Tales of Maj’Eyal is a roguelike RPG, featuring tactical turn-based combat and advanced character building. Play as one of many unique races and classes in the lore-filled world of Eyal, exploring random dungeons, facing challenging battles, and developing characters with your own tailored mix of abilities and powers.
Recenzje użytkowników:
Najnowsze:
Bardzo pozytywne (16) - 93% z 16 recenzji użytkowników z ostatnich 30 dni było pozytywnych.
Ogółem:
Bardzo pozytywne (1,651) - 94% z 1,651 recenzji użytkowników dla tej gry jest pozytywnych.
Data wydania: 31 Gru, 2012

Zaloguj się, aby dodać tę pozycję do listy życzeń, zacząć ją obserwować lub oznaczyć ją jako ignorowaną

Brak wsparcia dla języka „Polski”
Ten produkt nie posiada wsparcia dla twojego lokalnego języka. Przed zakupem zapoznaj się z poniższą listą wspieranych języków.

Kup Tales of Maj'Eyal

Kup Tales of Maj'Eyal 4-Pack

Pakiety zawierające tę grę

Kup Tales of Maj'Eyal Volumes I - III

Zestaw 3 produktów: Tales of Maj'Eyal, Tales of Maj'Eyal - Ashes of Urh'Rok, Tales of Maj'Eyal - Embers of Rage

 

Najnowsze aktualizacje Wyświetl wszystkie (38)

14 czerwca

Tales of Maj'Eyal 1.4.8 aka "Of Redemption" is released!

My minions, I am happy and proud to give you Tales of Maj'Eyal 1.4.7 ! See http://te4.org/

Enjoy and have fun in Eyal!

Release highlights:

  • Some bugfixes

Expanded changelist:
  • Fixed the Item's Vault crash. Sorry..
  • Unexisting particles (because of removed addon/..) will not prevent loading (should help with some world.teaw issues)
  • Oozewalk correctly only removes detrimental effects
  • Fixed offhand mindstar from not using the talent's damage multiplier

Have fun!

Komentarzy: 10 Więcej

13 czerwca

Tales of Maj'Eyal 1.4.7 aka "Of Perception" is released!

My minions, I am happy and proud to give you Tales of Maj'Eyal 1.4.7 ! See http://te4.org/

Enjoy and have fun in Eyal!

Release highlights:

  • Some bugfixes

Expanded changelist:
  • Updated Ring of the War Master and the Murderblade to correctly boost berserker talents
  • Fixed a bug that sometimes made alt daikara 4 or sludgenest 1 (and probably some others) fail to generate
  • Fixed a bug that sometimes made exiting subvaults bug out
  • Fixed a bug preventing adventurers from restarting from premades in the infinite dungeon
  • Updated OpenAL dll for windows to a new version, should prevent some windows10 crashes
  • Disabled greater-crypt abnd trickvault vaults (the ones with the levers/tricks that sometimes bork) until they can be remade in a way that cant trap players forever
  • Fixed Dominant Will to correctly fade away
  • Phase Door and Teleport respect teleport immunity
  • Fixed The Cage (Embers of Rage) from working only once
  • Fix random freeze/random stop at high run speed
  • Tinkered items can not be vaulted anymore


Have fun!

Komentarzy: 12 Więcej

Recenzje

“If you didn’t download TOME immediately then please do so now, unless you’re at work, in which case it’s acceptable to wait until your lunch break. Take your lunch break immediately.”
Rock Paper Shotgun

“Tales of Maj’Eyal (TOME) seems to be a roguelike that refuses to have the shortcomings that are taken for granted in the genre.”
Dorkadia

“Even within a single class, there’s a lot of depth and tactical nuance to discover.”
Indiestatik

O tej grze

Tales of Maj’Eyal is a roguelike RPG, featuring tactical turn-based combat and advanced character building. Play as one of many unique races and classes in the lore-filled world of Eyal, exploring random dungeons, facing challenging battles, and developing characters with your own tailored mix of abilities and powers.
With a modern graphical and customisable interface, intuitive mouse control, streamlined mechanics and deep, challenging combat, online stats and character sheets, Tales of Maj’Eyal offers engaging roguelike gameplay for the 21st century.

Key features:
  • Focus on randomly generated tactical battles
  • Rich set of very unique classes
  • Unlocks & achievements progression
  • Rich world with its own history which slowly reveal during the game
  • No consumables, no grinding
  • Turn based: think before you act!
  • Simple, easy to use interface
  • Easy modding support with Workshop integration

Buyers will get all the extra features that normal donators get. You can test for free on te4.org

Wymagania systemowe

Windows
Mac OS X
SteamOS + Linux
    Minimalne:
    • System operacyjny: Windows XP
    • Pamięć: 512 MB RAM
    • Karta graficzna: Any OpenGL capable
    • Miejsce na dysku: 512 MB dostępnej przestrzeni
    Zalecane:
    • System operacyjny: Windows XP
    • Pamięć: 1 GB RAM
    • Karta graficzna: OpenGL 2+
    • Miejsce na dysku: 512 MB dostępnej przestrzeni
    Minimalne:
    • System operacyjny: OSX 10.9
    • Pamięć: 512 MB RAM
    • Karta graficzna: Any OpenGL capable
    • Miejsce na dysku: 512 MB dostępnej przestrzeni
    Zalecane:
    • System operacyjny: OSX 10.9
    • Pamięć: 1 GB RAM
    • Karta graficzna: OpenGL 2+
    • Miejsce na dysku: 512 MB dostępnej przestrzeni
    Minimalne:
    • Pamięć: 512 MB RAM
    • Karta graficzna: Any OpenGL capable
    • Miejsce na dysku: 512 MB dostępnej przestrzeni
    Zalecane:
    • Pamięć: 1 GB RAM
    • Karta graficzna: OpenGL 2+
    • Miejsce na dysku: 512 MB dostępnej przestrzeni
Recenzje klientów
System recenzji użytkowników został zaktualizowany! Dowiedz się więcej
Najnowsze:
Bardzo pozytywne (16)
Ogółem:
Bardzo pozytywne (1,651)
Niedawno opublikowane
...
73.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 21 czerwca
Studia zawalone to można zająć się pisaniem recenzji...

Tales of Maj'Eyal można ściągnąć za darmo z oficjalnej strony gry, więc jeśli szkoda wam 7euro wsparcia dla twórców gry, to nie musicie jej nawet ściągać z torrentów.

Ale przejdźmy do rzeczy.

Gra jest trudna. I nie trudna w taki sposób jak np. Binding of Isaac, w którym giniesz co jakiś czas i zaczynasz od początku, a przejście gry nie zajmuje zwykle więcej niż 1-2 godzin. W Tales of Maj'Eyal śmierć jest ciosem w cojones, który zwali Cię z krzesła i sprawi, że zapiszczysz jak rozjeżdżany szynszyl. Owszem, podstawowy tryb gry pozwala nam na kilka śmierci, i daje jedno życie co kilka poziomów doświadczenia. Jednak te kilka żyć nigdy nie wystarcza, i pierwsze podejścia do gry mogą zniechęcić bardziej niż siarczany oddech po Amarenie. I w 90% śmierć będzie tylko i wyłącznie waszą winą. Nie zobaczyliście lecącej w was strzały i 1% HP? A może też przeceniliście siłę rzadkiej toksycznej rośliny? Tutaj śmierć oznacza stratę wszystkiego co osiągneło się przez kilka(dziesiąt) godzin.

Ale każdy kiedys umrze.

Jednak pozostałe 10% zgonów spowodowane jest cudownym, bezbłędnym, oryginalnym i wk***iającym systemem generowania świata. Podziemia, lasy, sady, i wszelkie inne zadupia zamieszkane przez hordy wrogów generowane są bardzo dobrze. No może czasem wyskoczą jakieś śmieszne błędy graficzne, albo drzewa rosnące w pustce otaczającej mapy (i moją duszę), ale losowemu generowaniu wiele mozna wybaczyć. Co innego z przeciwnikami. Nie raz szedłem sobie podziemiem czarnym jak skóra smażonego murzyna, wybijając hordy myszy, pełzających glutów i cholera wie czego jeszcze, gdy nagle z tych nieznających Słońca czeluśli wypadł przeciwnik przewyższający mnie poziomem, umiejętnościami, który co kilka tur regenerował całe zycie a mnie zmiatał swoim pierdem z powierzchni planety. No rozumiem, może się to zdarzyć raz, dwa albo dziesięć, ale za setnym razem wk**wia bardziej niż zaproszenia do Candy Crush.

Przez jakieś 30 godzin utrzymywałem przy życiu mojego elfa-alchemika o wdzięcznym imieniu Gaydalf Deepthroater, dotarłem na drugi kontynent, a tu nagle okazało się, że wrogowie tam spotykani mogli rozerwać mnie dmuchnięciem. I umarłem. Po 30 godzinach skończyły mi się życia i mój cudowny elf poszedł się j*bać z Amy Winehouse i Whitney Houston.

Co jeszcze wkurza? Nigdy nie ufajcie minimalnym poziomom doświadczenia wymaganym do wejścia do podziemi itp. To jest większe kłamstwo niż teoria okrągłej Ziemi. Jeśli wymagany jest poziom 15 to lepiej nabijcie minimum 20, może nie umrzecie w ciągu 10 minut.

Pomarudziłem, to teraz czas rozpisać sie nad pozytywami.
Najmocniejszą stroną tej gry jest mechanika - bardzo złożona, działająca idealnie i niemożliwa do ogarnięcia przez pierwsze kilkadziesiąt godzin. Każdy przedmiot jest opisany masą dziwnych numerków i literek, których można nie rozumieć, ale każde +0.0001 do krytyka będzie się liczyło w rozgrywce. Nie żeby komuś chciało sie w to wczytywać, ale miło jest znaleźć przedmiot +25% do obrażeń od ognia albo ch*j wie czego jeszcze. Dodam, że każdy przedmiot ma losowo generowane statystyki, więc (poza artefaktami) można znaleźć chyba nieskończoną ilość kombinacji.
Rozwój postaci jest stosunkowo prosty, jednak jeśli nie ma się pojęcia co rozwijać u danej klasy śmierć nadejdzie szybko. Każda klasa ma dziesiątki umiejętności pasywnych i aktywowanych ręcznie. Można je łączyć w śmiercionośne kombinacje albo klikać losowo, co często jest skuteczniejsze niz planowanie. Mam nadzieje że umiecie angielski na poziome średnio zaawansowanym, bo bez tego nie pogracie.

Nad grafiką nie będe się rozpisywał. Jak na rogalika jest ona złożona, można nawet powiedzieć, że ładna. Owszem, nie ma animacji ruchu, ani jakichkolwiek animacji postaci, ale po co to komu? Wiadomo co jest czym, a to wystarczy.
Muzyka jest całkiem porządna - czasem spokojne granie na flecie, czasem epickie rzępolenie na skrzypcach, a czasem nawet metalowe riffy na gitarze elektrycznej. Ale jako że metal łączy sie z fantastyką lepiej niż kwas z ziołem, to taka muzyka pasuje idealnie.
Questy często generowane sa losowo (np. odprowadź upośledzonego wojownika-karła do portalu), lecz można znaleźć dziesiątki misji bardziej złożonych (np. idź tam i tam, weź to i to, a potem przynieś żeby dostać elficką wiagrę). Gra posiada jakąś linię fabularną, jednak nieszczególnie interesowało mnie śledzenie jej (nigdy tej gry nie przeszedłem, wstyd...).
Mapa świata jest średniej wielkości, i zanim nabijemy poziom wymagany do przejścia na inny kontynent możemy nie mieć co robić. Ale zawsze znaleźć można coś nowego, więc trudno się nudzić.

Jako że nagle odechciało mi się pisać dalej, to jeb*ę wam plusy i minusy:
Plusy:
-złożona mechanika
-interesujący świat z porządną historią i setkami lektur do przeczytania
-grafika (jak na rogalika)
-muzyka
-wymagająca ale wynagradzająca
-wciąga jak uliczna heroina
-1629 achievementów :I
-warsztat Steam
-generowanie poziomów i przedmiotów

Minusy:
-generowanie niektórych przeciwników
-poziom trudności może odstraszyć niedzielnych graczy
-okazjonalne błędy graficzne

Moja ocena: 8.983742837428734/10

Przydatne? Tak Nie Zabawna
SchizeQ
18.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 26 lutego
No, just no.
Completely unbalanced, random bull****. I've tried to learn the game but even then it's totally unfair and frustrating. I'm RPG fan, but this is meh. If you buy this game i recommend to play adventure mode ONLY, while you're dead every 2 minutes or so.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Shan
203.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 11 sierpnia, 2015
Uwaga: ściana tekstu.
Przedsłowie: Gra jest dostępna ZA DARMO na stronie projektu tj te4.org. Kupno jej na steamie wiąże się z otrzymywaniem achievementów na steamie, pewnymi kosmetycznymi dodatkami (inny kolor nicku, możliwe stroje) oraz "skarbcem" w którym można przechowywać limitowaną ilość przedmiotów które można przerzucać między postaciami (max 3 przedmioty przy kupnie gry przez steama, możliwość powiększenia skarbca poprzez wpłaty pieniężne na rzecz twórcy).
Roguelike z przytłaczającą ilością opcji i możliwości zarówno przed samą grą (3 tryby gry, 3 rodzaje "permadeath" i 5 poziomów trudności) przy wyborze postaci (11 różnych i znaczącą się różniących między sobą ras, 28(!!) klas postaci przy czym większość należy odblokować w trakcie grania. Kosmiczna ilość achievementów (jak na razie 1395, jednakże warto zauważyć że sporo z nich jest wpisanych wielokrotnie ze względu na wspomniane tryby "permadeath" i poziomy trudności - dla każdego jest to oddzielny achievement) oraz relatywnie wysoki poziom trudności.
Jeśli ktoś naprawdę chce "kopiować save'y bo hurr durr chce achievementy" to powinien w pierwszej kolejności nie grać w tą grę lub wybrać tryb "exploration mode" (nielimitowana ilość zgonów) i zobaczyć ile razy zginie nim uda mu się ją ukończyć, nie mówiąc już o tych ukochanych osiągnięciach oraz brać pod uwagę że to nie jest w 100% typowy roguelike.
Dlaczego? Posiada on ciekawą funkcjonalność - dostępny jest... czat. Tak, normalny zwykły wielokanałowy czat, podobny do tego z wielu gier MMO. Czy oznacza to, że gra jest wieloosobowa? Nie i to jest wyjątkowo ciekawe rozwiązanie. Pozwala to komunikować się z innymi graczami (wliczając w to administratorów/programistów gry czy też samego twórcę - DarkGod'a), a samo połączenie z serwerem gry umożliwia uczestnictwo w "eventach" uruchamianych przez DarkGod'a - zwykle są to dodatkowe lokalizacje ze specyficznym rodzajem przeciwników i zabawnymi nagrodami (umiejętność zamiany w królika robi swoje). Miłym smaczkiem jest otrzymywanie komunikatów o tym że ktoś otrzymał dany achievement po raz pierwszy czy też gdy ktoś ginie (przynajmniej wiemy że nie jesteśmy sami w tej niedoli).
Wspomniane tryby gry to: zwykła "kampania" (główny tryb gry), arena (walka z kolejnymi falami przeciwników) oraz Infinite Dungeon (jak sama nazwa wskazuje - niekończące się lochy - kończą się dopiero śmiercią postaci).
Tryby śmierci to wspomniane exploration mode (można ginąć ile się chce, jednakże warto zaznaczyć że przeciwnicy nie znikają, tylko dla dwóch pierwszych poziomów trudności dla achievementów) Adventure (pewa limitowana ilość "żyć" zwiększająca się wraz z poziomami, gdy się kończą - postać ginie już na zawsze) oraz Roguelike - śmierć jest permanentna (prócz możliwości zdobycia kolejnych szans z pomocą specyficznych przedmiotów... ale to już inna sprawa).
Ostatnią opcją jest poziom trudności - easier (brak achievementów, ułatwiona gra do granic możliwości), normal (bez ułatwień czy też utrudnień) Nightmare (trudniej, mocniejsze potwory etc.) Insane (przeciwnicy znacznie silniejsi od bohatera) oraz Madness (totalne szaleństwo pod względem poziomu trudności i tego jak łatwo zginąć).
Sama rozgrywka to turowy RPG z masą różnych talentów w których można się wprost pogubić, różnymi dodatkowymi mocami, różnymi ich źródłami oraz losowym łupem... który to jest chyba jedyną wadą (czy też zaletą, zależy jak na to spojrzeć) tej gry. Otwartość świata (można nawet od razu wyjść z pierwszej strefy w której się pojawiamy prosto na główną mapę świata) modularność (dość spora baza możliwych modów tworzonych przez graczy) oraz początkowo uczucie zagubienia (gdzie iść? co robić?) potrafi przytłoczyć, jednak warto grze dać szansę jeśli lubi się tego typu klimaty. Sam dopiero po około 60-70 godzinach gry załapałem jak w miarę porządnie grać (to i tak nic w porównaniu do 120-150 godzin w Path of Exile) a i tak nie czuję się na siłach by spróbować przejść grę na Nightmare(Adventure/Rogulike).
Ta gra nie wybacza błędów (zarówno pod względem wybranego ekwipunku jak i pozycjonowania postaci czy też użytych run/inskrypcji posiadanych przez naszego bohatera) co frustruje, ale zmusza do refleksji - czy rzeczywiście była to wina gry że zginąłem? A może mogłem tego uniknąć? A może nie powinienem w ogóle tutaj wchodzić bo jestem za słaby na daną lokalizację?
Moim skromnym zdaniem jest to jeden z najlepszych roguelike'ów który można znaleźć. Wymagający, o jasnej mechanice (wszystkie informacje dotyczące postaci są klarownie opisane, sporo jest też dostępne na wiki) i świetnej społeczności z którą można się komunikować. Sprawia to, że gra potrafi niesamowicie wciągnąć, aż nie wiemy kiedy zaczęło świtać.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
SpaceSamurai_
19.6 godz. łącznie
Zamieszczono: 25 czerwca, 2015
Love it!
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Faimous
95.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 14 kwietnia, 2015
best retro RPG ever <3
Przydatne? Tak Nie Zabawna
sd50
27.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 11 kwietnia, 2015
Wspaniała gra... na początku ją znienawidziłem, ale teraz pokochałem.

Bardzo trudna, często się ginie więc radzę kopiować folder z save'ami... wiem że to trochę naciąga grę ale jest jakalakolwiek szansa na achivmenty.

PLUSY
+ dużo możliwości
+ otwarty (prawie), różnorodny świat
+ wciąga
+ długa.... cholernie długa gra
+ rozwój postaci
+ walka (bardzo ważna jest taktyka, to nie gra gdzie sieka się bez namysłu idąc do przedu)
MINUSY
- częsta śmierć
- ok 1300 achivmentów do zdobycia
- długa.... cholernie długa gra
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Raist77
247.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 6 stycznia, 2015
The best Rogue-like game in the world - i have spended so many hours on it and never get borred.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Landraider
1.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 2 grudnia, 2014
Turowa gra diablo-RPG którą można za darmo pobrać stąd:http://te4.org/download
Mi się tak spodobała, że aż postanowiłem za nią zapłacić. Płatna i darmowa wersja prawie niczym się nie różni niemniej polecam wesprzeć autora. Bez bicia się przyznam, że jej nie przeszedłem, ogólnie jest dość trudna pomimo możliwości włączenia sobie opcji gry z paroma życiami.
Plusy:
+bardzo przejrzysty system rozwoju
+mnóstwo postaci
+mnóstwo przedmiotów
+dużo postaci które możemy odblokować spełniając pewne ścisłe kryteria (co dodaje smaczku)
+bardzo ciekawy system umiejętności i czarów
Na minus:
-jak na rogalik to niewiele "randomowości" w lokacjach, za to dużo w śmierci (trochę brak balansu)
-hmm.. ee... Przydługie, nudne notatki?
Jak uzbieram trochę kasy to kupię sobie nawet dodatek;)
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Tokariew
485.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 30 sierpnia, 2014
na tą chwilą mój ulubiony roguelike z elementami strategii turowej. Duży świat do zwiedzenia, masa "lore" do poznania. Nawet kilkukrotne przejście gry nie pozwala na poznanie jej całej. Do wyboru jest kampania, arena gdzie mierzymy się z hordą przeciwników w falach oraz infinity dungeon, gdzie w pewnym momencie nasza postać musi zginąć ;)
Wielka różnorodność klas oraz ras.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Vierik
373.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 31 lipca, 2014
Awesome game with never ending updates
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Najbardziej przydatne recenzje  Ogółem
14 z 14 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
Polecane
117.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 9 lutego, 2014
ToME to standardowy rogue-like. Tworzymy postać, przemierzamy świat, zdobywamy poziomy i ekwipunek jednocześnie próbując nie zginąć. Standardowa śpiewka, którą znają i kochają wszyscy fani. A potem zaczynają się jaja. Po pierwsze ilość ras i klas (po odblokowaniu wszystkich rzecz jasna) jest po prostu SZALONA. Do naszej dyspozycji oddane zostaje 8 raz grywalnych, znacząco różniących się statystykami, oraz kilkanaście klas z których tworzymy naszą postać. Ilość kombinacji jest tak wielka, że naprawdę ciężko jest powiedzieć o braku zróżnicowania. Do tego każda(!) klasa zachowuje się i gra inaczej. I to znacząco inaczej. Pokażcie mi proszę RPG, w którym rozgrywka nekromantą i przywoływaczem jest tak diametralnie różna. Do tego trzeba jeszcze rozróżnić naprawdę zróżnicowane buildy jednej konkretnej klasy (grywalne, rzecz jasna). Dla przykładu berserker budujący się w balans będzie po prostu stał przy potworku i bił go tak długo, aż podłoga i ściany zmienią kolor na czerwony. Ten sam berserker zbudowany pod czystą ofensywę będzie chciał zakończyć walkę jednym ciosem, ponieważ im dłuższa walka, tym gorzej dla niego. A to tylko naprawdę trywialny przykład jednej z wielu klas w grze. Naprawdę bardzo rzadko zdarzą się dwie identyczne rozgrywki, w szczególności, gdy podchodzimy do gry po raz pierwszy. Dodatkowym smaczkiem jest uwielbiany przeze mnie klawisz random. Jeśli nie chce nam się myśleć, czym chcemy grać, po prostu go używamy, i już możemy się cieszyć grą. Oczywiście większość kombinacji będzie brała w tyłek chętniej niż Sasha, ale takie uroki łutu szczęścia.

Rozgrywka jest turowa w przyjemnym tego słowa znaczeniu. Większość naszych zdolności i umiejętności zabiera jedną turę na użycie. Niektóre działają natychmiastowo (bez straty tury), inne jeszcze pasywnie odwalają swoją robotę. Każdy krok, atak czy cokolwiek co wymaga od nas co najmniej trzech sekund (tyle mniej więcej patrząc logicznie zabiera akcja) jest traktowane jako jedna tura. Zrozumiałe, przyjemne i intuicyjne. Większość umiejętności tudzież akcji wszelakich jest przypisana do remapowalnych skrótów klawiszowych, nie musimy więc przekopywać się przez megabajty okienek, by znaleźć i użyć to, czego akurat potrzebujemy. Mało tego, część zdolności możemy podpiąć pod wbudowane makra, na przykład nasza postać może sama odpalać automatycznie pole siłowe, jeśli w jej polu widzenia pojawi się potwór. Dzięki temu, mimo turowości, gra jest dynamiczna i umożliwia granie zarówno fanom automatyki jak i klikaczom manualnym.

Ok, skończyliśmy tworzyć nasze alter ego, schodzimy do podziemi, zabijamy, jest wesoło. Pada nam w końcu jakiś przedmiot. I tu kolejny raz musiałem przetrzeć oczy ze zdumienia. Ilość statystyk, które wpływają na naszą postać jest tak wielka, że najbardziej skomplikowane MMO na świecie (Ultima Online) wzdycha ze wzruszenia patrząc na te przedmioty. Ok, powiem jak to działa. W grze jest 6 statystyk głównych, które wpływają na naszą postać. Ponadto statystyki te rozgałęziają się na kilka pobocznych. Oprócz tego niektóre ze statystyk pobocznych występują jedynie pod postacią zdolności tudzież ekwipunku. Gdzie tu skomplikowanie? Wyobraźmy sobie przedmiot który ma, lekko licząc, dwadzieścia różnych efektów, z czego jeden jest jeszcze do tego czarem, np. kulą ognia, którą możemy użyć, jeśli mamy odpowiednią ilość ładunków w przedmiocie. Niech padnie drugi przedmiot o podobnych statystykach. W tym momencie mamy pauzę na co najmniej minutę, bo porównanie obu przedmiotów trochę zajmuje. Jest niby wbudowany porównywacz, ten jednak pokazuje nam tylko co stracimy, a co zyskamy. Nie wskaże nam który przedmiot jest lepszy, o nie. Gracz decyduje o tym, który itens jest mocniejszy, a który idzie wek do sprzedania. Jeśli do tego dodamy fakt, że większość klas może nosić co najmniej dziesięć przedmiotów (niektóre więcej) + runy zawierające czary spoza naszej klasy + ogromną wręcz ilość lootu, z czego większość jest generowana randomowo = godziny kopania wśród stert tarcz, mieczy i pancerzy. Niektórych to może odrzucać, owszem, ale moim skromnym zdaniem lepsze to niż "+100 obrażeń, załóż koniecznie" co spotkałem już w wielu tytułach.

Gramy kilka godzin już, coś źle zbudowaliśmy, albo zabił nas boss jakimś wyjątkowo szczęśliwym kombosem. Tworzymy nową postać, tym razem inną i... przechodzimy grę bez większych przeszkód. Niestety, ale ToME nie jest zbalansowana. Niektóre klasy są lepsze, inne są gorsze, to normalne, jednak w ToME jest to wyjątkowo widoczne. Przykładowo taki łucznik. Na początku praktycznie zabija jednym strzałem większość potworów, jednak im dłużej się gra tą klasą, tym jest ciężej. Owszem, ma bardzo dobry head start, jednak już w połowie gry zdarzały się bossy, które zabijały mnie od niechcenia. Z kolei przywoływacz (swoją drogą, jest to najmocniejsza klasa w grze jeśli chodzi o end game) ma problemy z przejściem pierwszego podziemia, podczas gdy pod koniec gry jest w stanie samodzielnie niszczyć pomieszczenia wypełnione po brzegi bossami nawet się przy tym nie pocąc. Brak zrównoważenia widać coraz bardziej z każdą nową grą. Owszem, przejść się da każdym jednym setupem, jednak dobór dungeonów do naszego aktualnego poziomu czy ekwipunku będzie się różnić diametralnie. Ba, pod koniec gry może się okazać, że najbardziej papierowa klasa świata jest niezniszcalna, a nasz dopieszczony do granic możliwości woj z tarczą pada na strzał, bo jedyne co umie, to podbiec i uderzyć.

Fabuła jest prosta jak matura. Zło zagraża światu, idź to zabij. Standard. Grę napędzają liczne sub questy, porozrzucane po całym świecie zapiski odnośnie historii Maj'Eyal oraz niezliczona wręcz ilość easter eggów. Dziwnym trafem większość z nich oscyluje dookoła uniwersum Doctor Who, możliwe jest jednak, że nie tylko, a ja danego uniwersum po prostu nie znam. Wracając jednak do zapisków historycznych, naprawdę warto je czytać. Nie dość, że nadają kolorytu temu czarno białemu światu, to jeszcze umożliwiają odblokowywanie dodatkowych zdolności, co znacząco ułatwia grę. Poza tym czyta się je naprawdę przyjemnie. Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że większość graczy nie kupuje gry po to, żeby czytać jakąś książkę, ale choć raz wysilcie szare komórki, bo naprawdę warto!

Czas na aspekty techniczne. Muzyka jest przyjemna dla ucha, jednak nie narzuca się, nie jest też jakoś super epicka. Nie usłyszymy chórów ani orkiestr. Efekty dźwiękowe są na przyzwoitym poziomie, jednak po pewnym czasie mogą zwyczajnie nużyć. Grafika jest prosta, czasami jednak nie jesteśmy w stanie na ekranie zobaczyć nic przez natłok drzew, kamieni czy jakichkolwiek innych udziwnień i wodotrysków. Do tego ToME ma uciążliwy zwyczaj odmawiania współpracy i wypierdalania się do systemu (dosłownie. przekleństwo celowe, bo cholera robi to bez ostrzeżenia!) wprost proporcjonalny do czasu spędzonego przy grze. Jeśli gramy ponad dwie godziny, warto zapisywać co ważniejsze wydarzenie, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że programik się zadławi sam sobą i szlag trafi nasz progres.

Osoby, które kupią grę mają dostęp do kilku bardzo przyjemnych aspektów (tzw. donator privileges). Kosmetyczne zmiany wyglądu, nowy tryb rozgrywki "exploration" (w którym nie możemy zginąć. przydatne przy odblokowywaniu klas czy ras) oraz dzielony ze wszystkimi postaciami item vault. To ostatnie jest ultra przydatne.

Słowem końcowym: gra jest warta każdego grosza na nią wydanego. Grywalność wraz z możliwością ponownego przechodzenia bez zasypiania na klawiaturze i staro szkolna rogue-like za śmieszne pieniądze. Brać w ciemno!
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
3 z 3 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
192.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 18 marca, 2014
Tale os Maj'Eyal (w skrócie ToMe) to gra która potrafi wciągnąć człowieka na długi, długi czas. Jeśli spędziliście wiele godzin grając w Adoma, nethacka czy diablo - ta gra łączy wszystkie te elementy, usprawnia je, przeżuwa i wypluwa w formie która przyciągnie was na wiele, wiele tygodni gry.

Gra należy do gatunku turowych cRPGów i ostrzegam lojalnie, jest dość trudna - w końcu to Roguelike.

Twórca oddał nam do dyspozycji trzy tryby rozgrywki, począwszy od najprostszego (exploration mode) w którym mamy do dyspozycji nieskończoną ilość żyć. Możemy swobodnie odkrywać świat, odblokowywać nowe klasy i rasy i uczyć się mechaniki.

Drugim trybem jest Adventure Mode, w którym posiadamy pulę żyć, przystosowany dla tych graczy, którzy poznali już podstawy.

Trzecim trybem, trybem za pomocą którego powinno się grać w tą grę jest Roguelike - jedno życie - bezpardonowy, zmuszający do myślenia, taktycznego planowania ruchów i używania wszystkich umiejętności swojej postaci na 120%.


W skrócie o co chodzi: wybieramy postać (z pośród wielu kombinacji ras oraz klas) i idziemy ratować świat. Natomiast styl w którym to zrobimy zależy już całkowicie od nas - jeśli ktoś lubi 'budować' postać pod swój styl gry, tutaj znajdzie się w prawdziwym raju. Dorzucić do tego jeszcze generowane losowo podziemia (oraz nadziemia, gdyż spora część gry dzieje się na otwartej przestrzeni), tysiące różnych przedmiotów, wiele questów oraz rosnący poziom trudności (który można jeszcze podkręcić, jakby komuś było mało) sprawi, że trudno będzie wam oderwać się od ekranów.

Walka jest, mimo turowej oprawy, jest bardzo dynamiczna. Wrogowie są nie tylko mają przewagę liczebną, ale większość z nich dysponuje tymi samymi trikami co gracze. Co sprawia, że walki z bossami i mini-bossami często zmuszają nas do salwowania się ucieczką - przede wszystkim na poczatku naszej przygody.

Co dostajemy w pakiecie:
* Gra składa się z trzech aktów, każdy (razem z wątkami pobocznymi) zajmuje około 2-6 godzin gry (w zależności od wybranej klasy, trybu gry oraz poziomu trudności).
* Kampanię główną i dwie mini-kampanię.
* Ponad 1200 achivementów (!).
* 25 klas postaci.
* 9 ras postaci.

Jakby komuś było mało, większość gry jest napisana w LUA i posiada bardzo dobry support dla moderów - na steam workshop znajdziecie wiele dodatkowych klas, przedmiotów, podziemi oraz questów.

Jeśli i to was nie przekonuje do spróbowania, możecie ściągnąc całkowicie darmową wersję gry (wersja dla donatorów, którą można zakupić na steamie posiada trzy dodatkowe 'ficzery': 1 dodatkową klasę, możliwość przekazywania przedmiotów między postaciami oraz Exploration mode).

Osobiście sciągnołem wersję darmową, ale po dwóch tygodniach gry stwierdziłem, że 6 euro to nie takie duże pieniądze na grę która przykuła mnie na dużo dłużej niż parę godzin.

Pozdrawiam. :)
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
5 z 8 osób (63%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
27.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 11 kwietnia, 2015
Wspaniała gra... na początku ją znienawidziłem, ale teraz pokochałem.

Bardzo trudna, często się ginie więc radzę kopiować folder z save'ami... wiem że to trochę naciąga grę ale jest jakalakolwiek szansa na achivmenty.

PLUSY
+ dużo możliwości
+ otwarty (prawie), różnorodny świat
+ wciąga
+ długa.... cholernie długa gra
+ rozwój postaci
+ walka (bardzo ważna jest taktyka, to nie gra gdzie sieka się bez namysłu idąc do przedu)
MINUSY
- częsta śmierć
- ok 1300 achivmentów do zdobycia
- długa.... cholernie długa gra
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
1 z 1 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
Polecane
20.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 9 lipca, 2014
Grałem w TOME jakiś czas temu i ostatnio widząc, że jest dostępna na Steamie postanowiłem odświeżyć sobie tę pozycję.
Poziom skomplikowania tradycyjnych rouge-like'ów był dla mnie zawsze czymś co mimo wielokrotnych prób mnie od nich odpychało, dlatego nie podejmę się porównania tej gry z jakimiś Nethackami czy ADOMami.
Tym co widoczne jest na pierwszy i drugi rzut oka to duża ilość klas do wyboru, oraz duża dowolność przy wyborze kierunku w jakim ma się rozwijać postać. Każdy wybór musi odzwierciedlać się w stylu gry, co sprawia, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Przejrzysty interfejs sprawia, że to co było dla mnie koszmarem w wypadku trve kvlt rouge-like'ów okazuje się być czymś prostym i zrozumiałym.

Na koniec uwaga, że jest to gra dla masochistów, czyli tych, którzy nie mają nic przeciwko, aby przez głupi błąd, nieszczęśliwy zbieg okoliczonści(często te dwie kategorie przez wiele osób są mylone) stracić to co wypracowało się przez ostatnich kilka godzin(żeby być uczciwym moje eskapady kończą się dużo wcześniej ;))

Grę można za darmo ściągnąć ze strony autora i spróbować czy jest warta wszystkich tych zachwytów. Jeśli Twoim zdaniem jest to kupuj koniecznie i nie zapomnij o dobrowolnej dotacji dla autora, gdyż cena na Steamie jest tak niska, że woła o pomstę do nieba ;)
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
2 z 3 osób (67%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
485.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 30 sierpnia, 2014
na tą chwilą mój ulubiony roguelike z elementami strategii turowej. Duży świat do zwiedzenia, masa "lore" do poznania. Nawet kilkukrotne przejście gry nie pozwala na poznanie jej całej. Do wyboru jest kampania, arena gdzie mierzymy się z hordą przeciwników w falach oraz infinity dungeon, gdzie w pewnym momencie nasza postać musi zginąć ;)
Wielka różnorodność klas oraz ras.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
0 z 3 osób (0%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Niepolecane
18.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 26 lutego
No, just no.
Completely unbalanced, random bull****. I've tried to learn the game but even then it's totally unfair and frustrating. I'm RPG fan, but this is meh. If you buy this game i recommend to play adventure mode ONLY, while you're dead every 2 minutes or so.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Polecane
247.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 6 stycznia, 2015
The best Rogue-like game in the world - i have spended so many hours on it and never get borred.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Polecane
1.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 2 grudnia, 2014
Turowa gra diablo-RPG którą można za darmo pobrać stąd:http://te4.org/download
Mi się tak spodobała, że aż postanowiłem za nią zapłacić. Płatna i darmowa wersja prawie niczym się nie różni niemniej polecam wesprzeć autora. Bez bicia się przyznam, że jej nie przeszedłem, ogólnie jest dość trudna pomimo możliwości włączenia sobie opcji gry z paroma życiami.
Plusy:
+bardzo przejrzysty system rozwoju
+mnóstwo postaci
+mnóstwo przedmiotów
+dużo postaci które możemy odblokować spełniając pewne ścisłe kryteria (co dodaje smaczku)
+bardzo ciekawy system umiejętności i czarów
Na minus:
-jak na rogalik to niewiele "randomowości" w lokacjach, za to dużo w śmierci (trochę brak balansu)
-hmm.. ee... Przydługie, nudne notatki?
Jak uzbieram trochę kasy to kupię sobie nawet dodatek;)
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Polecane
19.6 godz. łącznie
Zamieszczono: 25 czerwca, 2015
Love it!
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Polecane
203.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 11 sierpnia, 2015
Uwaga: ściana tekstu.
Przedsłowie: Gra jest dostępna ZA DARMO na stronie projektu tj te4.org. Kupno jej na steamie wiąże się z otrzymywaniem achievementów na steamie, pewnymi kosmetycznymi dodatkami (inny kolor nicku, możliwe stroje) oraz "skarbcem" w którym można przechowywać limitowaną ilość przedmiotów które można przerzucać między postaciami (max 3 przedmioty przy kupnie gry przez steama, możliwość powiększenia skarbca poprzez wpłaty pieniężne na rzecz twórcy).
Roguelike z przytłaczającą ilością opcji i możliwości zarówno przed samą grą (3 tryby gry, 3 rodzaje "permadeath" i 5 poziomów trudności) przy wyborze postaci (11 różnych i znaczącą się różniących między sobą ras, 28(!!) klas postaci przy czym większość należy odblokować w trakcie grania. Kosmiczna ilość achievementów (jak na razie 1395, jednakże warto zauważyć że sporo z nich jest wpisanych wielokrotnie ze względu na wspomniane tryby "permadeath" i poziomy trudności - dla każdego jest to oddzielny achievement) oraz relatywnie wysoki poziom trudności.
Jeśli ktoś naprawdę chce "kopiować save'y bo hurr durr chce achievementy" to powinien w pierwszej kolejności nie grać w tą grę lub wybrać tryb "exploration mode" (nielimitowana ilość zgonów) i zobaczyć ile razy zginie nim uda mu się ją ukończyć, nie mówiąc już o tych ukochanych osiągnięciach oraz brać pod uwagę że to nie jest w 100% typowy roguelike.
Dlaczego? Posiada on ciekawą funkcjonalność - dostępny jest... czat. Tak, normalny zwykły wielokanałowy czat, podobny do tego z wielu gier MMO. Czy oznacza to, że gra jest wieloosobowa? Nie i to jest wyjątkowo ciekawe rozwiązanie. Pozwala to komunikować się z innymi graczami (wliczając w to administratorów/programistów gry czy też samego twórcę - DarkGod'a), a samo połączenie z serwerem gry umożliwia uczestnictwo w "eventach" uruchamianych przez DarkGod'a - zwykle są to dodatkowe lokalizacje ze specyficznym rodzajem przeciwników i zabawnymi nagrodami (umiejętność zamiany w królika robi swoje). Miłym smaczkiem jest otrzymywanie komunikatów o tym że ktoś otrzymał dany achievement po raz pierwszy czy też gdy ktoś ginie (przynajmniej wiemy że nie jesteśmy sami w tej niedoli).
Wspomniane tryby gry to: zwykła "kampania" (główny tryb gry), arena (walka z kolejnymi falami przeciwników) oraz Infinite Dungeon (jak sama nazwa wskazuje - niekończące się lochy - kończą się dopiero śmiercią postaci).
Tryby śmierci to wspomniane exploration mode (można ginąć ile się chce, jednakże warto zaznaczyć że przeciwnicy nie znikają, tylko dla dwóch pierwszych poziomów trudności dla achievementów) Adventure (pewa limitowana ilość "żyć" zwiększająca się wraz z poziomami, gdy się kończą - postać ginie już na zawsze) oraz Roguelike - śmierć jest permanentna (prócz możliwości zdobycia kolejnych szans z pomocą specyficznych przedmiotów... ale to już inna sprawa).
Ostatnią opcją jest poziom trudności - easier (brak achievementów, ułatwiona gra do granic możliwości), normal (bez ułatwień czy też utrudnień) Nightmare (trudniej, mocniejsze potwory etc.) Insane (przeciwnicy znacznie silniejsi od bohatera) oraz Madness (totalne szaleństwo pod względem poziomu trudności i tego jak łatwo zginąć).
Sama rozgrywka to turowy RPG z masą różnych talentów w których można się wprost pogubić, różnymi dodatkowymi mocami, różnymi ich źródłami oraz losowym łupem... który to jest chyba jedyną wadą (czy też zaletą, zależy jak na to spojrzeć) tej gry. Otwartość świata (można nawet od razu wyjść z pierwszej strefy w której się pojawiamy prosto na główną mapę świata) modularność (dość spora baza możliwych modów tworzonych przez graczy) oraz początkowo uczucie zagubienia (gdzie iść? co robić?) potrafi przytłoczyć, jednak warto grze dać szansę jeśli lubi się tego typu klimaty. Sam dopiero po około 60-70 godzinach gry załapałem jak w miarę porządnie grać (to i tak nic w porównaniu do 120-150 godzin w Path of Exile) a i tak nie czuję się na siłach by spróbować przejść grę na Nightmare(Adventure/Rogulike).
Ta gra nie wybacza błędów (zarówno pod względem wybranego ekwipunku jak i pozycjonowania postaci czy też użytych run/inskrypcji posiadanych przez naszego bohatera) co frustruje, ale zmusza do refleksji - czy rzeczywiście była to wina gry że zginąłem? A może mogłem tego uniknąć? A może nie powinienem w ogóle tutaj wchodzić bo jestem za słaby na daną lokalizację?
Moim skromnym zdaniem jest to jeden z najlepszych roguelike'ów który można znaleźć. Wymagający, o jasnej mechanice (wszystkie informacje dotyczące postaci są klarownie opisane, sporo jest też dostępne na wiki) i świetnej społeczności z którą można się komunikować. Sprawia to, że gra potrafi niesamowicie wciągnąć, aż nie wiemy kiedy zaczęło świtać.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna