Gra zainspirowana Przygodami Sherlocka Holmesa autorstwa sir Arthura Conan Doyle’a. Po śmierci lorda Montcalfe jego córka Elisabeth zwraca się do słynnego detektywa Sherlocka Holmesa, aby rozwiał aurę tajemnicy, otaczającą śmierć jej ojca.
Recenzje użytkowników:
Ogółem:
W większości negatywne (125) - 24% z 125 recenzji użytkowników dla tej gry jest pozytywnych.
Data wydania: 1 Lis, 2008

Zaloguj się, aby dodać tę pozycję do listy życzeń, zacząć ją obserwować lub oznaczyć ją jako ignorowaną

Zagraj w Sherlock Holmes: The Mystery of the Mummy

Free to Play
 

O tej grze

Gra zainspirowana Przygodami Sherlocka Holmesa autorstwa sir Arthura Conan Doyle’a.
Po śmierci lorda Montcalfe jego córka Elisabeth zwraca się do słynnego detektywa Sherlocka Holmesa, aby rozwiał aurę tajemnicy, otaczającą śmierć jej ojca. Zaufany pomocnik Holmesa, doktor Watson, przebywa na zasłużonych wakacjach z rodziną, więc Holmes udaje się samotnie do posiadłości Montcalfe’ów. Będzie musiał wykorzystać cały swój wielki talent, aby rozwiązać wszystkie zagadki posiadłości. Tylko wtedy będzie mógł odkryć straszną tajemnicę, jaka kryje się za tą dziwną sprawą.
W The Mystery of the Mummy przeżyjesz niesamowitą przygodę, pełną tajemnic i nieoczekiwanych wydarzeń. Zagraj rolę słynnego detektywa Sherlocka Holmesa i przygotuj się do unikania wielu pułapek i rozwiązywania zagadek. Tajemnicze morderstwo, liczni podejrzani i słynna mumia w sprawie, która najwyraźniej wcale nie jest taka prosta...

Wymagania systemowe

    • OS: Windows 98 / ME / 2000 / XP
    • Processor: CPU PII 350 Mhz
    • Memory: 64 MB
    • Graphics: 8 Mb DirectX 7 compatible
    • Hard Drive: 130 MB Free
Recenzje klientów
System recenzji użytkowników został zaktualizowany! Dowiedz się więcej
Ogółem:
W większości negatywne (125)
Niedawno opublikowane
batmansuko
5.5 hrs
Zamieszczono: 22 lipca
nie rozumiem czemu w opini większości ludzi ta gra jest oceniona negatywnie. może nie jest to poziom dzisiejszego Sherlocka Holmesa, ale same zagadki są na bardzo wysokim poziomie( może to przez to, że grafika jest słaba i nic nie widzę), a zakończenie totalnie nie oczywiste.

boli mnie jedynie to jak została wymodelowana postać Sherlocka i Watsona.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
robertnippon
3.0 hrs
Zamieszczono: 3 stycznia
Grafika paskudnie się zestarzała, choć już w momencie premiery była mocno nieśweża ( grę wydano w 2002 roku, a lepsze tła mogliśmy zobaczyć choćby w staruteńkim "Atlantis II" w 1999 roku). Głównym mankamentem jest mocno przegięty poziom niektórych zagadek oraz obecność "czasówek", czego w grach przygodowych nienawidzę. Ostatnim gwoździem do trumny jest zaś tragiczny voice acting, zwłaszcza Sherlock Holmes i Watson brzmią tak, jakby aktorom użyczającym im głosu robiono podwójne gardło 24/7(chociaż ten ostatni pojawia się tylko w filmiku kończącym grę, zdąży nas porządnie wkurzyć swą "chrypką").

Poza ciekawą tematyką, nie potrafię znaleźć plusów tej gry. Rozwiązanie zagadki nie zachwyca, a rozgrywka miast bawić, nuży i irytuje.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
strazaq
4.0 hrs
Zamieszczono: 17 stycznia, 2015
Zagrałem w Mystery of the Mummy głównie po to, by przejść całą serię Sherlocka w chronologicznej kolejności. Posiadam wszystkie części i głupotą byłoby zaczynać od najnowszej. Mam jednak wrażenie, że tej pierwszej po prostu nie skończę, bo nie starczy mi cierpliwości. Nie dlatego, że jestem niecierpliwy, ale dlatego, że gra ma liczne błędy, a zagadki są w ogromnej części nielogiczne.

Gra nie ma praktycznie żadnej możliwości zmiany ustawień. Rozdzielczość, wygładzanie, filtrowanie, tego po prostu nie ma. Tak jak się uruchomi, tak jest i tyle. Dźwięk jest mizerny, ale nie ma tragedii. Muzyka przypomina nagrania midi z lat 90-tych, ale nie drażni zbyt mocno. Dialogi są po prostu odczytane przez lektora bez większych emocji. Właściwie to monologi, bo tekst zawiera głównie mowy Sherlocka samego do siebie. Pikseloza jest niestety mocno zauważalna. Przeszkadza też trochę sposób poruszania postaci, który nieraz utrudnia orientację w pomieszczeniu, ale przymknąłbym na to wszystko oko, gdyby gra nadrabiała fabułą i sposobem przedstawiania zagadek. Nie nadrabia jednak...

Pierwszy rozdział zaczął się obiecująco i przeszedłem go bez większych trudności, lecz przy przerywniku filmowym na końcu pojawił się pierwszy crash. Ok... Zdarza się starszym tytułom i zwykle da się z tym coś zrobić w kilka chwil. Ustawiłem grę w tryb kompatybilności wstecznej z Win XP, dałem prawa administratora (gram na Win 7) i przeszedłem cały rozdział jeszcze raz. Przezornie tym razem zapisałem stan gry przed felernym filmem końcowym. Nie pomogło. Crash. Spędziłem godzinę na forach w poszukiwaniu rozwiązania i za którymś razem rozdział drugi się uruchomił, ale nie do końca wiem dlaczego i co należy zrobić, żeby zawsze się uruchamiał. Ładowałem grę kilka razy, wciskałem spację lub Esc w trakcie ostatniej cutscenki i po prostu za którymś razem zaskoczyło.

W drugim rozdziale pojawiły się absurdy typowe dla gier hidden object i zagadki, które tylko autor uważa za logiczne. Musiałem sięgnąć po solucję. Widelec pod dywanem (WTF?! Ktoś jadł na podłodze?) to mały pikuś. Bardziej zaskoczyło mnie do czego ten widelec miał w grze służyć. Absolutnie durne zastosowanie. Liczba nonsensów zaczęła się niestety mnożyć. Pojawił się też kolejny błąd, czyli brak możliwości przechodzenia do pulpitu przy użyciu Alt-Tab w trakcie gry. Raz przejdziesz i więcej do gry już nie wrócisz... Nie poddałem się, odpaliłem solucję na drugim komputerze i grałem bez przełączania na pulpit. Przeszedłem drugi rozdział z solucją i oczywiście przy cutscence na końcu crash. Zapomniałem zapisać, ale na szczęście miałem save gdzieś w połowie tego poziomu, więc nie przechodziłem drugi raz całego, tylko pół. Przyjemności niestety zero.

W trzecim rozdziale doszły wyzwania czasowe. Pochodnia wypala się wraz z upływem czasu, a gra nadal stawia na szukanie przedmiotów w szczelinach między deskami, dziurach w ścianie albo między szafkami w zacienionym miejscu. Nie dość, że wgapiam się w monitor aż do wyschnięcia gałek ocznych, to jeszcze mam to robić na czas? Sorry... nie moja bajka. Jeśli gra polega na absurdach i zgadywaniu myśli autora, to przynajmniej powinienem mieć dowolną ilość czasu. Zwłaszcza, że gdy pochodnia się wypala, a my nie zdążymy zapalić drugiej, to gra co robi? Crashuje... Tak, wywala do pulpitu i ponownie musimy wgrywać save. To samo dzieje się, gdy Sherlock ginie w wyniku źle rozwiązanej zagadki. Nie cofa nas do menu, tylko wywala. Tragedia. Na trzecim rozdziale chyba skończę i pełen frustracji sięgnę po kolejną część, która podobno była już lepiej skonstruowana. Oby.
Przydatne? Tak Nie Zabawna
deszczowy pies
4.4 hrs
Zamieszczono: 8 sierpnia, 2014
Tajemnica Mumii to pierwsza część z cyklu gier point-and-click poświęconych słynnemu detektywowi z Baker Street. Rozgrywka polega przede wszystkim na rozwiązywaniu łamigłówek logicznych oraz odnajdywaniu niezbędnych do tego przedmiotów. Z uwagi na kontekst fabularny, brak tu właściwie jakichkolwiek przesłuchań czy dialogów - w końcu posiadłość Montcalfe'a jest opuszczona. O tym czy faktycznie tak jest, gracz dowie się w miarę postępów śledztwa.

Pod względem technicznym czuć, że gra została wydana w roku 2002, więc przeszło dekadę temu. Gracz porusza się po posiadłości klikając na przejścia kolejnych części lokacji. Menu jest proste, żeby nie powiedzieć surowe. Możliwość zmiany ustawień praktycznie żadna. Wszelka animacja wydaje się być sztywna, a grafika już dawno nie mogłaby nikogo zachwycić. Rozmieszczenie niezbędnych do znalezienia przedmiotów czasem wydaje się mało intuicyjne. Za plus należy jednak uznać całkiem dobrą oprawę dźwiękową i sterowanie, które przynajmniej nie przeszkadza. Jakość lokalizacji (napisy w języku polskim) oceniam jako dobrą. Niewątpliwą wadą jest natomiast brak możliwości minimalizowania gry i crashe pojawiające się czasem przy przerywnikach filmowych - stąd konieczność pamiętania o częstych zapisach stanu rozgrywki.

Jeżeli chodzi o warstwę fabularną, to stoi ona na bardzo przyzwoitym poziomie. Zagadki wymagają chwili zastanowienia, niektóre dłuższej. Co w połączeniu z pojawiającymi się od czasu do czasu limitami czasowymi zmusza do koncentracji. Odnajdywanie kolejnych poszlak sprawia frajdę, a o to właśnie chodzi w grach przygodowych. Szkoda jednak, że rozwiązanie całej sprawy zajmuje stosunkowo niewiele czasu i można odnieść wrażenie, że gra jest po prostu za krótka...
Przydatne? Tak Nie Zabawna
Najbardziej przydatne recenzje  Ogółem
3 z 3 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
4.4 godz. łącznie
Zamieszczono: 8 sierpnia, 2014
Tajemnica Mumii to pierwsza część z cyklu gier point-and-click poświęconych słynnemu detektywowi z Baker Street. Rozgrywka polega przede wszystkim na rozwiązywaniu łamigłówek logicznych oraz odnajdywaniu niezbędnych do tego przedmiotów. Z uwagi na kontekst fabularny, brak tu właściwie jakichkolwiek przesłuchań czy dialogów - w końcu posiadłość Montcalfe'a jest opuszczona. O tym czy faktycznie tak jest, gracz dowie się w miarę postępów śledztwa.

Pod względem technicznym czuć, że gra została wydana w roku 2002, więc przeszło dekadę temu. Gracz porusza się po posiadłości klikając na przejścia kolejnych części lokacji. Menu jest proste, żeby nie powiedzieć surowe. Możliwość zmiany ustawień praktycznie żadna. Wszelka animacja wydaje się być sztywna, a grafika już dawno nie mogłaby nikogo zachwycić. Rozmieszczenie niezbędnych do znalezienia przedmiotów czasem wydaje się mało intuicyjne. Za plus należy jednak uznać całkiem dobrą oprawę dźwiękową i sterowanie, które przynajmniej nie przeszkadza. Jakość lokalizacji (napisy w języku polskim) oceniam jako dobrą. Niewątpliwą wadą jest natomiast brak możliwości minimalizowania gry i crashe pojawiające się czasem przy przerywnikach filmowych - stąd konieczność pamiętania o częstych zapisach stanu rozgrywki.

Jeżeli chodzi o warstwę fabularną, to stoi ona na bardzo przyzwoitym poziomie. Zagadki wymagają chwili zastanowienia, niektóre dłuższej. Co w połączeniu z pojawiającymi się od czasu do czasu limitami czasowymi zmusza do koncentracji. Odnajdywanie kolejnych poszlak sprawia frajdę, a o to właśnie chodzi w grach przygodowych. Szkoda jednak, że rozwiązanie całej sprawy zajmuje stosunkowo niewiele czasu i można odnieść wrażenie, że gra jest po prostu za krótka...
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
1 z 1 osób (100%) uważa, że ta recenzja jest pomocna
Polecane
5.5 godz. łącznie
Zamieszczono: 22 lipca
nie rozumiem czemu w opini większości ludzi ta gra jest oceniona negatywnie. może nie jest to poziom dzisiejszego Sherlocka Holmesa, ale same zagadki są na bardzo wysokim poziomie( może to przez to, że grafika jest słaba i nic nie widzę), a zakończenie totalnie nie oczywiste.

boli mnie jedynie to jak została wymodelowana postać Sherlocka i Watsona.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Niepolecane
3.0 godz. łącznie
Zamieszczono: 3 stycznia
Grafika paskudnie się zestarzała, choć już w momencie premiery była mocno nieśweża ( grę wydano w 2002 roku, a lepsze tła mogliśmy zobaczyć choćby w staruteńkim "Atlantis II" w 1999 roku). Głównym mankamentem jest mocno przegięty poziom niektórych zagadek oraz obecność "czasówek", czego w grach przygodowych nienawidzę. Ostatnim gwoździem do trumny jest zaś tragiczny voice acting, zwłaszcza Sherlock Holmes i Watson brzmią tak, jakby aktorom użyczającym im głosu robiono podwójne gardło 24/7(chociaż ten ostatni pojawia się tylko w filmiku kończącym grę, zdąży nas porządnie wkurzyć swą "chrypką").

Poza ciekawą tematyką, nie potrafię znaleźć plusów tej gry. Rozwiązanie zagadki nie zachwyca, a rozgrywka miast bawić, nuży i irytuje.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna
Niepolecane
4.0 godz. łącznie
Zamieszczono: 17 stycznia, 2015
Zagrałem w Mystery of the Mummy głównie po to, by przejść całą serię Sherlocka w chronologicznej kolejności. Posiadam wszystkie części i głupotą byłoby zaczynać od najnowszej. Mam jednak wrażenie, że tej pierwszej po prostu nie skończę, bo nie starczy mi cierpliwości. Nie dlatego, że jestem niecierpliwy, ale dlatego, że gra ma liczne błędy, a zagadki są w ogromnej części nielogiczne.

Gra nie ma praktycznie żadnej możliwości zmiany ustawień. Rozdzielczość, wygładzanie, filtrowanie, tego po prostu nie ma. Tak jak się uruchomi, tak jest i tyle. Dźwięk jest mizerny, ale nie ma tragedii. Muzyka przypomina nagrania midi z lat 90-tych, ale nie drażni zbyt mocno. Dialogi są po prostu odczytane przez lektora bez większych emocji. Właściwie to monologi, bo tekst zawiera głównie mowy Sherlocka samego do siebie. Pikseloza jest niestety mocno zauważalna. Przeszkadza też trochę sposób poruszania postaci, który nieraz utrudnia orientację w pomieszczeniu, ale przymknąłbym na to wszystko oko, gdyby gra nadrabiała fabułą i sposobem przedstawiania zagadek. Nie nadrabia jednak...

Pierwszy rozdział zaczął się obiecująco i przeszedłem go bez większych trudności, lecz przy przerywniku filmowym na końcu pojawił się pierwszy crash. Ok... Zdarza się starszym tytułom i zwykle da się z tym coś zrobić w kilka chwil. Ustawiłem grę w tryb kompatybilności wstecznej z Win XP, dałem prawa administratora (gram na Win 7) i przeszedłem cały rozdział jeszcze raz. Przezornie tym razem zapisałem stan gry przed felernym filmem końcowym. Nie pomogło. Crash. Spędziłem godzinę na forach w poszukiwaniu rozwiązania i za którymś razem rozdział drugi się uruchomił, ale nie do końca wiem dlaczego i co należy zrobić, żeby zawsze się uruchamiał. Ładowałem grę kilka razy, wciskałem spację lub Esc w trakcie ostatniej cutscenki i po prostu za którymś razem zaskoczyło.

W drugim rozdziale pojawiły się absurdy typowe dla gier hidden object i zagadki, które tylko autor uważa za logiczne. Musiałem sięgnąć po solucję. Widelec pod dywanem (WTF?! Ktoś jadł na podłodze?) to mały pikuś. Bardziej zaskoczyło mnie do czego ten widelec miał w grze służyć. Absolutnie durne zastosowanie. Liczba nonsensów zaczęła się niestety mnożyć. Pojawił się też kolejny błąd, czyli brak możliwości przechodzenia do pulpitu przy użyciu Alt-Tab w trakcie gry. Raz przejdziesz i więcej do gry już nie wrócisz... Nie poddałem się, odpaliłem solucję na drugim komputerze i grałem bez przełączania na pulpit. Przeszedłem drugi rozdział z solucją i oczywiście przy cutscence na końcu crash. Zapomniałem zapisać, ale na szczęście miałem save gdzieś w połowie tego poziomu, więc nie przechodziłem drugi raz całego, tylko pół. Przyjemności niestety zero.

W trzecim rozdziale doszły wyzwania czasowe. Pochodnia wypala się wraz z upływem czasu, a gra nadal stawia na szukanie przedmiotów w szczelinach między deskami, dziurach w ścianie albo między szafkami w zacienionym miejscu. Nie dość, że wgapiam się w monitor aż do wyschnięcia gałek ocznych, to jeszcze mam to robić na czas? Sorry... nie moja bajka. Jeśli gra polega na absurdach i zgadywaniu myśli autora, to przynajmniej powinienem mieć dowolną ilość czasu. Zwłaszcza, że gdy pochodnia się wypala, a my nie zdążymy zapalić drugiej, to gra co robi? Crashuje... Tak, wywala do pulpitu i ponownie musimy wgrywać save. To samo dzieje się, gdy Sherlock ginie w wyniku źle rozwiązanej zagadki. Nie cofa nas do menu, tylko wywala. Tragedia. Na trzecim rozdziale chyba skończę i pełen frustracji sięgnę po kolejną część, która podobno była już lepiej skonstruowana. Oby.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie Zabawna