A story-driven experience about two doctors traversing backwards through a dying man's memories to artificially fulfill his last wish.
Recenzje użytkowników:
Najnowsze:
Przytłaczająco pozytywne (792) - 96% z 792 recenzji użytkowników z ostatnich 30 dni było pozytywnych.
Ogółem:
Przytłaczająco pozytywne (22,676) - 97% z 22,676 recenzji użytkowników dla tej gry jest pozytywnych.
Data wydania: 1 Lis, 2011

Zaloguj się, aby dodać tę pozycję do listy życzeń, zacząć ją obserwować lub oznaczyć ją jako ignorowaną

Kup To The Moon

Pakiety zawierające tę grę

Kup To The Moon Game and Soundtrack Bundle

Zestaw 2 produktów: To the Moon, To the Moon Soundtrack

 

Recenzje

“How do I explain why it’s brilliant without spoiling what makes it so?”
9/10 – Eurogamer

“It’s simple, poignant, and full of heart.”
10/10 – GamePro

“To the Moon is a game you must play.”
8/10 – GameSpot

"I guess the music's kinda nice..."
-Developer's Aunt

"It is no less than absolutely beautiful."
10/10 – PC PowerPlay

O tej grze

Dr. Rosalene and Dr. Watts have peculiar jobs: They give people another chance to live, all the way from the very beginning... but only in their patients' heads.

Due to the severity of the operation, the new life becomes the last thing the patients remember before drawing their last breath. Thus, the operation is only done to people on their deathbeds, to fulfill what they wish they had done with their lives, but didn’t.

This particular story follows their attempt to fulfill the dream of an elderly man, Johnny. With each step back in time, a new fragment of Johnny's past is revealed. As the two doctors piece together the puzzled events that spanned a life time, they seek to find out just why the frail old man chose his dying wish to be what it is.

And Johnny's last wish is, of course... to go to the moon.

Key Features

  • A unique & non-combat story-driven experience
  • Innovative mix between adventure game elements and classic RPG aesthetics
  • Acclaimed original soundtrack that closely ties to the story
  • An espresso execution with zero filler and no time drains

Wymagania systemowe

Windows
Mac OS X
SteamOS + Linux
    • OS:Windows 98, XP, Vista, 7, 8
    • Processor:Intel Pentium III 800 MHz
    • Memory:512 MB RAM
    • Graphics:1024x768 High Color +
    • DirectX®:9.0
    • Hard Drive:100 MB HD space
    • OS: OS X 10.6.8
    • Graphics: OpenGL 2.0 capable graphics card
    • Hard Drive: 500 MB available space
    • OS: Major Linux Distribution from 2010
    • Graphics: OpenGL 2.0 capable graphics card
    • Hard Drive: 500 MB available space
Recenzje klientów
System recenzji użytkowników został zaktualizowany! Dowiedz się więcej
Najnowsze:
Przytłaczająco pozytywne (792)
Ogółem:
Przytłaczająco pozytywne (22,676)
Niedawno opublikowane
6Sado6
( 5.8 godz. łącznie )
Zamieszczono: 28 lipca
Eh nie wiem jak zacząć tą recenzje ,ale to niesamowita gra która skradła mi serce.Gra ta da mi dużo do przemyslenia sam mam brata który ma wszsytko co sobie zażyczy ale i tak go ♥♥♥♥♥ kocham xD.Dobra koniec pierdolenia moje ocena na tą gre jest 9/10,dlaczego, mam jeden właśnie pierdolony minusy -odpowiedz "Aha" w dialogach.Polecam ;')
Przydatne? Tak Nie Zabawna
rops
( 6.0 godz. łącznie )
Zamieszczono: 28 lipca
Taka sobie historia miłosna. Gejmplejowo gra leży, to połączenie hiden object z prostą grą logiczną. Zero wyzwania i przyjemności. Przy grze trzyma tylko historia która jest dość ciekawa. Spodziewałem się poruszenia, może nawet łez, ale chyba mam serce z kamienia :) Nawet czytałem na necie fabułę, bo myślałem, że czegoś nie zrozumiałem, albo przeoczyłem, ale nie - to co doświadczyłem to właśnie cała gra... Ogólnie mogę polecić, bo historia ciekawa i fajny klimat ale lepiej poczekać na jakąś promocję.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Faranthil
( 7.0 godz. łącznie )
Zamieszczono: 27 lipca
Bardzo fajna gra, krótka ale bardzo treściwa.
Polecam każdemu
Przydatne? Tak Nie Zabawna
fisiu 88
( 2.3 godz. łącznie )
Zamieszczono: 19 lipca
NIesamowita Przygoda !!!
Piękna opowieśc przedstawiona w krótkiej grze .
Grafika nie powala ,sterowanie jest troche toporne ,ake dla tak pięknej histori można sie poświęcic ;)
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Vito
( 5.7 godz. łącznie )
Zamieszczono: 17 lipca
Co tu dużo mówić, po prostu genialna, klimatyczna gra, świetny materiał na książkę lub film. Jedynym małym minusem były dla mnie niektóre cutscenki, było nieco zbyt przydługie. Niemniej jednak 10/10.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Gregario
( 6.2 godz. łącznie )
Zamieszczono: 9 lipca
"To the Moon" to pozycja obowiązkowa dla fanów dziobaków i króliczków origami ;) Poza tym to gra dla osób lubiących przede wszystkim przepiękne historie przedstawione w prosty (bez zbędnego efekciarstwa) sposób. Jest to niezmiernie wartościowa gra, dlatego trochę żałuję tego, że dopiero teraz udało mi się w nią zagrać. Pojedyncze przejście gry zajmuje parę godzin więc nie jest ona specjalnie długa ale jak na taką fabułę długość gry oceniam na odpowiednią (jest nie za długo i nie za krótka). Ponad to w grę polecam grać w małym oknie (ALT+ENTER) bo niektóre tekstury w trybie pełnoekranowym wyglądają wyjątkowo paskudnie.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Pea-nut Girl
( 4.3 godz. łącznie )
Zamieszczono: 8 lipca
Uroniłam dwie łzy a jak na grę o takiej grafice to w teorii o dwie za dużo. Świetna fabuła, dobre dialogi, dobre tłumaczenie i bardzo dobra muzyka. Serdecznie polecam :)
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Gameron97
( 4.6 godz. łącznie )
Zamieszczono: 7 lipca
Wspaniała gra!
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Mrs. Pinkman
( 4.4 godz. łącznie )
Zamieszczono: 4 lipca
Piękny soundtrack, wzruszająca historia, zachwycające postacie, momentami zabawne dialogi.
Wszystko w tej grze jest cudowne.
Były łezki, był śmiech, były szerokie i szczere uśmiechy.
Polecam brać w ciemno. Nawet nie wiem jak mi te ponad 4 godziny tak szybko przeleciały.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
dietetycznacola
( 7.3 godz. łącznie )
Zamieszczono: 3 lipca
Świetne postacie dialogi i scenariusz.Szkoda,że więcej deweloperów nie inwestuje w te trzy rzeczy przy większych produkcjach.Jedna z niewielu gier przy których się wzruszyłam,mistrzostwo ^^
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Najbardziej przydatne recenzje  W ciągu ostatnich 30 dni
3 z 3 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
6.2 godz. łącznie
Zamieszczono: 9 lipca
"To the Moon" to pozycja obowiązkowa dla fanów dziobaków i króliczków origami ;) Poza tym to gra dla osób lubiących przede wszystkim przepiękne historie przedstawione w prosty (bez zbędnego efekciarstwa) sposób. Jest to niezmiernie wartościowa gra, dlatego trochę żałuję tego, że dopiero teraz udało mi się w nią zagrać. Pojedyncze przejście gry zajmuje parę godzin więc nie jest ona specjalnie długa ale jak na taką fabułę długość gry oceniam na odpowiednią (jest nie za długo i nie za krótka). Ponad to w grę polecam grać w małym oknie (ALT+ENTER) bo niektóre tekstury w trybie pełnoekranowym wyglądają wyjątkowo paskudnie.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
4 z 5 osób (80%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
4.9 godz. łącznie
Zamieszczono: 1 lipca
Piękna, urzekająca historia :) Mało, która gra potrafi wywołać tak niesamowite emocje na graczu. Chyba niemożliwym jest, aby nie uronić łezki podczas tej wspaniałej przygody. Co więcej, produkt ten pokazuje, że nie trzeba ani doskonałej grafiki ani rozbudowanych schematów aby utworzyć majstersztyk. Wszystko tkwi w prostocie i znakomitej fabule. Polecam!
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Najbardziej przydatne recenzje  Ogółem
26 z 29 osób (90%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
Polecane
4.3 godz. łącznie
Zamieszczono: 7 listopada, 2014
Nadszedł ten czas kiedy to podzielę się swoją recenzją dotyczącą "To The Moon" ze świate. Gra bowiem wymaga paru dni na ochłonięcie, co po opadnięciu emocji, pozwoli spojrzeć na tę produkcję zimnym już okiem. Jednak cóż z tego skoro serce nadal przepełnione emocjami związanymi z "To The Moon"? To chyba może oznaczać tylko jedno... W tej grze jestem po prostu ZAKOCHANA. Nie spodziewajcie się więc trzeźwej i krytycznej oceny rzetelnego rezencenzta (z resztą takowym nie jestem). Będzie zupełnie odwrotnie.

O produkcji studia Freebirds napisano już chyba wszystko, co napisać można było. Nie wniosę więc do dyskusji nowych treści, aczkolwiek mam nadzieję, że niektórych moja recenzja zachęci do sięgnięcia po pare złotych i kupna gry, bo jest warta poświęcenia tych dwóch kebabów!

Gra opowiada o dwójce tajemniczych dokotrów, którzy odwiedzają śmiertelnie chorych, stojących już jedną nogą pod bramą św. Piotra. Mowa tu o dr. Watts'ie, który jest raczej rozczochranym i na siłę zabawnym człowiekiem. Jest to chyba postać najbardziej złożona emocjonalnie. Na pozór nieczuły człowiek, który w głębi serca pragnie szczęścia umierających, o czym świadczy przede wszystkim wykonywany zawód. Któż wie, czy właśnie nie dlatego codzień zakłada on maskę osoby, której nic nie obchodzi (w końcu musi się znieczulić, by co dnia nie przeżywać kolejnej porcji cierpienia klientów)? A może z powodu [.....] (tak tu spoiler, kto zagra - zrozumie). Jego partnerką jest dr. Roselene, która jest zupełnym przeciwieństwem Wattsa. Współczesna Pokahontaz, Matka Teresa i Angelina Jolie w jednym. Piękna kobieta o ciemnej karnacji, która doskonale wie czego chce, niosąca pomoc wszystkim potrzebującym duszom. Niestety, traktująca innych z dozą politowania i wyższości. Owa dwójka pędząc do domu kolejnego potrzebującego klienta wpada na drzewo. No i właśnie tu zaczyna się nasza przygoda...

Postacie skomponowane są bardzo dobrze. Trzeba wspomnie, że równie dobrze są złożone emocjonalnie. Trapią je bowiem problemy, które niekoniecznie dotyczą głównego wątku gry, jak również tego wątku nie przyćmiewają, a zdaje się, że pozwalają na podkreślenie tragizmu życia Johny'ego (główny bohater). Jedynym niechlubnym wyjątkiem jest właśnie dr. Roselene, która zdaje się czasami nie rozumieć tragizmu życia. Pozwala nam to na dogłębniejsze przeżywanie fabuły wraz z bohaterami. Fabuła jest ułożona po mistrzowsku, ba to fabuła tworzy tę grę tak znakomitą pozycją dla każdego (nie tylko dla fanów tzw. indyków, czy w ogóle gier). Wciąga od początku, do końca trzymając w napięciu. I choć można domyśleć się zakończenia, to nie wiadomo jak do tego zakończenia dojdzie, czym zaskoczą nas producenci. Trzeba przyznać, że owymi zwrotami akcji zaskoczyli mnie nie raz i w osłupieniu przeżywałam kolejne wspomnienia Johny'ego. To, co na początku nas zaskakiwało - tajemnicze origami, potem nabiera sensu. Sama koncepcja jest wszakże bardzo prosta, lecz czymże jest koncepcja wobec treści, do tego tak udekorowanej treści? NICZYM. Trzeba jednak wypomnąć kilka niedociągnieć i tu muszę napisać: UWAGA SPOILER (POMIŃ SEKCJĘ Z MYŚLNIKAMI
........................

- Jaki związek miała Isabelle z River i jak poznała Nicka? Nie zostało to w ogóle powiedziane, a widać było, że cała czwórka się znała dość dobrze. Głupie były więc słowa Nicka "Dalej jesteś z tą swoją River?" - skoro Isabelle i River najwyraźniej się przyjaźniły. Co więc z przyjaźnią Nicka i Johny'ego. Ich żony się spotykały (nie wiem, czy Isabelle to w ogóle żona Nicka?), a oni, przyjaciele ze szkoły, przez paredziesiąt lat nie zamienili ze sobą słowa? NURTOWAŁO MNIE TO STRASZNIE.
- Na co w końcu była chora River? Podejrzewam, że to autyzm, aczkolwiek nie jestem w pełni pewna. Również nurtowało mnie, dlaczego nie było chociażby najmniejszej wzmianki o nazwie jej choroby w grze.
- Jak do cholery po beta blokerach nie można pamiętać tak silnych i emocjonalnie przygnębiających wspomnień o śmierci brata - do tego śmierci brata bliźniaka, a podświadomie pamiętać o chęci lotu na księżyc?
- Co z dr. Wattsem? :(


......................................

Dobra tu kończę spoilerować. Dialogi były dość irytujące na początku. Humor postaci wydawał się wymuszony, na siłę, jednak gdy się do niego przyzwyczaimy, wydaję się on nam bardzo naturalny. W końcu wchodzimy w światek zawodu, którym para się para (fajnie to brzmi) głównych bohaterów. Poznajemy specyficzny slang, specyficzne zwroty, po czym żarciki-sucharki po prostu zaczynają nas one śmieszyć.

W końcu doszłam do rzeczy, którą kocham w tej produkcji (pomijając zakończenie)... Muzyka.. Przepiękne produkcje, które do teraz zadowalają moje uszy, które ostatnio spragnione były tak pięknych melodii. Panie Kan Gao jest pan geniuszem! Utwór "Dla River/To the Moon" na dłużej zagości w mojej playliście.

Reasumując, "To the Moon" to produkcja, którą mogę polecić z czystym sercem. Na pewno chwyci każdego za jego własne serduszko i pozwoli na uronienie kilku łez. Jeżeli jesteś twardzielem, nie wstydź się, przy tej grze każdy ma prawo na chwilę płaczu i zadumy. Pamiętajcie, że koniec końców i tak ta opowieść jest fikcją...

Moja ocena 9,5/10
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
18 z 19 osób (95%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
5.1 godz. łącznie
Zamieszczono: 21 listopada, 2015
Jestem świeżo po skończeniu To the Moon i jest to chyba najlepsza gra w mojej bibliotece Steam i chyba najlepsza gra PC-towa z jaką miałem przyjemność zetknąć się w ciągu 15 lat. Nazywanie To the Moon grą, jest dla niej bardzo rażące. To "Przygoda", "Interaktywny film". Ale po kolei, zacznijmy od fabuły.Wcielamy się w dwójkę doktorów: Eve Rosalene oraz Neila Wattsa, pracujących dla firmy Sigmund Corp. Korporacja ta oferuje umierającym ludziom możliwość przeniesienia się do własnych wspomnień i na nowo pokierowania życiem w taki sposób, aby przeżyć swoje największe, niespełnione marzenia. I tutaj chciałbym się zatrzymać, bo historia jest tak ciekawa że każdy zasługuje na poznanie jej z pierwszej ręki, bez nawet najmniejszych spoilerów. Z reguły płacz jest mi obcy, ale jeśli miałbym wskazać grę, która byłaby w stanie go wywołać to bez wahania wskazałbym To the Moon, cofając się w czasie i odkrywanie tajemnic Jonnego wprowadziło mnie w emocjonalny stan i ciężko było mi się pozbierać po zobaczeniu napisów końcowych. A jak jest z grafiką ? Jeżeli dla Ciebie liczy się rozdzielczość 4K i antyaliasing x16 to ta gra nie spodoba Ci się. Ja podczas pierwszych styczności przeżyłem szok, niska rozdzielczość (poniżej 800x800), niskiej jakości tekstury, ale po około 15 minutach nawet mi się podobała i świetnie wkomponowywała się w przedstawianą historie. Na osobną uwagę zasługuje także muzyka Jamesa Q. Zhanga. Była przepełniona smutkiem i tęsknotą, za co wielki plus.
O To the Moon chciałbym napisać dużo, jednocześnie nie pisząc nic, było by mi żal zepsuć wam zabawę w grze, która zdecydowanie zasługuje na to, by doświadczyć jej z pierwszej ręki, bez nawet najmniejszych spoilerów. Łatwo pokusić się o kuriozum i powiedzieć, że To the Moon to dobrze odwalona robota. To jednak byłoby wielkim niedomówieniem. To jedno z najlepiej opowiedzianych, przedstawionych i zaprojektowanych doświadczeń z jakimi miałem przyjemność się zetknąć w grze wideo. Nigdy nie spodziewałbym się, że to właśnie studio Freebird Games, znane ze swych lekkich fabularnie tytułów stworzy jedną z najlepszych pozycji w historii gier wideo. Grę, w której pierwsze skrzypce gra dobry smak, a nie jakże powszechna chęć dotarcia do zbyt młodych grup odbiorców żałosną kontrowersją. Wiem, że nie da się wystawiać na Steam ocen, ale jeśli mam was w ten sposób przekonać do jej zakupu, to nie bez wahania wystawiam jej solidne 10/10.
Takiego doświadczenia długo w grach nie było i długo w grach prawdopodobnie nie będzie.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
16 z 17 osób (94%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 2 osób ta recenzja jest zabawna
Polecane
4.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 27 stycznia, 2015
Najlepsza gra w jaką miałem przyjemność aktualnie zagrać!
Dowód na to że nie trzeba dobraj grafiki a wystarczy fabuła i dobra muzyka by stworzyć arcydzieło ~ 10/10
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
16 z 18 osób (89%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
5.2 godz. łącznie
Zamieszczono: 1 lutego, 2014
Fabuła super, klimat super, humor na wysokim poziomie, trafione nawiązania do popkultury i bajerancka muzyka. Przyczepić można się tylko do drobnych problemów z optymalizacją i wymogiem grania w okienku. Jak na grę zrobioną przez grupę mniej niż 10 ludzi - majsterszyk. Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
16 z 19 osób (84%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 4 osób ta recenzja jest zabawna
Polecane
5.2 godz. łącznie
Zamieszczono: 18 czerwca, 2015
Tak właściwie nie wiem czy To the Moon można nazwać grą. Czy to nie jest bardziej "film integracyjny" lub coś tego pokroju? Historia opowiada o dwójce "techników-mnemonikach" (dziwne?) Eva i Nail, specjalistów od leteracji autoretrospekcji. Zajmują się oni zmienianiem wspomnień pacjentów. Pracują w firmie, która spełnia ostatnie życzenie/marzenie umierających lub starszych, którzy boją się, że zaraz wyzioną ducha.

Naszym pacjentem tej nocy jest John Wylem, starzec który zlecił nam zadanie, ponieważ zostało mu niewiele czasu. W czasie naszej wizyty leży już nieprzytomny.
Podczas gdy jeden z bohaterów przygotowuje sprzęt do "wejścia" w wspomnienia pacjenta, a raczej ich odwzorowanie, mamy szansę rozejrzeć się po domu. Już po chwili znajdujemy kilka kluczowych przedmiotów odgrywających swoją rolę w całej historii. Z jednej strony są one dziwaczne, bardzo intrygujące, ale z drugiej przerażające.

Po rozpoczęciu "kuracji" musimy przebrnąć przez całe życie pacjęta, a raczej najważniejsze jego momenty. Dlaczego? Ponieważ jego marzeniem (które oczywiście musimy spełnić) jest polecieć na księżyc. Nie będę zdradzał więcej, zepsuł bym wam całą zabawę :).

Największymi plusami tej gry, jest niesamowita historia przemyślana od początku do końca, idealnie pasujący soundtrack który podczas tych wszystkich emocjonujących momentów, staje się przysłowiową wisienką na torcie. Mi bardzo podpasował humor Dr. Nail'a.

Dopiszę jeszcze, że cała gra powstała w RPG Makerze bodajże XP
Gra warta uwagi, na pewno pozostanie w waszej głowie na długi czas, były to jedne z moich lepiej spędzonych 4 godzin przy monitorze, polecam.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
11 z 11 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
5.8 godz. łącznie
Zamieszczono: 30 listopada, 2013
Znakomita historia, która wciąga i wzrusza. Niedługie, można w jednym posiedzeniu przejść, ale z pewnością nie nudzi. Do tego piękna muzyka, która zapada w pamięć, jak i nie tylko muzyka.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
9 z 9 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Według 1 osoby ta recenzja jest zabawna
Polecane
10.6 godz. łącznie
Zamieszczono: 21 sierpnia, 2015
https://youtu.be/HKDjseczN0Q
Absolutnie fantastyczny tytuł, który skradł mi serducho od pierwszych minut. Genialna fabuła, genialny soundtrack, genialne postacie - po prostu jedno, wielkie "WOW". Mój totalny faworyt pod względem bogatej fabuły i przepięknej historii. Na pozór prosty, ale jak się później okazuje - zaskakujący i wyciskający łzy jak cholera. Polecam każdemu, bez względu na wiek, płeć i wszystko inne. TOTALNY MUST PLAY!
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
16 z 22 osób (73%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
5.2 godz. łącznie
Zamieszczono: 7 września, 2014
Z tą grą jest trochę tak, jakby czytało się książkę. Głównym założeniem tej prokcji jest... czytanie. I wsiąkanie w całą historię. Nie liczy się tutaj grafika, która i tak ma w sobie coś takiego, że tylko podkręca tę grę jeszcze bardziej. Gdyby nie taka pikselowata grafika... to odbiór tej gry byłby całkiem inny. Oraz soundtrack - gdyby nie on, cała gra byłaby łysa i goła. To właśnie muzyka buduje w grze daną atmosferę podczas danej sceny i to właśnie ona wywołuje u człowika daną emocję. Soundtrack jest po prostu piękny, śliczny i aż chce się go słuchać po wyłączeniu gry. W grze mamy do wykonania (oprócz czytania) kilka prostych zagadek logicznych a cały gameplay opiera się o podróżowanie we wspomnieniach pacjenta. Ale żeby podróżować, zawsze potrzebnych jest pięć ogniw, niezbędnych najpierw do przygotowania a później aktywowania wspomnienia. Na drodze napotkamy kilka problemów, ale koniec końców uda nam się spełnić życzenie pacjenta, jakim jest właśnie tytułowy Księżyc. Nie będę zdradzać całej fabuły, bo zepsuję Wam całą frajdę. Szczerze polecam każdemu, kto nie patrzy na grafikę i lubi wsiąknąć w świetną, pełną wzruszeń opowieść. Czas na przejście gry wynosi około 5-6 godzin. Tak więc... grze daję ocenę 8/10.
Pozdrawiam i polecam,
Tumberski c(:
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna