceanu, aż będzie mogło się przebudzić i zniszczyć świat, ma go zbawić? Niestety, życie w różny sposób krzyżuje nam plany, nawet jeśli jest się przedwiecznym bogiem. Cthulhu w końcu się obudził, jednakże nie do końca był to dobry pomysł. Pojawił się tajemniczy śmiałek, który pozbawił naszego (anty)bohatera swojej przerażającej mocy i zostawił na pastwę losu. Mackowaty nie jest taki słaby, więc udało mu się przeżyć, ale jak ma odzyskać moc? Czyn ten jest niemalże niewykonalny, ale Cthulhu to nie byle kto i nie ugnie się nawet przed zostaniem prawdziwym bohaterem! O tej dosyć szokującej wiadomości dowiaduje się od… narratora! Tak, burzenie tzw. „czwartej ściany” pojawia się tutaj bardzo często i dostarcza graczowi masę radości. Wspomnienie, że tytuł jest przepełniony humorem to chyba tylko formalność. Śmiałem się niemalże przez cały czas gry. Nie mówię tu już nawet o samych dialogach między postaciami, nie mówię o samych towarzyszach, nie mówię nawet o tonach książek stojących na półkach w każdy mieście. Dowcipne są nawet same opisy przeciwników! Cała produkcja jest pełna nawiązań do różnorakich dzieł kultury i bardzo często naśmiewa się zarówno z japońskich tytułów RPG jak i z gier w ogóle! Niech za przykład posłuży opis demonicznego pingwina - ,, Nie śpiewa ani nie tańczy” - co jest oczywistym nawiązaniem do animacji Happy Feet. Autorzy bardzo często naśmiewają się również… z samych siebie. Żarty chociażby z przestarzałego silnika są na porządku dziennym.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
2 z 2 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
10.6 godz. łącznie
Zamieszczono: 1 lipca
Powiem szczerze że po grze która działa na moim komputerze i kosztuje 29 centów wiele nie ocekiwałem.
Ku mojemu zdziwieniu gra okazała się bardzo przyjemna. Humor tej gry zrozumieją nawet ci którzy nigdy po opowiadanie Lovecrafta nie sięgali (je też bardzo polecam). Gameplay jest całkiem przyjemny .System walki Choć mało widowiskowy daje dużo radości . Jedyne co chciałbym tej grze zarzucić to losowi wrogowie wyskakujący w losowych miejscach.
O ,,Classic rpg" dużo nie powiem bo nie znam się na klasyce ale jeśli ta gra jest klasyczna to mi się to bardzo podoba.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
76 z 78 osób (97%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
8.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 12 lutego
Cthulhu Saves the World is an old school RPG where you find your party members and fight random battles with a turn based system. Part of the charm to this game is that it mimics the original Dragon Quest games in color, menus, maps and even the feel of the towns. If You've played Breath of Death VII, you've played this.

After each battle, each party member gets restored to full health, including dead characters. Even if you escape, you get full health. This makes the game streamlined and easy even on normal (medium) difficulty. To compensate for this, the game balances out by powering up the monsters after each round. Their attack strength keep going up by 10%. It puts pressure to finish the fight fast. There is also no run, but instead its relegated to a magic skill given to one character. One of the biggest enjoyments that I get out of the game is the ability to chose one of two bonuses every time a character reaches a new level. Do you chose this spell or that spell? Do you want +20 Max HP and +20 strength or +10 Strength + 10 Willpower +10 Magic +10 Vitality? Even at level 40, the game still had choices for me.

The challenge is in your MP / mana. You will get some back after each battle, but outside of an Inn or a save point (you can save on the fly too). You won't be able to refill your magic. On the surface, fighting and button mashing makes quick work of enemies. Deeper into any dungeon makes fighting difficult without using magic or techniques (both cost MP / mana). While battles are random, the dungeons have specific numbers of battles before the random battles get down to 0. So if you fight 20 random battles, you won't have any other random battles to fight. This works well, because you can go deep into a dungeon, have no mana left and need to walk back out of the dungeon. Having 0 remaining random battles ensures your survival. Since there is no sort of easy teleportation. A few dungeons force you to beat the boss and walk back. Luckily there is a sprint button to speed things along..

Spells get upgraded by your choices when you level up. A lightning spell can go from X damage to Y damage when you select it maybe ten levels after you've earned the original lightning spell. There is a full heal spell that will not only give a character full health, but revive them as well. Making it easy if a character dies that you're trying to heal, well they're just resurrected! There aren't any items, but there are potions. You can't buy these, you need to find them in caves. They resurrect and give full health to any character. These are necessary if your lone healer dies. There is a health regenerating zombie though and a vampire sort of attack with another character.

You can find 1-Ups that let you retry a fight that wiped out your party. I was a fan of this and I remember it from Final Fantasy Legend 2. You still get a choice whether you use it or just accept a game over and load a save file. There were plenty of times that I chose a save file over replaying a fight. You can save on the fly and there are save points that will do it for you. Usually before boss battles.

You start out with the legendary Cthulhu, a squid monster with the power of darkness. He has a bold, comically evil personality that is one of the joys of the game. To balance him out, you'll come across six others that will join you. A happy healer named Umi that has a crush on Cthulhu. A talking sword named Stabe that offers some sage advice and wisdom. A necromancer / hot chick named October with a whip and damaging spells. I won't spoil the rest, but you get a sense of how quirky the game's personalities are. They each have input no matter how silly. The only catch to having a party of 7 is that only four can fight at once and you always need Cthulhu in your party since this is his game. If you ever get stuck deep in a dungeon with no mana, you can switch out your characters on the fly. The inactive characters still gain experience with the active ones.

The humor really fit better with this game than Breath of Death which relied on video game references. Cthulhu Saves the World felt like it had its own jokes that fit with the personalities of the characters. Some were good, others weren't, but they still fit what the game is. I'm never a big fan of story even in role playing games, but I felt like what I did read was enjoyable.

There is a combo system which I find it useful. Every attack builds a combo. There are special combo boosts and breakers that when used will multiply the damage by the combo, but reset the combo to 0. It would be more useful if these specials weren't already the highest damagers in general. You can keep using them to kill the enemies quickly without having to build a combo. Even the bosses felt like pushovers and I can tell I was underpowered for the bosses when each of my characters would level up twice with some bosses. Its just a testament to how easy the game is on normal difficulty. After playing through Breath of Death on hard, I didn't want to make that mistake again.

For equipment, Cthulhu Saves the World is bare bones. You have a weapon and armor. No headgear, no accessory. Towns don't have more than a couple weapons and armor for your seven characters. Each character has one type of weapon and armor. None of these types get shared, so if you get a sword, you know only Cthulhu can equip it. If you get a Tome, only October can equip it as armor. There are a few treasures here and there in dungeons. Treasures do feel more rewarding to find in this game, because a lot of treasures in Breath of Death were jokes. There is no interaction with anything outside of talking to townspeople. Nothing hidden in book shelves and dressers, just jokes about what's really in them.

The world itself feels big enough. There are around 15+ dungeons and 4+ towns. You won't get to travel the oceans or visit far off lands, but the dungeons are the real maps. Each dungeon feels big enough. There are mostly underground areas, a forest and the ruins of giant towns. You can tackle them pretty openly. I found myself wandering deep into an overpowered dungeon and I couldn't get out. I had to one by one grind through the limited fights hoping each fight would be easy enough for me to overcome. I didn't know that I wasn't supposed to be there at my level. Of course grinding through that made everything else a cake walk.

The graphics are bright and beautiful and feel like they would fit in with the Super Nintendo era. Cthulhu goes the extra mile with what I can only describe as comic cut scenes going into certain sections. You still have traditional dialog beneath, but there are beautiful 16 bit style pictures over pictures that add to the jokes. The music itself also adds a lot to my enjoyment of the game.

For those that complete the game, there are bonus modes. One new mode lets you replay the story on level 40 and another mode that lets you replay the game with different characters, dialog and bosses. It makes me want to replay the game in a new way. There is even a developer commentary (written) that you can chose to have on. It gives a lot of insight and rational. I found myself reading them more than I paid attention to the dialog.

If you don't want to get too involved with a 40 - 80 hour RPG, Cthulhu Saves the World could be for you. With saving anywhere and refilling your HP after every battle, that makes for an easy game. Some people like easy! $3 is a great price for the content in my opinion. It also comes with Breath of Death VII in a combo pack for the same price. I feel like I got my money's worth with just this game alone.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
4 z 4 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
9.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 3 kwietnia
Well, when i bought this(in the bundle with Breath of Death VII) my expectations was low, but this one was a great game, with smart and funny humor, enough hours of gameplay for the price you get it, and nice story....so yes, i suggest you to buy it :D
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
2 z 2 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
14.6 godz. łącznie
Zamieszczono: 6 lutego
An excelent classic JRPG with tense and fast paced battles, amusing dialogue, a good variety of characters, and a pretty cool way of leveling up. Definately worth more than $3 on its own, let alone in a bundle with Breath of Death VII
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna