Take control of Lara and her new partner Totec, a Mayan tribesman, and uncover the ancient artifact known as the "Mirror of Smoke" in this all new action adventure game.
Recenzje użytkowników: Bardzo pozytywne (1,455)
Data wydania: 28 Wrz, 2010

Zaloguj się, aby dodać tę pozycję do listy życzeń, zacząć ją obserwować lub oznaczyć ją jako ignorowaną

Kup Lara Croft and the Guardian of Light

Pakiety zawierające tę grę

Kup Tomb Raider Collection

The Tomb Raider Collection includes the complete library of Tomb Raider titles ever released for PC, including the blockbuster reboot of 2013 and the celebrated multiplayer top-down shooter Lara Croft and the Guardian of Light.

Kup Eidos Anthology

NOTE: This version of the Eidos Anthology is not playable in Germany.

 

Rekomendowane przez kuratorów

"The first franchise reimagining was better than the second."

O tej grze

Lara Croft and the Guardian of Light is an action/adventure game featuring Lara Croft. This brand extension combines the hallmarks of the Tomb Raider franchise including exploration & discovery, platforming, and puzzle solving combined with character progression, fun fast-paced combat, and elements of human cooperation and competition.

Key features:
  • First downloadable only title from Crystal Dynamics, and first downloadable only Lara Croft game.
  • A classic formula of puzzles, combat, exploration, and breathtaking visuals put through the lens of an isometric fast-paced gaming experience.
  • A wide range of options for solving puzzles and traversing deadly environmental traps, offering players an unprecedented level of freedom to choose their own solutions and explore various paths through the dense jungles of Central America.
  • Crystal Dynamics' proprietary engine delivers sprawling environments with no load-times and unbelievable vertical gameplay through tombs reaching deep into the Earth.
  • Face off against a myriad of undead warriors brought to life by the evil Xolotl, including a number of boss battles that are not to be missed!

Wymagania systemowe

    • OS: Windows 7 / Vista / XP
    • Processor: 3+ GHz Intel or 2.5+ GHZ AMD
    • Memory: 1 GB RAM (XP) / 2 GB RAM (Vista)
    • Graphics: NVIDIA GeForce 6 Series (6800GT or better) / ATI 1300XT or better
    • Hard Drive: 7GB
    • Sound: DirectX 9.0c compatible sound card and drivers
Pomocne recenzje klientów
8 z 8 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
14.4 godz. łącznie
Zamieszczono: 16 maja
Kolejna świetna gra z Larą Croft w roli głównej (co sugeruje sam tytuł).Eksplorujemy przeróżne komnaty, zbieramy znajdzki, których jest od cholery i zabijamy hordy przeciwników.Do wyboru wiele broni, od klasycznych pizdoletów po rakietnicę. W coopie współpracujemy z tytułowym Strażnikiem Światła, Totecem.
Plusy:
-grafika
-coop
-walka z T-Rexem wzorowana na Anniversary i ten sam świetny soundtrack
-zajebiste DLC za friko
Minusy
-trochę skopany system skoków (albo mam kopniętą kopię gry)
-pełno czasówek, których nienawidzę w TR'ach
-zabrakło mi fikusnych wygibasów Lary
9/10
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
2 z 2 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
76.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 28 marca
Seria Tomb Raider doczekała się pierwszego w swojej historii spin-offa – gry, która jest swego rodzaju odskocznią od głównego cyklu jednak z tą samą bohaterką i z tym samym charakterem rozgrywki. Guardian of the Light jest połączeniem gry platformowej i hack & slash z izometryczną kamerą zawieszono wysoko nad planszą i choć na pierwszy rzut oka wygląda nieco inaczej tak naprawdę niewiele różni się od „dużych” części. W grze naszym zadaniem jest wspomóc mitycznego strażnika światła w misji, w której celem jest powstrzymanie złego ducha Xoxolta. Kwintesencją tego tytułu jest tryb kooperatywny – postacie posiadają odrębne umiejętności oraz ekwipunek i muszą wspierać się podczas podróżowania. Mocny nacisk położono na walkę z przeciwnikami, bohaterka wyposażona jest w znacznie większą ilość broni oraz ulepszeń, które skryte są pod postacią artefaktów i reliktów. Wszelkie zagadki wymagają odrobiny myślenia i czasami odpowiedniego zgrania w czasie, dzięki temu stale jesteśmy w ruchu i wydarzenia toczy się niezwykle dynamicznie. Od czasu do czasu powalczymy również z jakimś bossem, walka z każdym jest wymagająca a pokonanie każdego daje sporo satysfakcji. Wszystkie etapy są punktowane tak więc można dowoli pobijać rekordy i brać udział w światowych rankingach. Grać możemy w trybie singleplayer (wtedy dostępna jest tylko Lara) lub przez sieć, gdzie dostępny jest Strażnik i zabawa jest znacznie ciekawsza. Polecam!
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
2 z 2 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
22.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 18 czerwca
Lara Croft and the Guardian of Light to kolejna już gra opowiadająca przygody tytułowej pani archeolog. Dziwić może brak członu Tomb Raider w tytule, jednak ten zabieg jest jak najbardziej uzasadniony. Guardian of Light nie jest bowiem kolejną częścią znanej już sagi, ale swoistym eksperymentem, przedstawiającym inne spojrzenie na przygody Lary.

Akcja gry toczy się wokół legendarnego Lustra Dymu, które budzi do życia złego czarnoksiężnika Xolotla. Ten standardowo pragnie zdobyć kontrolę nad światem, czemu zapobiec musi oczywiście Lara. Pomaga jej w tym Totec, przebudzony z wiecznego snu specjalnie do tego zadania. Mamy więc do czynienia z dość standardowymi dla serii klimatami. Jednak rozgrywka już nie jest tak typowa.

Główną zmianą jest sposób umieszczenia w grze kamery. Nie mamy nad nią żadnej kontroli, a całą rozgrywkę obserwujemy z perspektywy izometrycznej. Wprowadzono też dwuosobowy tryb kooperacji, lokalny i sieciowy. I jest to tak naprawdę właściwy tryb, w którym ten tytuł powinno się przechodzić. Jeden z graczy oczywiście wciela się w Larę. Bohaterka, oprócz pary pistoletów, posiada linę z hakiem, pozwalająca jej chwycić się wybranych punktów. Zaczepiona, może wspinać się, a nawet biegać po ścianach. Drugi z graczy kieruje mitycznym wojownikiem Majów o imieniu Totec. Ten w walce korzysta z włóczni, która w sumie jest tak samo skuteczna co pistolety Lary. Dodatkowo posiada tarczę, którą może osłonić się przed ogniem wroga i odbijać ich pociski. Rozgrywka opiera się w dużej mierze na współpracy pomiędzy obiema postaciami. Lara ze swej liny tworzy swoiste mosty dla towarzysza lub, mimo dość wątłych ramion, wciąga go na wyższe półki. Totec natomiast może ze swoją tarczą posłużyć jako podest lub jako punkt zaczepienia dla liny z hakiem. Uzbrojeni w powyższe umiejętności bohaterowie pokonują kolejne poziomy, polegające w dużej mierze na rozwiązywaniu zagadek logicznych. Są one z pewnością jednym z ważniejszych i lepiej zrealizowanych elementów całej gry. Spotykamy je na każdym kroku, proste, polegające jedynie na doturlaniu głazu w odpowiednie miejscu oraz trudniejsze, wymagające myślenia, zręczności i skoordynowanej współpracy. Ich rozwiązywanie jest całkiem satysfakcjonujące. Drugim najważniejszym elementem są starcia z przeciwnikami. Model walki jest dość prosty, ale sprawdza się dobrze. Wskazujemy kursorem kierunek strzału i otwieramy ogień przyciskiem. Jednocześnie wykonujemy uniki w postaci dzikich uskoków w wybraną stronę. Całość urozmaica bogaty wybór broni, Którymi posługują się bohaterowie. Możemy ich wyposażyć w różne pistolety, karabiny oraz bardziej nietypowe narzędzia, jak miotacz ognia lub wyrzutnia rakiet. Dodatkowo dysponują oni bombami, które po opuszczeniu mogą zdetonować w dowolnym momencie. Są one istotne dla rozgrywki, ponieważ używamy ich nie tylko w walce, ale i w łamigłówkach, aby w dobrej przesunąć dany obiekt albo wrzucić go w trudno dostępne miejsce. Przeciwnicy, którym stawimy czoła są całkiem zróżnicowani. Można wśród wyróżnić m. in. cięższych, lżejszych i strzelających. Znajdzie się nawet kilku bossów. Oprócz nich na naszej drodze stanie sporo pułapek, jak np. wysuwane kolce lub miotacze płomieni. Guardian of Light ma sporo do zaoferowania zbieraczom trofeów. Z każdym z poziomów wiąże się seria wyzwań, polegających np. na zdobyciu odpowiedniej liczby punktów, ukończeniu mapy w danym czasie lub odnalezieniu czaszek. Za ich ukończenie nagradzani jesteśmy nową bronią lub reliktami, zwiększającymi statystyki postaci. Zdobyć je możemy również, wykonując trudniejsze łamigłówki w specjalnych komnatach lub po prostu znajdując. Trofeów jest naprawdę dużo i faktycznie motywują one do ponownego przechodzenia gry. Oprawa audiowizualna została utrzymana w azteckich klimatach. Modele lokacji i postaci szału nie robią, ale dzięki daleko umieszczonej kamerze wszystko prezentuje się bardzo ładnie.

Guardian of Light można również przechodzić w pojedynkę. W tym trybie gracz może pokierować jedynie Larą. Totec zaraz po intrze gdzieś sobie ucieka i, jak na legendarnego wojownika i dżentelmena przystało, zostawia całą robotę na głowie panny Croft. Pojawia się później w kolejnych przerywnikach filmowych, chyba tylko po to, żeby przypisać sobie wszystkie zasługi i dobrze wypaść przed Xolotlem. Jedynym pożytkiem jest pozostawiona przez niego włócznia, którą Lara tym razem sama może wbijać w ściany, a następnie po niej skakać. Większość zagadek została zmieniona tak, aby można je było rozwiązać w pojedynkę. Niektóre łamigłówki zostały uproszczone, niektóre w połowie rozwiązane, a jeszcze inne zastąpione zupełnie innymi. I chociaż granie samemu ciągle daje sporo przyjemności, to po zaznajomieniu się z trybem kooperacji, można odczuć niedosyt.

Niestety omawiana produkcja ma też kilka wad. Największą z nich są błędy. Całą grę przechodziłem w sieciowym trybie kooperacji, na około trzy lub cztery posiedzenia. I za każdym razem gra miała dla mnie przygotowaną niespodziankę. I praktycznie każda zmuszała mnie do zrestartowania poziomu. Raz jeden z bohaterów zablokował się gdzieś na mapie. Innym razem nie zadziałał przycisk otwierający bramę do kolejnej części poziomu lub taka brama nie otworzyła się dla jednego z graczy. Ale najciekawsza sytuacja miała miejsce, kiedy to po ustaleniu wszystkich parametrów kooperacji, gra uruchomiła się dla mnie w trybie dla pojedynczego gracza. Jak na ten tryb przystało, pojawiła się sama Lara, do tego wyposażona z włócznią. Po wojowniku Majów i moim towarzyszu nie było śladu. Co więcej, dla niego gra uruchomiła się poprawie, w kooperacji. Widział on mnie, moje działania i był w stanie niszczyć wrogów i elementy z mojego otoczenia. Można mieć też zastrzeżenia do pracy kamery. Jej zadaniem jest takie ustawienie się, aby obejmowała obu bohaterów. I zazwyczaj robi to dobrze. Jednak, gdy gracze za bardzo oddalą się od siebie, zaczyna ona ich po prostu przesuwać. I nie przeszkadza jej, gdy na skutek tego jeden z nich wpada w przepaść. Gra jest dość krótka. Jej przejście powinno zająć około sześciu godzin, ale jak skupić się jedynie na szybkim ukończeniu, to można się nawet zamknąć w czasie krótszym niż dwie godziny. Sytuację trochę poprawiają dodatkowe wyzwania i trofea, które zachęcają do spędzenia z nową Larą trochę więcej czasu. Również średnio wypadają dialogi między postaciami, a raczej ich czytanie przez aktorów. Głównie tyczy się to Xolotla, który, być może na skutek spędzenia wielu setek lat w magicznym więzieniu, mówi o wiele zbyt patetycznie, co jest wręcz śmieszne.

Podsumowując, Lara Croft and the Guardian of Light to dość mała produkcja, przedstawiająca przygody młodej archeolog z innej perspektywy. Gra skupia się w dużej mierze na rozwiązywaniu kolejnych zagadek logicznych, które są bardzo dobrze zrealizowane, a ich przechodzenie daje satysfakcję. Walka oraz elementy platformowe również działają bez zarzutów. Dodatkowo twórcy przygotowali wiele trofeów, znajdziek oraz dodatkowych wyzwań, a to wszystko w ładnej i stylowej oprawie audiowizualnej. Z drugiej strony Guardian of Light posiada kilka wad, z których największą są dość częste błędy. Do tego jest to gra stosunkowo krótka i uboga fabularnie. Tytuł niekoniecznie spodoba się fanom serii Tomb Raider, ale mimo tego jest to dobra gra platformowa z elementami logicznymi.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
20 z 24 osób (83%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
6.9 godz. łącznie
Zamieszczono: 2 lutego
https://www.youtube.com/watch?v=b5bsyZ96Xes&feature=youtu.be

It’s a shame they didn’t take notes from Guardian of Light when developing the most recent reboot of Tomb Raider. While Lara croft in the most recent core entry in the Tomb Raider series is trying her best to shed all the enjoyable puzzles and adventuring that made the series famous to instead become the new quick time event action movie star and dethrone Drake from Uncharted, Lara Croft in the Guardians of Light offers everything that made Tomb Raider great.

The game is centered on fast paced action combat, exploration, and completing various interesting and sometimes challenging puzzles. Unlike the core entries in the franchise, Guardians of Light takes the approach of having players control the game from an isometric view point, this type of view point allows for a very enjoyable seamless co-op mode experience.

As far as visuals go there’s nothing in this game that will overwhelm you, but for an isometric view game from 2010 it holds up very well. The level design on the other hand is absolutely brilliant, offering a wide variety of puzzles ranging from one room dungeons to entire expansive multi-tomb map sized puzzles. The puzzles are normally completed through various interactions between Lara and her co-op companion Totec, the Guardian of Light. Each character plays slightly different from one another, each with their own pros and cons, Totec is bulkier and has a shield so he fits more into the role of a tank, he also uses throwing spears as his primary weapon that can also be used to make platforms for the much lighter and more nimble and agile Lara Croft. Totec can also raise his shield above his head to use as a platform and then Lara can use her grappling hook to pull up Totec or make rope bridges for him to climb up. There are many instances in the game where you are put into a situation where you have to act very quickly and rely heavily on your partner to either lift you into the right position or to carry you to safety before you are either crushed, mauled, or mutilated, and in these intense, fast paced, high pressure situations is where the game shines.

The combat handles just the way you’d expect it to for an isometric view arcade shooter. There aren’t really any complaints as long as you aren’t the guy who gets stuck as player 2 using a gamepad controller, because you’ll be SoL and instead of a crosshair you will get stuck with the tiniest little light that shines on the wall in the direction you are facing as your point of reference for the general area in which you’ll be firing. This honestly wouldn’t be that bad, when you see the light it works really well, but the problem is that it’s constantly being hidden behind objects in the foreground and you have to blindly fire at enemies while you franticly search for your little light. The game does offer a fairly extensive variety of weapons to choose from, from pistols to assault rifles to flame throwers, they’re all present and accounted for. Each character has their own primary weapon; Lara’s being her pistols and Teco’s being his throwing spears, both of which have unlimited ammunition, all of the other weapons are useable by both characters and their ammunition is monitored by a depleting ammo bar below your health bar that is replenished by the abundant ammo drops located on the map and from enemy drops.

The game tries to shake things up and keep the gameplay from feeling stale by adding various challenges for each level such as reach the end of the level by “X” amount of time, or blow up a certain number of random objects placed throughout the map. Completion of these challenges result in acquiring a unique perk or item that can be applied to your character to greatly aid you in your adventures. An example of the most beneficial perk I came across during my adventures was a perk that became activated if I managed to chain together a large enough kill streak without being injured by any enemies, my gun would then switch over to rapid triple shot mode and allow me to plow through hordes of enemies like a true bonafide bad ♥♥♥. The best part is that all the perks and items you acquire are useable on both characters, so you don’t have to worry about your partner hording the juicy loot.

Overall Lara Croft and the Guardian of Light provides an excellent experience that becomes even that much more enjoyable when played with a friend in co-op. The fast paced action combat is thrilling and there is an abundance of quality puzzles that keeps you engaged and entertained. With the only complaint being minor control issues for player 2, the Guardian of Light is truly a game worth buying and enjoying alongside a friend.

http://noobsthatplaygames.com/
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
5 z 5 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
8.0 godz. łącznie
Zamieszczono: 13 czerwca
So you take an excellent puzzle platformer like... oooh, Trine. Then, you turn it all 3D and stuff, then add the boobiness that is Lara Croft and you have a FANTASTIC game.

You want more? Sure, play the game in single player mode, or co-op with a partner, which is even MORE fun than single player. PUZZLES! SHOOTING! GIANT BALLS!

You want more? How about buy the DLC and play the entire game as Kane and *bleep*ing Lynch!

Look, just play the damn game will ya? It's awesome with a heap of superdeeduperness added on top!
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna