Dying Light to gra action survival, w której wydarzenia ukazane są z perspektywy pierwszej osoby. Akcja osadzona została w rozległym, niebezpiecznym otwartym świecie. Za dnia gracze przemierzają miejskie obszary spustoszone przez straszliwą epidemię, poszukując zapasów i tworząc broń, która pozwala im odeprzeć ataki zainfekowanych...
Recenzje użytkowników: Bardzo pozytywne (15,270)
Data wydania: 27 Sty, 2015

Zaloguj się, aby dodać tę pozycję do listy życzeń, zacząć ją obserwować lub oznaczyć ją jako ignorowaną

Kup Dying Light

Kup Dying Light 4-Pack

Includes four copies of Dying Light- Send the extra copies to your friends!

Pakiety zawierające tę grę

Kup Dying Light Ultimate Edition

Zestaw 2 produktów: Dying Light, Dying Light Season Pass

 

Rekomendowane przez kuratorów

"Incredibly satisfying ground based traversal and excellent sound overcomes rote combat and average writing to make for a game worth playing."

Najnowsze aktualizacje Wyświetl wszystkie (16)

25 czerwca

Dying Light Developer Tools update #2

The much-anticipated new feature is finally here - import custom meshes into your Dying Light map and create a world that's truly yours!

Change log:

- Added option to import custom FBX meshes

- Added missing animations and FX

- Asset removal enabled

- Moved Linux asset building to item publishing phase

Komentarzy: 12 Więcej

2 czerwca

Patch 1.6.1

Patch 1.6.1 release notes:

· Fixed constantly spawning airdrops on slums area

· Blocked possibility to post leaderboards results with modded game

· Fixed hunter connection problems to 4 players coop games

· Minor bow related issues fixed

Komentarzy: 63 Więcej

O tej grze

Dying Light to gra action survival, w której wydarzenia ukazane są z perspektywy pierwszej osoby. Akcja osadzona została w rozległym, niebezpiecznym otwartym świecie. Za dnia gracze przemierzają miejskie obszary spustoszone przez straszliwą epidemię, poszukując zapasów i tworząc broń, która pozwala im odeprzeć ataki zainfekowanych mieszkańców. Nocą łowca okazuje się zwierzyną, gdy wrogowie stają się o wiele bardziej agresywni i niebezpieczni. Największym zagrożeniem są jednak nocni drapieżcy, którzy dopiero po zmierzchu opuszczają swe gniazda i ruszają na łowy. Gracze muszą wykorzystać wszystkie środki i umiejętności, by przetrwać do świtu.

Good Night. Good Luck.

  • Witamy w Kwarantannie – Poznaj oryginalną historię, osadzoną w przejmującym świecie zarażonego miasta, odgrodzonego od świata murem. Szanse na przetrwanie mają tu tylko najsilniejsi!

  • Rozległy, otwarty świat – Gracz swobodnie przemierza ogromny obszar pogrążony w chaosie i zniszczeniu. W tym zróżnicowanym świecie prowadzi on desperacką walkę o przetrwanie z wieloma rodzajami przeciwników, gdyż zainfekowani nie są tu jedynym zagrożeniem. Często trzeba zabijać, aby zdobyć stale kurczące się zasoby.

  • Noc zmienia reguły gry – Za dnia gracz eksploruje świat w poszukiwaniu zapasów i broni. Po zmierzchu zainfekowane miasto przechodzi dramatyczną transformację, a rozgrywka nabiera zupełnie nowego wymiaru. Gracz z łowcy staje się zwierzyną, szeregi zarażonych przybierają na sile, a z mroku wyłania się w poszukiwanie swojej ofiary coś jeszcze bardziej niebezpiecznego.

  • Poruszanie się w stylu parkour – Obojętnie czy polujesz na swoją zdobycz czy uciekasz przed drapieżcami, Dying Light pozwala na intuicyjne i łatwe poruszanie się po całym obszarze miasta. Skacz pomiędzy budynkami, wspinaj się po ścianach i atakuj wrogów z powietrza. Nie widziałeś jeszcze tak pełnej swobody ruchu w otwartym świecie.

  • Brutalna, soczysta walka wręcz – Stań oko w oko z wrogami i walcz używając różnorodnego uzbrojenia do brutalnych starć w zwarciu. W ruch idą noże, kije, siekiery i inne, jeszcze bardziej niezwykłe narzędzia zniszczenia. Powalaj przeciwników, odcinaj im kończyny, walcz o swoje życie!

  • Broń palna – Potężna, ale głośna. Korzystaj z pistoletów, strzelb i karabinów, aby zyskać przewagę nad przeciwnikami. Pamiętaj jednak, że robią one hałas, który może przyciągnąć wrogów.

  • Stwórz własną broń – Po co używać zwykłego tasaka, skoro można połączyć go z zapalniczką i zadawać większe obrażenia? Albo owinąć młot drutem kolczastym pod napięciem? W Dying Light gracze tworzą własne wersje uzbrojenia i budują coraz bardziej śmiercionośne narzędzia walki.

  • Zostań bohaterem Kwarantanny – W Dying Light gracz wciela się w postać, którą może rozwijać dzięki elementom RPG tak, aby dopasować ją do wybranego stylu gry. Czeka na nią trudna droga od zera do bohatera.

  • Graj według własnych zasad – Korzystaj z broni, elementów otoczenia i pułapek zastawionych przez innych ocalałych. Prowokuj przeciwników i napuszczaj ich na siebie. Wykonuj zadania za dnia i w nocy, wykorzystaj mrok, mgłę czy burzę by pozostać niezauważanym. Zapewnij sobie przewagę dzięki ofensywnym i defensywnym gadżetom. Ty decydujesz!

  • Wiele godzin gry – Poznaj porywającą historię, weź udział w ponad setce zadań pobocznych i sprawdź swoje umiejętności w wyzwaniach specjalnych.

  • Czteroosobowy tryb kooperacji – Współpracuj z innymi graczami w ekstremalnych warunkach apokalipsy zombie. Wyraź swoją osobowość, personalizując wygląd bohatera.

  • Stań się zombie – Unikatowy tryb sieciowy, w którym możesz stać się zombie. Jeśli zawsze chciałeś zapolować na innego gracza walczącego o przetrwanie, to teraz masz ku temu okazję. Niech rozpoczną się łowy!

  • Oszałamiająca grafika i realizm – Dying Light jest pierwszą grą stworzoną na silniku Chrome Engine 6, najnowszym, przełomowym wcieleniu autorskiej technologii firmy Techland. Zbudowany od podstaw z myślą o nowej generacji konsol i zaawansowanej grafice DirectX 11 na PC, zapewnia nową jakość oprawy, efektów specjalnych i dynamicznej pogody. Technologia ta jest przy tym niezwykle wydajna.

Wymagania systemowe

Windows
SteamOS + Linux
    MINIMUM:
    • OS: Windows® 7 64-bit / Windows® 8 64-bit / Windows® 8.1 64-bit
    • Processor: Intel® Core™ i5-2500 @3.3 GHz / AMD FX-8320 @3.5 GHz
    • Memory: 4 GB RAM DDR3
    • Hard Drive: 40 GB free space
    • Graphics: NVIDIA® GeForce® GTX 560 / AMD Radeon™ HD 6870 (1GB VRAM)
    • DirectX®: Version 11
    • Sound: DirectX® compatible
    • Additional Notes: Laptop versions of graphics cards may work but are NOT officially supported.

      Windows-compatible keyboard, mouse, optional controller (Xbox 360 Controller for Windows recommended)
    RECOMMENDED:
    • OS: Windows® 7 64-bit / Windows® 8 64-bit / Windows® 8.1 64-bit
    • Processor: Intel® Core™ i5-4670K @3.4 GHz / AMD FX-8350 @4.0 GHz
    • Memory: 8 GB RAM DDR3
    • Hard Drive: 40 GB free space
    • Graphics: NVIDIA® GeForce® GTX 780 / AMD Radeon™ R9 290 (2GB VRAM)
    • DirectX®: Version 11
    • Sound: DirectX® compatible
    • Additional Notes: Laptop versions of graphics cards may work but are NOT officially supported.

      Windows-compatible keyboard, mouse, optional controller (Xbox 360 Controller for Windows recommended)
    MINIMUM:
    • OS: Ubuntu 14.04 and newer recommended
    • Processor: Intel® Core™ i5-2500 @3.3 GHz / AMD FX-8320 @3.5 GHz
    • Memory: 4 GB RAM DDR3
    • Hard Drive: 40 GB free space
    • Graphics: NVIDIA® GeForce® GTX 560 / AMD Radeon™ HD 6870 (1GB VRAM)
    • Additional Notes: JFS and XFS file systems are not supported
    RECOMMENDED:
    • OS: Ubuntu 14.04 and newer recommended
    • Processor: Intel® Core™ i5-4670K @3.4 GHz / AMD FX-8350 @4.0 GHz
    • Memory: 8 GB RAM DDR3
    • Hard Drive: 40 GB free space
    • Graphics: NVIDIA® GeForce® GTX 780 / AMD Radeon™ R9 290 (2GB VRAM)
    • Additional Notes: JFS and XFS file systems are not supported
Pomocne recenzje klientów
180 z 191 osób (94%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
118.0 godz. łącznie
Zamieszczono: 30 stycznia
Jak wszystkim wiadomo, Techland sprzedał prawa do kontynuacji Dead Island, a sam zajął się następną grą o hordach zombie, rzeczonym Dying Light. Gra w większości bazuje na rozwiązaniach swojej prekursorki. Czy jest lepsza? Nie, nie jest lepsza. Jest po prostu inna. Trudniejsza i bardziej nastawiona na przeżycie, niż masakrowanie stada nieumarłych. To jest właśnie głównym założeniem gry. Bo o ile zombiaki można zabijać i często trzeba to robić, takie rozwiązanie nie jest tutaj najbardziej istotne. Tutaj trzeba na wszelkie sposoby przeżyć, broni jest mało, jest droga, szybko się zużywa a naprawić można tylko kilka razy. Takie założenie wymusza na graczu bieganie po dachach i niedostępnych miejscach i zabawianiem się z wrogiem w chowanego. Bądźmy szczerzy, gdyby naprawdę spotkała nas apokalipsa zombich, to wolelibyśmy schodzić im z drogi niż iść na nich z kawałkiem dechy czy innego łomu ryzykując, że nas ugryzie.

Gra jest bardzo, ale to naprawdę bardzo nastawiona na grę przez dorosłego gracza. Jest bardzo wulgarna, łacina tu lata bardzo nisko i często. Pokazane jest, jak taka sytuacja potrafi u ludzi wywrzeć najniższe instynkty. Ocaleli podzieleni na gangi, walczą nie tylko z wrogiem, ale także ze sobą zębami niemal wydzierając sobie ocalałe dobra, w tym zapasy ze zrzutów, jakie zsyła nam co jakiś czas organizacja GRE. Nawet gracz jest już zarażony, ponadto gra na dwa fronty, a nawet współpracuje z degeneratami. Jak zobaczyłem na przerywniku, kiedy szef najgorszego gangu odcina komuś dłoń, tylko dlatego, że tamten coś mu zakosił, wiedziałem od razu. Ta gra nie jest nawet od 16 lat. To jest gra dla dorosłego i odpornego na przemoc gracza.

Jak już wspomniałem, w grze jest zastosowany o wiele większy realizm niż w serii Dead Island. Mamy nawet podział na dni i nocy, kiedy to ze swoich nor wychodzą najgorsze maszkarony, a gra robi się dwa razy trudniejsza. Nic nie widać, trzeba użyć latarki? Nic bardziej błędnego, światło tylko przyciąga najgorsze typy. A zombich mamy tutaj całe multum rodzajów. Oprócz takich hordowych zwyklasów, mamy napakowanego gościa z kawałem betonu na zbrojeniu, szybkich ścigaczy, niezwykle zażartych przemieńców itd. Nie zabraknie nawet odpowiednika Boomera czy Spitera z Left 4 Dead 2. Zresztą jestem dopiero w pierwszej lokacji - Slamsach. Jeszcze nie wiem co mnie czeka dalej.

Podobnie jak w Dead Island mamy tutaj menu gracza, podzielone na zadania, mapkę, ekwipunek, plany wytworzenia i drzewko osiągnięć. Przedmioty wytwarzamy w podobny sposób, chociaż nie sposób nie zauważyć, że klamotów zbiera się mniej, jest ich mniejszy asortyment, tak że koniec z podnoszeniem na wyścigi rzeczy, które do końca nie wiadomo do czego służą. No, ale za to system przydzielania, zbierania itd jest bardziej rozbudowany, nie sposób wszystkiego wymienić. Drzewko osiągnięć standardowo mamy podzielone na trzy części. Tyle, że tutaj osobno dostajemy punkty za zaradność, za umiejętność biegania i walki. No i wieeelki plus - zrezygnowano z idiotycznej karuzeli przedmiotów znanych z DI, a i podnoszone patyki nie mają tendencji do wskakiwania w miejsce aktualnie trzymanej broni.

Jak już jesteśmy przy przedmiotach, taka mała porada. Jeśli dla kogoś ta cała otoczka parkouru jest zbyt bardzo zręcznościowa i nużą go misje, gdzie trzeba gdzieś tam się wspinać, niech zaopatrzy się w umiejętność machania kotwiczką. Ostrzegam jednak, że gra straci wtedy dużo swojej grywalności. No i pamiętajmy, że pewne fragmenty gry uniemożliwiają użycie kotwiczki. Zwolennikom ostrej jazdy jednak szczerze ową kotwiczkę odradzam.

Kończę już, chociaż mógłbym pisać i pisać w nieskończoność. Dodam tylko, że w grze jest naturalnie tryb wspólnego grania ze znajomymi w trybie kooperacji. Został jednak chyba dodany na siłę w ostatniej fazie tworzenia gry, bo mimo iż gra nas czwórka, na filmikach przerywnikowych nadal jesteśmy jednym zawodnikiem. Nie ma w menu gracza nic o współzawodnikach, jak to było w Dead Island, nie można razem handlować, chyba że upuszczając komuś przedmiot. Nie ma nawet wyboru klasy zawodnika (znowu nieśmiertelne Dead Island), gdzie mogliśmy wybierać między biegłym w nożach Loganem, obuchowym Samem B, maczetową Xian, czy w końcu Purną, mistrzynią w broni palnej. Każdy miał swoje drzewko umiejętności, tutaj jest jeden Crane i basta. Co gorsza, jak gramy we czterech, nie zwiększa się wcale poziom trudności, tak jak w Bordelands. Wrogów mamy tyle samo i zadajemy identyczne obrażenia. To jest chyba największy dla mnie minus gry. Drugim jest potrzeba naprawdę dużej samodyscypliny grając w cztery osoby. Co chwilę gdzieś tam musimy podchodzić całą bandą, bo przecież jedna osoba nie otworzy drzwi czy nie pogada z kimś - potrzebna jest cała ekipa.

Niestety po zakończeniu gry, możemy teren eksplorować dalej, ale drugi raz jej nie zaliczymy. Chcesz grać dalej? Zaczynaj od nowa. Zresztą rozdział punktów doświadczenia starcza raczej na jedno przejście gry. Dalej nie byłoby nawet motywacji aby grę przechodzić ponownie. A szkoda, bo z Dying Light dałoby się wycisnąć dużo więcej. Szczególnie, że gra kończy się sugerując, iż będzie dalsza fabuła. Powstał nawet już Season Pass, chociaż jego aktualna zawartość raczej dupska nam nie urywa. No, ale poczekajmy. Skoro Dead Island doczekał się kontynuacji, tutaj także można liczyć na ciąg dalszy.

Tak czy siak, gra na razie mnie nie zawiodła. Może poza nieco wygórowanymi wymaganiami sprzętowymi, ale nawet na moim kilkuletnim dziadku da się znośnie grać. Misje są ciekawe i sensowne i rozbudowane, koniec w bieganiu za misiami czy naszyjnikami zblazowanych panienek z Banoi. Koniec z szukaniem szampana dla pijaczki. Tu się liczy twarda walka o przeżycie. Oczywiście zdarza się, że komuś tam zachce się kawusi, czy jakiemuś dziecku trzeba poszukać klocków lub innych kredek. Ale pomijając to, sens zadań jest raczej pozytywny, a i często wesoły. Polecam bardzo, kto grał w Dead Island szybko się w tej grze odnajdzie.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
55 z 63 osób (87%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
59.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 2 lutego
Ta gra jest... cudowna. Piękna rzeź. Brak mi słów do opisania tego, jak bardzo ta gra jest super. Takich słów nie ma. Oglądając napisy końcowe wypada się wyprostować i oddać pokłon naszym rodakom z Techlandu. Gra cudo. Proces tworzenia gry komputerowej to mega skomplikowana czynność, ale widać, że magicy z Tech'u mają to wszystko w jednym paluszku. Żałuję, że gra zajmuje tylko 14 h na ukończenie głównego wątku fabularnego. Wydaje mi się mało, chociaż poprzednie dokonanie studia, Dead Island, kończyłem w ciągu 11 i gra ciągnęła mi się strasznie. Chrome Engine 6 to po prostu narzędzie Boga. Dziesiątki, a nawet setki zombiaków w jednym miejscu. Tak, każdego z nich, każdego z osobna można zatłuc. Zasiec. Zabutować. Zastrzelić. Rozczłonkować. I wszystko inne, co sobie pomyślicie, mali sadyści. SILNIK FIZYCZNY. Nie czujesz, że to gra. Każdy członek ludzkiego ciała zachowuje się realistycznie. Każde kopnięcie czy machnięcie maczetą ma swoje odwzorowanie na ciężkich ciałach zombiaków. Ogląda się to wszystko z pianą na ustach, żądając więcej. Ale Dying Light to nie tylko walka. PARKOUR. I to najlepszy, z jakim mieliśmy do tej pory do czynienia wirtualnie. Wkraczając na Stare Miasto po raz pierwszy, nie wierzysz i zadajesz sobie pytanie : "Naprawdę tu mogę wszędzie biegać? Wszędzie się wespnę?" Odpowiedź zaraz sobie sam dajesz. TAK, TAK I JESZCZE RAZ TAK. Jaraliśmy się wspinaczką Ezio i Arno z serii o zabójcach w kapturach, ale to nic w porównaniu do naszego polskiego dzieła. Wszystkie wspinaczki i akrobacje wykonujemy w perspektywie 1-osoby. Nie muszę mówić, że wygląda to niesamowicie? Grafika. Co tu mówić, każdy grę widział choćby na screenach. One są prawdziwe, gra tak naprawdę wygląda. Next-gen pełną parą, co niesie ze sobą wysokie wymagania sprzętowe, ale takie są koszty PRAWDZIWYCH gier. Chcemy tego więcej, chociaż nie wyobrażam sobie kolejnej części tej gry. Dlaczego? NIE DA SIĘ TU NIC ZMIENIĆ, ANI ULEPSZYĆ, WSZYSTKO JEST DOPIĘTE NA OSTATNI GUZIK. Składam pokłon magikom z Techlandu. Skala ocen nie obsługuje takich przypadków jak ten. 10/10 to za mało, 18/10, tak żeby się zgadzało z PEGI. Nie muszę mówić, że gra nie dla wegetarian i maluchów? Zombie, zombie, zombie i jeszcze raz parkour. Geniusz.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
43 z 46 osób (93%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
24.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 3 lutego
Włączyłem grę kolo 22 żeby zrobić na szybko jedno, może dwa zadania. Właśnie zdałem sobie sprawę, że już 4 nad ranem, a za 2 godziny wybieram się do roboty..

Cóż, gra jest po prostu niesamowita.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
56 z 71 osób (79%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
63.7 godz. łącznie
Zamieszczono: 31 stycznia
https://www.youtube.com/watch?v=QVJTNOLOKkc

Kliknij "Więcej" i rozwiń całą recenzję, by poznać wszystkie zalety i wady

Po pierwsze. Jest to produkcja polska - naszego studia Techland - to już dostateczny powód, by tej grze przyjrzeć się bliżej. Czy słusznie Steam przez wiele dni promował Dying Light w promocjach, w zapowiedziach najciekawszych pozycji, a nawet w formie tła sklepu? Powiedzmy tak - jest to tytuł stworzony z rozmachem, oprawa graficzna w mojej ocenie stoi nawet wyżej niż oprawa Far Cry 4, a wymagania Dying Light są stosunkowo niższe. Jedynym problemem graficznym jest brak destrukcji otoczenia i mniej dynamiczna akcja niż w FC4.

Dying Light oferuje ma w sumie trzy tryby - kampanię, współpracę z innymi graczami oraz możliwość wcielenia się w zombie. Ogólnie rzecz biorąc jeżeli chodzi o zalety Dying Light - duży, otwarty, różnorodny świat pełen zombie, pełna swoboda, "parkour"owe bieganie po budynkach, bronie niszczące się permanentnie. Wady Dying Light? Przede wszystkim paskudny dubbing, w którym słowa nie są zgodne z ruchem ust oraz do dubbingu w Dying Light wybrano ludzi o "nastoletnim" głosie.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
50 z 62 osób (81%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
42.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 29 stycznia
Arcydzieło, gra jest perfekcyjną grą. 10/10
Techland to mistrzowie optymalizacji, wystarczy zmodyfikować config (video.src) i działa pięknie przy 30 fps (z delikatnymi spadkami do 25) na takiej "maszynie"
- CPU: Intel Pentium G2030 @ 3.0GHz
- RAM: 2x4GB Kingston HyperX Black DDR3
- GPU: Gainward Nvidia GT 630 1GB
- MODBO: Gigabyte GA-H61M-S1
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna