NaissanceE is a first person exploration PC game developed on UDK by Limasse Five with the participation of Pauline Oliveros, Patricia Dallio and Thierry Zaboitzeff.The adventure takes place in a primitive mysterious structure and the game mainly consists to explore and feel the deep and strong ambiance of this atemporal world but...
Recenzje użytkowników:
Najnowsze:
Mieszane (15) - 60% z 15 recenzji użytkowników z ostatnich 30 dni było pozytywnych.
Ogółem:
Bardzo pozytywne (743) - 80% z 743 recenzji użytkowników dla tej gry jest pozytywnych.
Data wydania: 13 Lut, 2014

Zaloguj się, aby dodać tę pozycję do listy życzeń, zacząć ją obserwować lub oznaczyć ją jako ignorowaną

Brak wsparcia dla języka „Polski”
Ten produkt nie posiada wsparcia dla twojego lokalnego języka. Przed zakupem zapoznaj się z poniższą listą wspieranych języków.

Kup NaissanceE

 

Recenzje

“NaissanceE’s world is an interactive Carceri, powerful beyond description.”
8/10 – GameSpot

“It’s an unusual, singular game that uses the normal tools of first-person shooter design (UDK) to make something plainly weird. I’d give it some kind of gold star for just being different.”
Rock, Paper, Shotgun

“Limasse Five’s creation, NaissanceE, is loneliness. It’s an exploration of the self. It’s a test of will. It’s discovering your personal solace.”
Indie Statik

O tej grze

NaissanceE is a first person exploration PC game developed on UDK by Limasse Five with the participation of Pauline Oliveros, Patricia Dallio and Thierry Zaboitzeff.

The adventure takes place in a primitive mysterious structure and the game mainly consists to explore and feel the deep and strong ambiance of this atemporal world but platforming and puzzles areas will also enrich the experience.



NaissanceE is a game, a philosophical trip and an artistic experience.

The game is constructed along a linear path punctuated by more open areas to freely explore, some puzzles to solves and some more experimental sequences.

Going deeper and deeper in a primitive zone from “Naissance” world, the player will meet entities or mechanical systems. Whether those entities are life forms or pure machines, they react to player presence, to light and shadow and they may open access to the following.

If most parts of the journey will require only curiosity and logic, a good control and coordination on running, breathing and jumping actions will help to go through rare but exigent sequences, as an homage to old school die an retry games.

The main idea behind the game is to make the player appreciate the loneliness, the feeling to be lost in a gigantic unknown universe and to be marvelled by the beauty of this world. A world which seems to be alive, leading the player, manipulating him and playing with him for any reason.

Imagination is an important key to enjoy and understand NaissanceE. Walking in an undiscovered abstract structure brings questions about the nature of this world, about the meaning of this trip. Evocating and symbolic, the architecture and events will lead player’s imagination to find an answer, if it only matters.

Warning! This game is not recommended for people with epilepsy.

Wymagania systemowe

    Minimalne:
    • System operacyjny: Windows XP SP3 or Windows Vista
    • Procesor: 2.0+ GHz multi-core processor
    • Pamięć: 3 GB RAM
    • Karta graficzna: NVIDIA 8800 gts or similar graphics card
    • DirectX: Wersja 9.0c
    • Miejsce na dysku: 2 GB dostępnej przestrzeni
    Zalecane:
    • System operacyjny: Windows 7
    • Procesor: 3.0+ GHz multi-core processor
    • Pamięć: 4 GB RAM
    • Karta graficzna: NVIDIA 460 gtx or higher graphics card
    • DirectX: Wersja 9.0c
    • Miejsce na dysku: 2 GB dostępnej przestrzeni
Recenzje klientów
System recenzji użytkowników został zaktualizowany! Dowiedz się więcej
Najnowsze:
Mieszane (15)
Ogółem:
Bardzo pozytywne (743)
Niedawno opublikowane
Archanioł
2.0 hrs
Zamieszczono: 16 sierpnia
Kolejny symulator chodzenia. Ten przebija wszystkie, bo świat jest absolutnie pusty i nie zawiera nawet tekstur.
Wygląda jak mapa wygenerowana na UE, bez tekstur tylko z samym oświetleniem. Ambient brzmi jakby był wygenerowany losowo.
Ja sobie dałem spokój dopiero po 2 godzinach ciągłego chodzenia. Dopiero wtedy zrozumiałem, że nie znajdę żadnej notatki, punktu kulminacyjnego czy jakiegoklwiek sensu tego chodzenia.
Nie polecam.
Skąd te pozytywne recenzje? Nie mam pojęcia. Mogą być napisane przez osoby które dostały darmowy klucz lub zrobił to nawet sam deweloper, Tak jak w przypadku wielu gier indie.
Cena z kosmosu. Kupiłem za kilka kart Steam. Nie było warto.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
kotrobot
1.1 hrs
Zamieszczono: 6 sierpnia
frustrująca
Przydatne? Tak Nie Zabawna
fri
5.2 hrs
Zamieszczono: 7 marca
Ziew.
Na początku może trochę interesujące, ale po chwili staje się jasne, że świat tej gry nie ma nic do zaoferowania. Piękne lokacje ze screenów najlepiej prezentują się właśnie w statycznej formie - po dodaniu ruchu czar pryska. Wielkie struktury zawsze są daleko poza zasięgiem liniowej "fabuły" NaissanceE, więc jedyne co zostaje to przejść wąskim mostkiem, zrobić screena i iść dalej.

Tup.
To kolejny walking simulator, jednak w tym praktycznie nie ma żadnego elementu gier puzzle. Na początku pojawiały się światełka, które zmieniają stan skupienia oświetlanych ścian, ale zagadki związane z nimi ograniczają się do dotknięcia ich w dobrej kolejności, po czym przejścia po stabilnej już platformie. W opcjach jest binding do "akcji" (domyślnie klawisz E), ale nie mam pojęcia po co jest. Tutaj się tylko i wyłącznie chodzi, skacze i sapie.

Hyyyp. Pfffhu.
Na unikalność NaissanceE wpływa dziwna mechanika oddychania. Dziwna, bo nie jestem pewien jaki jest jej cel. Przy bieganiu trzeba co sekundę-dwie kliknąć myszką, żeby postać nabrała powietrza i biegła dalej; w przeciwnym wypadku po chwili dostaje zadyszki i biegnie wolniej. Po co to? Jaki jest sens takiego klikania?

Hops.
Jeśli chodzi o skakanie, tutaj twórca również się nie popisał. Sterowanie jest nieprecyzyjne, floaty albo jak to się mówi profesjonalnie. Postać trzeba rozpędzić, skoczyć i po wylądowaniu dać kawałek na zatrzymanie się. Nieprzyjemne utrudnienie do bezsensownych sekcji platformowych wymagających dużej precyzji.

Ała.
Jak się nie patrzy gdzie się lezie to się czasami spadnie. Albo uderzy cię wiatrak i zginiesz. Albo zje cię świecący obrotowy tasiemiec, to też zginiesz. Na szczęście checkpointy są rozstawione całkiem sensownie, więc krwistoczerwony ekran zapowiada powtórkę co najwyżej dwóch minut skakania.

Ała!
Z absolutnie niewyjaśnionych przyczyn gra uwielbia walić po oczach bardzo szybko zmieniającymi się kolorami. Ten tytuł to mocno nietrafiony prezent dla epileptyków - napad gwarantowany. Mnie samemu zaczęło robić się niedobrze w labiryncie migającym jak stroboskop (im bliżej wyjścia tym szybciej migał, cóż za śmieszek). Może to podpada pod "art" w opisie "NaissanceE is a game, a philosophical trip and an artistic experience"?

Nie i już.
To chyba najgorszy walking simulator w jaki dane mi było zagrać. Nie polecam nawet jakby rozdawali za darmo. Zamiast tego spróbuj Kairo - jest tak samo bloczkowate z nałożonym szumem, ale przynajmniej ma coś bardziej przypominającego zagadki i jako-taką fabułę.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Mirq
5.8 hrs
Zamieszczono: 16 marca, 2015
NaissanceE jest grą FPP, w której naszym głównym zadaniem jest eksploracja, dość specyficznej lokacji. Kupiłem tę grę z myślą o tym, że może ona, choć trochę przypomnieć Portala, Antichambera lub Q.U.B.Ea, niestety zawiodłem się. Początek gry jest całkiem niezły – bieg za światłem, kilka zagadek logicznych, związanych ze świetlikami, które wydają się być całkiem niezłym patentem. Niestety łamigłówek jest jak na lekarstwo. Po całkiem niezłym starcie gry okazuje się, że naszym głównym celem będzie tylko i wyłącznie eksploracja poziomów, które nie są zbyt brawurowo zaprojektowane. A wiec będziemy przede wszystkim biegać i skakać. Niestety z racji tego, że mechanizm biegu w tej produkcji wymaga ciągłego wciskania lewego przycisku myszy, musimy cały czas być skupieni, nawet podczas zwykłego biegu na wprost. Na szczęście przy takim bieganiu towarzyszy nam całkiem niezła, klimatyczna muzyka. Jeśli chodzi natomiast o aspekty graficzne, tutaj twórcy nie mieli zbyt wielkiego pola do popisu ze względu na to, że w świat w grze jest jakby monochromatyczny, poza drobnymi elementami oraz składa się głownie z dużych wyglądających na cementowe ‘bloków’. Irytującą rzeczą jest cofanie po śmierci do checkpointa, w takiej grze brak quick savów jest niestety bardzo mocno odczuwalny. Niestety minusy tej gry dość mocno zniechęcały mnie do poznania zakończenia, grę skończyłem tylko, aby móc z czystym sumieniem napisać tą recenzje. Zakończenie również, było niemrawe. Podsumowując, może nie żałuję czasu poświęconego na tę grę, jednak myślę, że mogłem ten czas o wiele lepiej spożytkować.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
TreJn
1.2 hrs
Zamieszczono: 15 lutego, 2015
Tajemnicza podroż przez monochromatyczny świat przesycony światłem

NaissanceE pod względem audiowizualnym jest niemal doskonałe - przy pomocy dźwięku i obrazu Limasse Five stworzyło świat, w którym czujemy się wyobcowani i samotni. Choć odkrywanie tajemniczego kompleksu sprawia olbrzymią przyjemność, kiepsko wykonane elementy zręcznościowe i problemy techniczne sprawiają, że rozgrywka staje się momentami bardzo męcząca.

Główną bohaterkę - Lucy - poznajemy, gdy ucieka przed dziwnym, cienistym potworem. Nie wiemy, kim jest, jak trafiła do kompleksu ani jak się z niego wydostać. Jedyne, co nam pozostaje, to przeć naprzód obserwując przy tym, jak otaczający nas świat staje się coraz bardziej dziwny i niezrozumiały.

Naszym przewodnikiem jest światło - droga przez labirynt zawsze wskazywana jest przez lampy, a unoszące się w powietrzu świetliki pozwalają rozwiązywać zagadki, prowadząc przez pogrążone w kompletnej ciemności pomieszczenia, i sprawiając, że niektóre ściany stają się całkowicie niematerialne. W żaden sposób nie możemy zmienić oświetlenia, nie posiadamy broni. Wszystkie elementy pozwalające ingerować w naturę otoczenia czekają w określonych z góry miejscach i zostają za nami, gdy ruszamy dalej.

NaissanceE to fantastyczna przygoda, skupiona na eksploracji i stawiająca w centrum samotność; zepsuta nieco przez zupełnie niepotrzebne elementy zręcznościowe, bez których rozgrywka byłaby znacznie płynniejsza i przyjemniejsza w odbiorze. Twórcy zaskakują pomysłowością, oryginalnością i rozwiązaniami, przez które kilkukrotnie patrzyłem z zadumą w ekran, nie wiedząc, co powiedzieć.

Warto zagrać żeby przeżyć tą, tajemniczą przygodę i samemu zinterpretować to co zobaczymy - zwłaszcza ze gra jest długa, chociaż niestety głównie skupia sie na otoczeniu i przedstawieniu tego świata,wydarzeń i historii więc sama rozgrywka staje nieprzyjemnym mussem.
Dziewięć gwiazdek Michelin-Trejna
[★[★[★[★[★[★[★[★[★[☆]
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Najbardziej przydatne recenzje  W ciągu ostatnich 30 dni
1 z 1 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Niepolecane
1.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 6 sierpnia
frustrująca
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Najbardziej przydatne recenzje  Ogółem
10 z 12 osób (83%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
1.2 godz. łącznie
Zamieszczono: 15 lutego, 2015
Tajemnicza podroż przez monochromatyczny świat przesycony światłem

NaissanceE pod względem audiowizualnym jest niemal doskonałe - przy pomocy dźwięku i obrazu Limasse Five stworzyło świat, w którym czujemy się wyobcowani i samotni. Choć odkrywanie tajemniczego kompleksu sprawia olbrzymią przyjemność, kiepsko wykonane elementy zręcznościowe i problemy techniczne sprawiają, że rozgrywka staje się momentami bardzo męcząca.

Główną bohaterkę - Lucy - poznajemy, gdy ucieka przed dziwnym, cienistym potworem. Nie wiemy, kim jest, jak trafiła do kompleksu ani jak się z niego wydostać. Jedyne, co nam pozostaje, to przeć naprzód obserwując przy tym, jak otaczający nas świat staje się coraz bardziej dziwny i niezrozumiały.

Naszym przewodnikiem jest światło - droga przez labirynt zawsze wskazywana jest przez lampy, a unoszące się w powietrzu świetliki pozwalają rozwiązywać zagadki, prowadząc przez pogrążone w kompletnej ciemności pomieszczenia, i sprawiając, że niektóre ściany stają się całkowicie niematerialne. W żaden sposób nie możemy zmienić oświetlenia, nie posiadamy broni. Wszystkie elementy pozwalające ingerować w naturę otoczenia czekają w określonych z góry miejscach i zostają za nami, gdy ruszamy dalej.

NaissanceE to fantastyczna przygoda, skupiona na eksploracji i stawiająca w centrum samotność; zepsuta nieco przez zupełnie niepotrzebne elementy zręcznościowe, bez których rozgrywka byłaby znacznie płynniejsza i przyjemniejsza w odbiorze. Twórcy zaskakują pomysłowością, oryginalnością i rozwiązaniami, przez które kilkukrotnie patrzyłem z zadumą w ekran, nie wiedząc, co powiedzieć.

Warto zagrać żeby przeżyć tą, tajemniczą przygodę i samemu zinterpretować to co zobaczymy - zwłaszcza ze gra jest długa, chociaż niestety głównie skupia sie na otoczeniu i przedstawieniu tego świata,wydarzeń i historii więc sama rozgrywka staje nieprzyjemnym mussem.
Dziewięć gwiazdek Michelin-Trejna
[★[★[★[★[★[★[★[★[★[☆]
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
7 z 9 osób (78%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
Niepolecane
5.2 godz. łącznie
Zamieszczono: 7 marca
Ziew.
Na początku może trochę interesujące, ale po chwili staje się jasne, że świat tej gry nie ma nic do zaoferowania. Piękne lokacje ze screenów najlepiej prezentują się właśnie w statycznej formie - po dodaniu ruchu czar pryska. Wielkie struktury zawsze są daleko poza zasięgiem liniowej "fabuły" NaissanceE, więc jedyne co zostaje to przejść wąskim mostkiem, zrobić screena i iść dalej.

Tup.
To kolejny walking simulator, jednak w tym praktycznie nie ma żadnego elementu gier puzzle. Na początku pojawiały się światełka, które zmieniają stan skupienia oświetlanych ścian, ale zagadki związane z nimi ograniczają się do dotknięcia ich w dobrej kolejności, po czym przejścia po stabilnej już platformie. W opcjach jest binding do "akcji" (domyślnie klawisz E), ale nie mam pojęcia po co jest. Tutaj się tylko i wyłącznie chodzi, skacze i sapie.

Hyyyp. Pfffhu.
Na unikalność NaissanceE wpływa dziwna mechanika oddychania. Dziwna, bo nie jestem pewien jaki jest jej cel. Przy bieganiu trzeba co sekundę-dwie kliknąć myszką, żeby postać nabrała powietrza i biegła dalej; w przeciwnym wypadku po chwili dostaje zadyszki i biegnie wolniej. Po co to? Jaki jest sens takiego klikania?

Hops.
Jeśli chodzi o skakanie, tutaj twórca również się nie popisał. Sterowanie jest nieprecyzyjne, floaty albo jak to się mówi profesjonalnie. Postać trzeba rozpędzić, skoczyć i po wylądowaniu dać kawałek na zatrzymanie się. Nieprzyjemne utrudnienie do bezsensownych sekcji platformowych wymagających dużej precyzji.

Ała.
Jak się nie patrzy gdzie się lezie to się czasami spadnie. Albo uderzy cię wiatrak i zginiesz. Albo zje cię świecący obrotowy tasiemiec, to też zginiesz. Na szczęście checkpointy są rozstawione całkiem sensownie, więc krwistoczerwony ekran zapowiada powtórkę co najwyżej dwóch minut skakania.

Ała!
Z absolutnie niewyjaśnionych przyczyn gra uwielbia walić po oczach bardzo szybko zmieniającymi się kolorami. Ten tytuł to mocno nietrafiony prezent dla epileptyków - napad gwarantowany. Mnie samemu zaczęło robić się niedobrze w labiryncie migającym jak stroboskop (im bliżej wyjścia tym szybciej migał, cóż za śmieszek). Może to podpada pod "art" w opisie "NaissanceE is a game, a philosophical trip and an artistic experience"?

Nie i już.
To chyba najgorszy walking simulator w jaki dane mi było zagrać. Nie polecam nawet jakby rozdawali za darmo. Zamiast tego spróbuj Kairo - jest tak samo bloczkowate z nałożonym szumem, ale przynajmniej ma coś bardziej przypominającego zagadki i jako-taką fabułę.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Niepolecane
2.0 godz. łącznie
Zamieszczono: 16 sierpnia
Kolejny symulator chodzenia. Ten przebija wszystkie, bo świat jest absolutnie pusty i nie zawiera nawet tekstur.
Wygląda jak mapa wygenerowana na UE, bez tekstur tylko z samym oświetleniem. Ambient brzmi jakby był wygenerowany losowo.
Ja sobie dałem spokój dopiero po 2 godzinach ciągłego chodzenia. Dopiero wtedy zrozumiałem, że nie znajdę żadnej notatki, punktu kulminacyjnego czy jakiegoklwiek sensu tego chodzenia.
Nie polecam.
Skąd te pozytywne recenzje? Nie mam pojęcia. Mogą być napisane przez osoby które dostały darmowy klucz lub zrobił to nawet sam deweloper, Tak jak w przypadku wielu gier indie.
Cena z kosmosu. Kupiłem za kilka kart Steam. Nie było warto.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Niepolecane
5.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 16 marca, 2015
NaissanceE jest grą FPP, w której naszym głównym zadaniem jest eksploracja, dość specyficznej lokacji. Kupiłem tę grę z myślą o tym, że może ona, choć trochę przypomnieć Portala, Antichambera lub Q.U.B.Ea, niestety zawiodłem się. Początek gry jest całkiem niezły – bieg za światłem, kilka zagadek logicznych, związanych ze świetlikami, które wydają się być całkiem niezłym patentem. Niestety łamigłówek jest jak na lekarstwo. Po całkiem niezłym starcie gry okazuje się, że naszym głównym celem będzie tylko i wyłącznie eksploracja poziomów, które nie są zbyt brawurowo zaprojektowane. A wiec będziemy przede wszystkim biegać i skakać. Niestety z racji tego, że mechanizm biegu w tej produkcji wymaga ciągłego wciskania lewego przycisku myszy, musimy cały czas być skupieni, nawet podczas zwykłego biegu na wprost. Na szczęście przy takim bieganiu towarzyszy nam całkiem niezła, klimatyczna muzyka. Jeśli chodzi natomiast o aspekty graficzne, tutaj twórcy nie mieli zbyt wielkiego pola do popisu ze względu na to, że w świat w grze jest jakby monochromatyczny, poza drobnymi elementami oraz składa się głownie z dużych wyglądających na cementowe ‘bloków’. Irytującą rzeczą jest cofanie po śmierci do checkpointa, w takiej grze brak quick savów jest niestety bardzo mocno odczuwalny. Niestety minusy tej gry dość mocno zniechęcały mnie do poznania zakończenia, grę skończyłem tylko, aby móc z czystym sumieniem napisać tą recenzje. Zakończenie również, było niemrawe. Podsumowując, może nie żałuję czasu poświęconego na tę grę, jednak myślę, że mogłem ten czas o wiele lepiej spożytkować.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna