Wyróżnione pozycje
Gry
Programy Dema Polecane AKTUALNOŚCI
Tales of Maj’Eyal is a roguelike RPG, featuring tactical turn-based combat and advanced character building. Play as one of many unique races and classes in the lore-filled world of Eyal, exploring random dungeons, facing challenging battles, and developing characters with your own tailored mix of abilities and powers.
Data wydania: 31 Gru 2012
Popularne tagi dla tego produktu:
Obejrzyj wszystkie zapowiedzi (5)

Kup Tales of Maj'Eyal

Zawartość do pobrania dla tej gry

Najnowsze aktualizacje Wyświetl wszystkie (4)

Achievements Working!

18 Luty 2014

My dear minions,

I am happy to say that achievements should now be fully working on Steam.
Your client should automatically update the game and next time you gain an achievement it, and all the ones already stored in your client, should correctly appear in your profile on the server!

Enjoy, and go grab all those thousand of achievements ! :=)

Komentarzy: 6 Więcej

Tales of Maj'Eyal now available on OSX!

1 Styczeń 2014

My dear minions and future minions,

I am happy to celebrate the new year with the release of Tales of Maj'Eyal for OSX on Steam!

Enjoy and have fun!

Komentarzy: 6 Więcej

Recenzje

“If you didn’t download TOME immediately then please do so now, unless you’re at work, in which case it’s acceptable to wait until your lunch break. Take your lunch break immediately.”
Rock Paper Shotgun

“Tales of Maj’Eyal (TOME) seems to be a roguelike that refuses to have the shortcomings that are taken for granted in the genre.”
Dorkadia

“Even within a single class, there’s a lot of depth and tactical nuance to discover.”
Indiestatik

Informacje o grze

Tales of Maj’Eyal is a roguelike RPG, featuring tactical turn-based combat and advanced character building. Play as one of many unique races and classes in the lore-filled world of Eyal, exploring random dungeons, facing challenging battles, and developing characters with your own tailored mix of abilities and powers.
With a modern graphical and customisable interface, intuitive mouse control, streamlined mechanics and deep, challenging combat, online stats and character sheets, Tales of Maj’Eyal offers engaging roguelike gameplay for the 21st century.

Key features:
  • Focus on randomly generated tactical battles
  • Rich set of very unique classes
  • Unlocks & achievements progression
  • Rich world with its own history which slowly reveal during the game
  • No consumables, no grinding
  • Turn based: think before you act!
  • Simple, easy to use interface
  • Easy modding support with Workshop integration

Buyers will get all the extra features that normal donators get. You can test for free on te4.org

Wymagania systemowe (PC)

    Minimum:
    • OS: Windows 2000
    • Memory: 512 MB RAM
    • Graphics: Any OpenGL capable
    • Hard Drive: 512 MB available space
    Recommended:
    • OS: Windows 2000
    • Memory: 1 GB RAM
    • Graphics: OpenGL 2+
    • Hard Drive: 512 MB available space

Wymagania systemowe (MAC)

    Minimum:
    • OS: OSX 10.6
    • Memory: 512 MB RAM
    • Graphics: Any OpenGL capable
    • Hard Drive: 512 MB available space
    Recommended:
    • OS: OSX 10.6
    • Memory: 1 GB RAM
    • Graphics: OpenGL 2+
    • Hard Drive: 512 MB available space

Wymagania systemowe (Linux)

    Minimum:
    • Memory: 512 MB RAM
    • Graphics: Any OpenGL capable
    • Hard Drive: 512 MB available space
    Recommended:
    • Memory: 1 GB RAM
    • Graphics: OpenGL 2+
    • Hard Drive: 512 MB available space
Pomocne recenzje klientów
5 z 5 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Produkty na koncie: 51
Recenzji: 2
69.4 godz. łącznie
ToME to standardowy rogue-like. Tworzymy postać, przemierzamy świat, zdobywamy poziomy i ekwipunek jednocześnie próbując nie zginąć. Standardowa śpiewka, którą znają i kochają wszyscy fani. A potem zaczynają się jaja. Po pierwsze ilość ras i klas (po odblokowaniu wszystkich rzecz jasna) jest po prostu SZALONA. Do naszej dyspozycji oddane zostaje 8 raz grywalnych, znacząco różniących się statystykami, oraz kilkanaście klas z których tworzymy naszą postać. Ilość kombinacji jest tak wielka, że naprawdę ciężko jest powiedzieć o braku zróżnicowania. Do tego każda(!) klasa zachowuje się i gra inaczej. I to znacząco inaczej. Pokażcie mi proszę RPG, w którym rozgrywka nekromantą i przywoływaczem jest tak diametralnie różna. Do tego trzeba jeszcze rozróżnić naprawdę zróżnicowane buildy jednej konkretnej klasy (grywalne, rzecz jasna). Dla przykładu berserker budujący się w balans będzie po prostu stał przy potworku i bił go tak długo, aż podłoga i ściany zmienią kolor na czerwony. Ten sam berserker zbudowany pod czystą ofensywę będzie chciał zakończyć walkę jednym ciosem, ponieważ im dłuższa walka, tym gorzej dla niego. A to tylko naprawdę trywialny przykład jednej z wielu klas w grze. Naprawdę bardzo rzadko zdarzą się dwie identyczne rozgrywki, w szczególności, gdy podchodzimy do gry po raz pierwszy. Dodatkowym smaczkiem jest uwielbiany przeze mnie klawisz random. Jeśli nie chce nam się myśleć, czym chcemy grać, po prostu go używamy, i już możemy się cieszyć grą. Oczywiście większość kombinacji będzie brała w tyłek chętniej niż Sasha, ale takie uroki łutu szczęścia.

Rozgrywka jest turowa w przyjemnym tego słowa znaczeniu. Większość naszych zdolności i umiejętności zabiera jedną turę na użycie. Niektóre działają natychmiastowo (bez straty tury), inne jeszcze pasywnie odwalają swoją robotę. Każdy krok, atak czy cokolwiek co wymaga od nas co najmniej trzech sekund (tyle mniej więcej patrząc logicznie zabiera akcja) jest traktowane jako jedna tura. Zrozumiałe, przyjemne i intuicyjne. Większość umiejętności tudzież akcji wszelakich jest przypisana do remapowalnych skrótów klawiszowych, nie musimy więc przekopywać się przez megabajty okienek, by znaleźć i użyć to, czego akurat potrzebujemy. Mało tego, część zdolności możemy podpiąć pod wbudowane makra, na przykład nasza postać może sama odpalać automatycznie pole siłowe, jeśli w jej polu widzenia pojawi się potwór. Dzięki temu, mimo turowości, gra jest dynamiczna i umożliwia granie zarówno fanom automatyki jak i klikaczom manualnym.

Ok, skończyliśmy tworzyć nasze alter ego, schodzimy do podziemi, zabijamy, jest wesoło. Pada nam w koń♥♥ jakiś przedmiot. I tu kolejny raz musiałem przetrzeć oczy ze zdumienia. Ilość statystyk, które wpływają na naszą postać jest tak wielka, że najbardziej skomplikowane MMO na świecie (Ultima Online) wzdycha ze wzruszenia patrząc na te przedmioty. Ok, powiem jak to działa. W grze jest 6 statystyk głównych, które wpływają na naszą postać. Ponadto statystyki te rozgałęziają się na kilka pobocznych. Oprócz tego niektóre ze statystyk pobocznych występują jedynie pod postacią zdolności tudzież ekwipunku. Gdzie tu skomplikowanie? Wyobraźmy sobie przedmiot który ma, lekko licząc, dwadzieścia różnych efektów, z czego jeden jest jeszcze do tego czarem, np. kulą ognia, którą możemy użyć, jeśli mamy odpowiednią ilość ładunków w przedmiocie. Niech padnie drugi przedmiot o podobnych statystykach. W tym momencie mamy pauzę na co najmniej minutę, bo porównanie obu przedmiotów trochę zajmuje. Jest niby wbudowany porównywacz, ten jednak pokazuje nam tylko co stracimy, a co zyskamy. Nie wskaże nam który przedmiot jest lepszy, o nie. Gracz decyduje o tym, który itens jest mocniejszy, a który idzie wek do sprzedania. Jeśli do tego dodamy fakt, że większość klas może nosić co najmniej dziesięć przedmiotów (niektóre więcej) + runy zawierające czary spoza naszej klasy + ogromną wręcz ilość lootu, z czego większość jest generowana randomowo = godziny kopania wśród stert tarcz, mieczy i pancerzy. Niektórych to może odrzucać, owszem, ale moim skromnym zdaniem lepsze to niż "+100 obrażeń, załóż koniecznie" co spotkałem już w wielu tytułach.

Gramy kilka godzin już, coś źle zbudowaliśmy, albo zabił nas boss jakimś wyjątkowo szczęśliwym kombosem. Tworzymy nową postać, tym razem inną i... przechodzimy grę bez większych przeszkód. Niestety, ale ToME nie jest zbalansowana. Niektóre klasy są lepsze, inne są gorsze, to normalne, jednak w ToME jest to wyjątkowo widoczne. Przykładowo taki łucznik. Na początku praktycznie zabija jednym strzałem większość potworów, jednak im dłużej się gra tą klasą, tym jest ciężej. Owszem, ma bardzo dobry head start, jednak już w połowie gry zdarzały się bossy, które zabijały mnie od niechcenia. Z kolei przywoływacz (swoją drogą, jest to najmocniejsza klasa w grze jeśli chodzi o end game) ma problemy z przejściem pierwszego podziemia, podczas gdy pod koniec gry jest w stanie samodzielnie niszczyć pomieszczenia wypełnione po brzegi bossami nawet się przy tym nie pocąc. Brak zrównoważenia widać coraz bardziej z każdą nową grą. Owszem, przejść się da każdym jednym setupem, jednak dobór dungeonów do naszego aktualnego poziomu czy ekwipunku będzie się różnić diametralnie. Ba, pod koniec gry może się okazać, że najbardziej papierowa klasa świata jest niezniszcalna, a nasz dopieszczony do granic możliwości woj z tarczą pada na strzał, bo jedyne co umie, to podbiec i uderzyć.

Fabuła jest prosta jak matura. Zło zagraża światu, idź to zabij. Standard. Grę napędzają liczne sub questy, porozrzucane po całym świecie zapiski odnośnie historii Maj'Eyal oraz niezliczona wręcz ilość easter eggów. Dziwnym trafem większość z nich oscyluje dookoła uniwersum Doctor Who, możliwe jest jednak, że nie tylko, a ja danego uniwersum po prostu nie znam. Wracając jednak do zapisków historycznych, naprawdę warto je czytać. Nie dość, że nadają kolorytu temu czarno białemu światu, to jeszcze umożliwiają odblokowywanie dodatkowych zdolności, co znacząco ułatwia grę. Poza tym czyta się je naprawdę przyjemnie. Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że większość graczy nie kupuje gry po to, żeby czytać jakąś książkę, ale choć raz wysilcie szare komórki, bo naprawdę warto!

Czas na aspekty techniczne. Muzyka jest przyjemna dla ucha, jednak nie narzuca się, nie jest też jakoś super epicka. Nie usłyszymy chórów ani orkiestr. Efekty dźwiękowe są na przyzwoitym poziomie, jednak po pewnym czasie mogą zwyczajnie nużyć. Grafika jest prosta, czasami jednak nie jesteśmy w stanie na ekranie zobaczyć nic przez natłok drzew, kamieni czy jakichkolwiek innych udziwnień i wodotrysków. Do tego ToME ma uciążliwy zwyczaj odmawiania współpracy i wypierdalania się do systemu (dosłownie. przekleństwo celowe, bo cholera robi to bez ostrzeżenia!) wprost proporcjonalny do czasu spędzonego przy grze. Jeśli gramy ponad dwie godziny, warto zapisywać co ważniejsze wydarzenie, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że programik się zadławi sam sobą i szlag trafi nasz progres.

Osoby, które kupią grę mają dostęp do kilku bardzo przyjemnych aspektów (tzw. donator privileges). Kosmetyczne zmiany wyglądu, nowy tryb rozgrywki "exploration" (w którym nie możemy zginąć. przydatne przy odblokowywaniu klas czy ras) oraz dzielony ze wszystkimi postaciami item vault. To ostatnie jest ultra przydatne.

Słowem końcowym: gra jest warta każdego grosza na nią wydanego. Grywalność wraz z możliwością ponownego przechodzenia bez zasypiania na klawiaturze i staro szkolna rogue-like za śmieszne pieniądze. Brać w ciemno!
Zamieszczono: 9 Luty 2014
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
3 z 3 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Produkty na koncie: 8
Recenzji: 1
39.0 godz. łącznie
Tale os Maj'Eyal (w skrócie ToMe) to gra która potrafi wciągnąć człowieka na długi, długi czas. Jeśli spędziliście wiele godzin grając w Adoma, nethacka czy diablo - ta gra łączy wszystkie te elementy, usprawnia je, przeżuwa i wypluwa w formie która przyciągnie was na wiele, wiele tygodni gry.

Gra należy do gatunku turowych cRPGów i ostrzegam lojalnie, jest dość trudna - w koń♥♥ to Roguelike.

Twórca oddał nam do dyspozycji trzy tryby rozgrywki, począwszy od najprostszego (exploration mode) w którym mamy do dyspozycji nieskończoną ilość żyć. Możemy swobodnie odkrywać świat, odblokowywać nowe klasy i rasy i uczyć się mechaniki.

Drugim trybem jest Adventure Mode, w którym posiadamy pulę żyć, przystosowany dla tych graczy, którzy poznali już podstawy.

Trzecim trybem, trybem za pomocą którego powinno się grać w tą grę jest Roguelike - jedno życie - bezpardonowy, zmuszający do myślenia, taktycznego planowania ruchów i używania wszystkich umiejętności swojej postaci na 120%.


W skrócie o co chodzi: wybieramy postać (z pośród wielu kombinacji ras oraz klas) i idziemy ratować świat. Natomiast styl w którym to zrobimy zależy już całkowicie od nas - jeśli ktoś lubi 'budować' postać pod swój styl gry, tutaj znajdzie się w prawdziwym raju. Dorzucić do tego jeszcze generowane losowo podziemia (oraz nadziemia, gdyż spora część gry dzieje się na otwartej przestrzeni), tysiące różnych przedmiotów, wiele questów oraz rosnący poziom trudności (który można jeszcze podkręcić, jakby komuś było mało) sprawi, że trudno będzie wam oderwać się od ekranów.

Walka jest, mimo turowej oprawy, jest bardzo dynamiczna. Wrogowie są nie tylko mają przewagę liczebną, ale większość z nich dysponuje tymi samymi trikami co gracze. Co sprawia, że walki z bossami i mini-bossami często zmuszają nas do salwowania się ucieczką - przede wszystkim na poczatku naszej przygody.

Co dostajemy w pakiecie:
* Gra składa się z trzech aktów, każdy (razem z wątkami pobocznymi) zajmuje około 2-6 godzin gry (w zależności od wybranej klasy, trybu gry oraz poziomu trudności).
* Kampanię główną i dwie mini-kampanię.
* Ponad 1200 achivementów (!).
* 25 klas postaci.
* 9 ras postaci.

Jakby komuś było mało, większość gry jest napisana w LUA i posiada bardzo dobry support dla moderów - na steam workshop znajdziecie wiele dodatkowych klas, przedmiotów, podziemi oraz questów.

Jeśli i to was nie przekonuje do spróbowania, możecie ściągnąc całkowicie darmową wersję gry (wersja dla donatorów, którą można zakupić na steamie posiada trzy dodatkowe 'ficzery': 1 dodatkową klasę, możliwość przekazywania przedmiotów między postaciami oraz Exploration mode).

Osobiście sciągnołem wersję darmową, ale po dwóch tygodniach gry stwierdziłem, że 6 euro to nie takie duże pieniądze na grę która przykuła mnie na dużo dłużej niż parę godzin.

Pozdrawiam. :)
Zamieszczono: 18 Marzec 2014
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
154 z 171 osób (90%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Produkty na koncie: 47
Recenzji: 1
60.3 godz. łącznie
A traditional roguelike for the modern age. Amazing design, great class customization, extensive opportunities for theory-craft, huge replayability.

I've been transfixed by this game for a long, long time. I can't recommend it enough!
Zamieszczono: 12 Grudzień 2013
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
145 z 170 osób (85%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Produkty na koncie: 132
Recenzji: 1
86.9 godz. łącznie
If you want to be a time lord and kill yourself with time paradoxes, make people explode with Giga AIDs, be a sleepmancer psychic, or be a dragon-man that eats monsters whole, boy do I have the game for you! It's a modernized, simple-to-learn hard-to-master roguelike with an addicting unlock system that gives you more character options (races, classes, spell trees, etc.) as you play, even if you suck ♥♥♥. You can even try it for free before you buy it. But you should totally buy this because 6 bucks for the replay value TOME has is a better deal than your ♥♥♥♥ty 6 dollar burger at Five Guys. PLAY THIS ♥♥♥♥ING GAME
Zamieszczono: 12 Grudzień 2013
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
74 z 83 osób (89%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Produkty na koncie: 273
Recenzji: 2
14.4 godz. łącznie
I bought tales of Maj'Eyal way WAY back when it was still in beta, long before Greenlight was around. It was worth my $10 then, and it was absolutely worth another $6 now. It's an absolutely fantastic game that is probably the best Roguelike I've ever played. There's tons of depth, lots of great classes, a great campaign - I've sunk probably hundreds of hours on it already. Every game is different/fun/exciting in a new way. There's enough difficulty options to tune it for any person of any skill level, and even experienced veterans of the game will find plenty of additional challenges after they've finished the main campaign once or twice.
Zamieszczono: 12 Grudzień 2013
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Nagrody

Winner of the Roguelike of the Year award 2010, 2011, 2012.